czwartek, 26 września 2019

MNIEJ LUB BARDZIEJ ZNANI - jesień i ja


                                                              Pani Jesień
Przybyła punktualnie na czas,
chociaż po tak długiej, całorocznej podróży.
Jest dojrzała, majestatyczna, piękna...
w dłoni trzyma herbacianą, jesienną różę.
Na premierę ubrała się wytwornie
- purpura przeplata się złotem
w jej sukni z kolorowych liści...
a liście ścielą jej kroki pokotem...
(Maria Fydrych-Hayman)


   Przyszła jak co roku, nie wiadomo czy będzie ciepła i słoneczna czy pochmurna i deszczowa. Nie jest moją ulubioną porą roku. Chciałam opowiedzieć o moich wspomnieniach związanych z jesienią, wplatając w treść, wiersze blogerek-poetek. Jednak takie połączenie-moje gadulstwo i piękne słowo,to chybiony pomysł.
Dlatego też zapraszam na tete- a- tete z jesienią w poezji. Ja bawiłam się świetnie czytając i zamieszczając te wiersze w tym miejscu. Mam nadzieję, że i Wy będziecie mieli dobry, kolorowy, dzień jesienny.



      deszczy świt
      nad kopułami chmur
       łopocą baldachy
       rozpięte 
       od nieba do nieba
       trzepot rzęsami ujęty
        w dwa palce
        (Lena Sadowska)


     



Liściom
Ciepły wiatr to kochanek liści
Pieści je czułym dotykiem
Uwielbia jak drżą z rozkoszy
I szemrzą cichutko w podzięce
Wicher to zły czarnoksiężnik
Wypowiada wojnę słabym
Zrywa je i rzuca gdzie popadnie
Nieczuły na ich ostatnie tchnienie
Tulą się rozpaczliwie do trawy
Albo pływają w kałuży
Jak statki bez portu
Czernieją, patrząc na gałęzie
Dawny dom utracony na zawsze...
(Ewa Radomska)





Chłodny poranek
Chłodny poranek
zanim wzrośnie hałas
 czas na kawę
( Iwona Danuta Startek)


Jesienny spacer
Przy oknie się
zatrzymałam
Myśli goniłam
jesienią przestraszone
Wpatrzona w krople
spadającego
deszczu dalej niż
w stronę okna
nie dotarłam
Taki jesienny
leniwy
 spacer

(Gabriela Kotas)


jesienny lipiec
do głowy uderza
burza o smaku wina
trawy i liście
moszczą się wilgotnie
Śladami bosych stóp
(Lena Sadowska)




 

powoli jeden za drugim liść opada
z opuszczonej przez ptaki leszczyny
w stosownym momencie żółć wypełni
wspomnieniem lata wszystkie kanaliki
przysiadają na gałęziach sójki
jak pękate dzbany pełne wina
(Iwona Danuta Startek)



 


Szukaj mnie
Szukaj mnie w jesiennych liściach,

jak one przebarwiam włosy,
a może na górskich zboczach
znajdziesz mnie, gdzie łanów wrzosy.

Będę z mgieł, co nad łąkami

prząść nici babiego lata
i z wiatrem za pan braty
rozwieszać je i splatać.

Szukaj mnie, bo czasu mniej...

ćwiczę z ptakami próbne loty,
widziałam obrączek błysk
otulony całunem tęsknoty.

Już się formują ptaków klucze

i nastąpi wielkie zebranie...
Szukaj mnie pośród ptaków...
znajdź, spytaj... zostanę
( Maria Fydrych-Hayman)
 Dzisiaj widziałam jak sobie po lesie
spacerowała
Jesień
Niezwykle cicho i bardzo spokojnie
spacerowała Jesień po lesie
dostojnie
Spojrzała w dół i w górę spojrzała
potem z ptakami porozmawiała
a jeszcze później zbierała liście
i z liśćmi chodziła tak…
zamaszyście

Usiadła sobie na skraju lasu
bo Jesień ma dużo wolnego czasu
twarz w stronę słońca powoli
odwróciła
nad przemijaniem z nostalgią
się Jesień zamyśliła...
(Gabriela Kotas)


