NIE BYŁAM JA MNISZKĄ
Nie byłam ja mniszką i nie będę,
A dawałam gębusi i jeszcze będę.
Jeźli komu zazdrość,
A ja jeszcze na złość
Dawać będę.
Jeźli mniszkom zazdrość,
A ja mniszkom na złość
Mniszką nie będę.
Wtedy ja cię wezmę moja kochaneczko,
kiedy się obróci na opak słoneczko.
Chocia się obróci na cztery opaki,
nie pójdę ja za cię, boś ty lada jaki.
DO DZIEWKI
A co wiedzieć, gdzie chodzisz, moja dziewko śliczna
A mnie tymczasem trapi tęskność ustawiczna;
Jakoby słońce zaszło, kiedy nie masz ciebie,
A z tobą i w pół nocy zda się dzień na niebie.
(Jan Kochanowski „Fraszki nieprzystojne”.)
Kie sysek nazbieram, przecie się ogrzejem,
a z tobą, Janiczku, kaz ja się podziejem.
Wolem ci ja, wolem w lesie syski zbierać
jako się, Janiczku, z tobą poniewierać.
Poczekaj mnie, Janiczku, w Krakowie na moście,
poślę ci pióreczko rybeczką na poczcie.
Niejedna rybeczka popod mostem przeszła,
żadnej jek nie widział, żeby piórko niesła.
Juz-ek się ozenił, a juz to i amen,
tak-ek się utopił, jak we wodzie kamień.
Zalecał się Bartek Marynie,
Póki widział kluski w kominie,
A jak wyjadł kluski z komina:
- Bywajze mi zdrowa, Maryna!
Śpiwał słowik, śpiwał
Na zielony śliwce
Kiej się ni mas zenić,
Nie pochlibiaj dziwce.
***dawniej określenie dziewka odnosiło się do panny
DO BARTOSZA
Bartoszu łysy, a z hiszpańską brodą,
Godzien by łaski za swoją urodą;
Ale panienki na cię niełaskawy,
Tak powiadają, żeś nogieć* wąchawy**;
Co jeśli tak jest, szkodać i urody,
I tej łysiny, i tej czystej brody.
(Jan Kochanowski „Fraszki nieprzystojne”)
*nogieć(tu) hultaj, nicpoń
** wąchawy-śmierdzący

Jak mogliście się przekonać z zamieszczonych utworów, zwodzić partnerów potrafią panie i panowie. Pamiętając o 8 i 10 marca, miejmy świadomość, że jeżeli oczekujemy szacunku, sami powinniśmy go okazywać, najlepiej przez cały rok.








zapraszam do siebie, ale jutro dopiero, ósmego, w przeciwieństwie do reszty nie powinno być zbyt za trudne...
OdpowiedzUsuńo) a tu teraz tak raczej prymitywnie:
pisze psiapsia do psiapsi przez (np.) WhatsAppa:
- nawet nie wiesz jak mnie kocha ten mój Gucio, po wczorajszym nie mogę ani chodzić, ani jeść i mówić, ani siedzieć i kupy zrobić...
odpowiedź przychodzi z pewnym opóźnieniem:
- sorry, nosem klikam ze szpitala, leczę łokcie penisistki...
oo) nadal prymitywnie, ale w innym sensie:
- kurde, nie kupiliśmy gumek...
- do dupy...
- nie, dlaczego?...
ooo) to jeszcze takie coś:
rozmawiają dwie psiapsie...
- trochę mi głupio...
- coś zmalowała?...
- mój Gucio zrobił mi wczoraj taki fajny Dzień Kobiet, a ja mu nie powiedziałam "dziękuję"... no, ale z pełną buzią się nie gada...
- spoko, trzeba mieć zasady... poza tym jutro go zakneblujesz lejąc go pasem i się zremisuje...
p.jzns :)
Cieszę się, że podtrzymałeś żartobliwy ton postu, dostosowując komentarz. Dziękuję za wpis i odwiedziny.
UsuńIwonko, mówiąc, że mężczyżni nie piszą o milości miałam na myśli blogerów. Wsród przytaczanych przez Ciebie fragmentow wierszy , były same kobiety. Natomiast poeci to inna sprawa, pisali pięknie i dużo ; subtelnie, romantycznie, zmysłowo, namiętnie, rubasznie, rozpaczliwie. Pisali przede wszystkim do kobiet, ale do mężczyzn również. Burzliwy związek Rimbauda z Baudelaire /poeci wyklęci/ zaowocował wierszami łamiącymi konwenanse moralne
OdpowiedzUsuńNasz poeta, którego bardzo cenię, J.Tuwim napisał
"dzisiaj wielki bal w Operze
wszelka dziwka majtki pierze"
a żartowniś Fredro bajeczkę o królewnie pizdolinie.