Jeżeli jeszcze mało Wam pięknego słowa na temat jesieni lub chcielibyście poczytać także o pozostałych porach roku, to odsyłam do „Pory roku w polskim haiku”, książka został napisana przez Artura Lewandowskiego i Krzysztofa Kokota. Pozycję wydało Wydawnictwo Kontekst.
Haiku-japońska forma poetycka reprezentatywna dla okresu Edo(1603-1868)


haiku jesienne – pajęczyna
kolia z diamentów
rosa na pajęczynie
błyszczy jaśniej
( Iwona Danuta Startek)

  [Ażurowe pierwsze]
smyczek sosnowy
targa nitki pajęcze
pizzicato
(Lena Sadowska)

    *Maria Fydrych-Hayman - wydała dwie książki:”Kliknij miłość” i „Ścieżkami życia”. Zamieszczone wiersze znajdziecie na blogu http://jakajestesmario.blogspot.com/.
    **Gabriela Kotas autorka książek dla dzieci "Lekcje przyjaźni" i zbiorów wierszy dla dorosłych "Uśmiech codzienności". Uwielbia anioły z którymi siada na ławeczce "Anielska ławeczka". Więcej o twórczości szukajcie  na http://dojrzalosc-gabi.blogspot.com/
    ***Ewa Radomska,publicystka, aforystka. Motto życiowe:jeśli nie śmiech, to co. W jej dorobku „Ja z Bajkowa” opowieść prozą, 3 tomiki aforyzmów m.in.”Myśli spod czapy czyli co w głowie piszczy”, 2 bajki dla dzieci, zbiór humoresek „Szpilki, Karuzela i innych wiele”, 3 tomiki wierszy , najnowszy „Wiersze pozbierane”(2019).U Stokrotki komentuje jako Ewa Bajkowa, własnego bloga nie prowadzi.
    *** *Lena Sadowska, blogerka pisząca zarówno prozą(kategorie:"Dziewczyna z paierowego wymiary","Rozkołysani zmysłów mgnieniem") jak i wierszem("kategorie:haiku...,"Babki z piasku","Zapiski z bycia"). Twórczość prezentowana jest na blogu https://kartkazbrulionu.wordpress.comhttps://kartkazbrulionu.wordpress.com
        
          *****Iwona Danuta Startek, wydała 6 tomików poezji(„I nie wiadomo”, „Siedem świtów”,”Dotknięcie nieobecności”,”Poziom trawy”, „Zakola leniwych rzek”). Jej wiersze znajdziecie na http://emberiza-poziomtrawy.blogspot.com/ .

* ilustracje zaczerpnięto z Google-grafika



http://jakajestesmario.blogspot.com/http://dojrzalosc-gabi.blogspot.com/

poniedziałek, 16 września 2019

ZADUMANA MORGANA

          
                               „Witam pięknie na moim blogu wszystkich miłych gości :)  
    Tak mogłabym rozpocząć swój powrót na bloga, po dwumiesięcznej przerwie wakacyjnej. Nie są to jednak moje słowa. Można je uznać,za znak rozpoznawczy bloga, o którym chcę dzisiaj napisać http://spacerem-przez-zycie.blogspot.com .
   Jak przyznaje autorka, pomysł na nick MORGANA, zaczerpnęła od bohaterki powieści „Córka słońca”, napisanej przez amerykańską pisarkę Barbarę Wood. Większości z nas jednak Morgana kojarzy się z czasami króla Artura i opowieściami celtyckimi. Arturiańska Morgana, to przyrodnia siostra Artura,wychowana na wyspie Avalon. Czarodziejka,obdarzona wielką mocą, żeński odpowiednik Merlina.
   Nasza współczesna Morgana, także potrafi czarować, ale Jej działania mają pomagać odwiedzającym bloga. Dla Niej, to żaden problem wyczarować pierogi zakończone plecionką, czy użyć magii własnych rąk, by rośliny wspaniale rosły i pięknie kwitły.
   Jak wygląda nasza Czarodziejka, możecie się przekonać oglądając Jej portret zamieszczony na prawym marginesie bloga, przy profilu. Autorem tego świetnego rysunku, ponoć zgodnego z oryginałem jest NITAGER*.
Morgana twierdzi, że rysownik sporządza charakterystykę danej osoby na podstawie czytanych tekstów i tworzy portret. Mnie wydaje się, to wręcz nieprawdopodobne. Podejrzewałam, że podobizna Morgany została zrobiona na podstawie zdjęcia, ale podobno tak nie było. Gdybym chciała snuć teorie spiskowe, to uznałabym Nitagera za profilera o wielkich plastycznych umiejętnościach.
   Wracając do naszej bohaterki, to od najmłodszych lat była nieśmiała, co sprawiło, że bała się odpowiadać na środku klasy(skąd ja to znam). Określa siebie jako bardzo wrażliwą osobę, bez krzty asertywności. Według Niej najskuteczniejszą bronią w walce ze złem, jest uśmiech. Temu zagadnieniu poświęciła kilka postów. Jest kobietą pracującą i wyzwań się nie boi, ale nieciekawa atmosfera w pracy(wspomina o tym często), sprawia że nie ma radości z wykonywanego zajęcia. Nie znalazłam w postach informacji o charakterze pracy, ale według mnie byłaby doskonałą kucharką lub florystką. Może powinna pomyśleć o prowadzeniu własnego baru lub kwiaciarni. Moim zdaniem sukces miałaby gwarantowany. W życiu prywatnym jest żoną i matką córki i dwóch synów. Uwielbia spacery, zarówno te samotne jak i w towarzystwie. Ponieważ rodzina jest dla Niej najważniejsza, będzie wspaniałą babcią, gdy przyjdzie pora na wnuki.
   Podobno bloga zaczęła prowadzić w 2010 na Onecie. Po krótkiej przerwie w roku 2012 założyła aktualny. Mnie zainteresowały Jej wypowiedzi u innych internautów. Ciekawość sprawiła, że postanowiłam poznać Morganę poprzez bloga.
   Czytaniu notek od 2012 do 2017 poświęciłam kilka dni,  choć jeszcze nie skończyłam, to na podstawie tego co już wiem, postanowilam napisać post. Można przyjąć, że blog prowadzony jest według ogólnego schematu:
1.zagadnienia tematyczne: o wychowaniu, o wykształceniu, o różnicy wieku w związku, o samotności i przyjaźni( czyli o relacjach międzyludzkich). Sporo jest o zdrowiu i urodzie oraz o polskich tradycjach. Najskromniej reprezentowana jest moda, do trendów której dostosowuje się, robiąc zakupy z córką, ponoć najlepszą doradczynią. Poruszając tematy z życia wzięte, wnikliwie zapoznaje się z problemem. Cytuje naukowców, podaje statystyki. Przy kilku postach spisywałam informacje, bo były to dla mnie rzeczy nowe. Teksty spełniają funkcję poznawczą, a że pisane są jasnym, prostym językiem, mogą nauczyć czegoś osoby w różnym wieku.
2. kwiaty w domu, na balkonie i w ogrodzie - o nich mówi ze znajomością rzeczy i w podejściu do tematu, widać wielką pasję. Każdy post "udokumentowany" jest licznymi zdjęciami.
3.kulinaria, to drugi po roślinach "konik" Morgany. Jej przepisy własne lub modyfikowane, mają tę zaletę, że są niewymyślne. Proponowane dania można przyrządzić szybko i tanio, opisy są dokładne, podane w przystępny sposób. Dzięki temu nawet początkujący kucharz może pokusić się o zrobienie takiego jedzenia. Uzupełnieniem teorii, są zdjęcia na których widać, że autorka przywiązuje wagę nie tylko do tego, co znajduje się na talerzu, ale także jak powinno być podane. Ze swoich przepisów mogłaby sporządzić wspaniałą książkę kucharską, która byłaby konkurencyjna dla profesjonalnych kucharzy. Przyznaję, że przeczytawszy posty kulinarne z dwóch lat, zaczęłam je omijać. Na zamieszczonych zdjęciach wszystko wyglądało tak apetycznie, że od razu głodniałam i zaglądałam do lodówki. Gdybym chciała choć raz ugotować(upiec) coś zaproponowanego, moja waga podwoiłaby się w błyskawicznym tempie.
4.film, literatura, muzyka.
To co mnie zachwyciło w blogu Morgany, to cytaty zamieszczane na zakończenie każdej notki. Są one zawsze bardzo trafnie dobrane i ściśle nawiązują do poruszanego tematu. Nie odsłuchałam muzycznych propozycji, więc mogę jedynie powiedzieć, że te jeżeli nie mają związku z postem, to określają gust autorki. Sporo miejsca poświęca obejrzanym filmom i przeczytanym książkom. Wtedy post bardzo często zaczyna się słowami "znalazłam takie oto opowiadanie, wzruszyłam się i zadumałam". Chociaż większość propozycji filmowych i książkowych, nie odpowiada moim gustom, to jednak wiele tytułów spisałam, by w wolnej chwili się zapoznać. Tak jest na przykład z twórczością Bruno Ferrero, włoskiego salezjanina, pisarza katolickiego, którego kilka opowiadań zamieszcza na blogu i stanowią one podstawę rozważań. Wybiera filmy i książki trudne, poruszające ważne kwestie moralne, etyczne, obyczajowe. Są to pozycje zmuszające widza(czytelnika) do refleksji, a co wrażliwszych wzruszają i skłaniają do płaczu. Komedii i lżejszych filmów autorka bloga ogląda mało, chociaż obejrzała chyba wszystko, bez względu na gatunek, jeżeli w obsadzie znajdowali się Johnny Depp lub Benedict Chumberbacht, bo to "ukochani" aktorzy. Ci dwaj panowie nie są moimi ulubieńcami, bo wolę Morgana Freemana czy Denzela Washingtona, ale jak często podkreśla Morgana "o gustach się nie dyskutuje". Czytając bloga "od deski do deski", znalazłam wśród komentujących, wiele osób znanych również u mnie(Stokrotka, Jotka, Zgaga, Ultra). Mam jednak nadzieję, że wśród moich gości, będą i tacy, którzy bloga Morgany jeszcze nie czytali i zrobią "skok w bok" na Jej stronę.
   Jeżeli miałabym jakieś "ale", to drobny druk, który utrudnia czytanie. Zaskoczeniem też było stosowanie w zdaniach "min" jako skrótu wyrażenia "między innymi". Przeszkadza to chyba tylko mnie, bo nie zauważyłam by inni komentujący zwracali na to uwagę. Ja to zrobiłam i po reakcji Morgany doszłam do wniosku, że nie znosi krytyki, nawet jeżeli podyktowana jest jak najlepszymi intencjami. Zgodnie z przysłowiem "ludzie gniewają się, nie za to że, ale za to jak", widocznie wybrałam niewłaściwy sposób zasygnalizowania błędów.
Na koniec kilka moich ulubionych cytatów, zaczerpniętych z bloga Morgany
OJCEM MOŻE ZOSTAĆ KAŻDY, ALE TRZEBA BYĆ KIMŚ WYJĄTKOWYM, ŻEBY ZOSTAĆ TATĄ”(brak autora cytatu).
NADZIEJA POMAGA IŚĆ NAPRZÓD,WYTRWAŁOŚĆ-STAĆ, A ODWAGA WRACAĆ”- Władysław Grzeszczyk.
"TROSKA O DZIECKO JEST PIERWSZYM I PODSTAWOWYM SPRAWDZIANEM STOSUNKU CZŁOWIEKA DO CZŁOWIEKA" - Jan Paweł II
LEPIEJ POSZUKAĆ SOBIE NOWEGO PRZYJACIELA, NIŻ PŁAKAĆ PO DAWNYM”- Seneka Młodszy.