Jak zmienia się znaczenie poszczegolnych wyrazów na przestrzeni wieków świadczy dedykacja , którą J. Kochanowski napisał przed trenami:
...Jan Kochanowski, niefortunny ociec swojej najmilszej dziewce , ze łzami napisał... nie masz cię, Orszulo moja.
skoro o blogerach mowa, to ja akurat nie umiem pisać erotyków... w swoich opowiadaniach wrzucam co najwyżej jakieś aluzyjne wstawki, ale to jest wszystko... i w ogóle uważam, że kobiety robią to lepiej... p.jzns :)
UsuńDroga Liwio, taki był zamysł, by post walentynkowy zawierał utwory blogerek. Rok temu sięgnęłam po teksty Art Klatera, bo był jedynym znanym mi blogerem-wierszokletą. Co prawda Antoni Relski wspominał kiedyś o swoich literackich umiejętnościach, ale nie miałam odwagi prosić Go o jakieś teksty. Dziękuję za wsparcie mnie cytatami z Tuwima i Fredry. Niestety w moim księgozbiorze nie posiadam książek tych autorów, a jak wiesz, z biblioteki publicznej nie korzystam.
UsuńMiły PKanalio- mężczyźni piszą piękne erotyki i nie są w tym gorsi od kobiet.
O właśnie, jak świętować, to wspólnie!
OdpowiedzUsuńDlatego my świętowaliśmy oba święta razem, na wycieczce w piękne miejsca i z dobrymi smakami!
Wszystkiego dobrego, Iwonko!
Mam nadzieję, że wspólne świętowanie było piękne i radosne. Niechaj tak będzie zawsze.
UsuńIwonko!
OdpowiedzUsuń"Każda kobieta nosi w sobie siłę i pasję, które mogą zmienić świat". - Maya Angelou.
W Dzień Kobiet przyszłam Ci życzyć wszystkiego najlepszego. Pozdrawiam i posyłam ci dużo pozytywnej, ciepłej, siostrzanej energii.
W realu mam co prawda starszą siostrę, ale chętnie będę starszą dla Ciebie. Dziękuję za życzenia i przesyłam moc najcieplejszych myśli do Bolesławca. Do miłego zobaczenia na blogach.
UsuńA ja zawsze jakoś "olewałam" i dzień kobiet i potem dzień mężczyzn. Bo jakby na to nie spojrzeć to jestem kobietą jak rok długi a nie tylko 8 marca i chcę by o tym pamiętano. I do dziś pamiętam jak w połowie lutego pracownicy "Rady Zakładowej" mocno główkowali czy w danym roku do miniaturowego tulipana w doniczce dołożyć każdej pani rajstopy czy może ćwierć kilograma mieszanki wedlowskiej by paniom osłodzić życie.
OdpowiedzUsuńSerdeczności Iwonko!!!
Bardzo cieszyłam się z każdej pary rajstop, bo liczne upadki powodowały bardzo szybkie pozbywanie się ich. Nie wszystkie kobiety czują się nimi przez cały rok, dlatego ważne jest, aby choć ten jeden dzień tuż przed nastaniem wiosny, miały dla siebie. Dziękuję za komentarz i życzę wszystkiego, co najpiękniejsze na resztę roku.
UsuńIwonko, piękne życzenia, bo poetyckie, myślę, że sporo pracy włożyłaś, by wybrać co ciekawsze, co smakowitsze. Dziękuję, jesteś wspaniała!
OdpowiedzUsuńZasyłam serdeczności
Za pochwałę dziękuję. Pisanie każdego postu, to dla mnie wielka przyjemność. Szanuję tych, którzy notki czytają i komentują, dlatego żaden trud, nie jest daremny. Serdecznie pozdrawiam, życzę dużo zdrowia.
UsuńWitaj, Iwono.
OdpowiedzUsuńPo tak iskrzącym dowcipem wpisie pozostaje mi tylko życzyć Paniom i Panom wszystkiego, co najlepsze:)
Pozdrawiam:)
Mam nadzieję, że Twoje życzenia dla Pań i Panów się spełniły. Cieszę się, że post przypadł do gustu. Uściski.
UsuńIwonko, z przyjemnością przeczytałam Twój uroczy, nieco swawolny tekst. :) Uśmiecham się pod nosem, poprawił mi humor. I zgadzam się z Ultrą, bo też właśnie to przyszło mi do głowy, że zadałaś sobie sporo trudu wyszukując dla nas te wszystkie wiersze, fraszki, przyśpiewki i anegdoty.
OdpowiedzUsuńBardzo Ci za to dziękuję. Potrzeba nam uśmiechu i czegoś lżejszego, by zachować balans w tych niepewnych czasach.
Pozdrawiam serdecznie.
Są rzeczy, na które nie mamy wpływu. Możemy jedynie ratować się pozytywnym myśleniem i poczuciem humoru. Zauważyłam, że zamieściłaś komentarze pod wcześniejszym postami. Bardzo dziękuję, za każde życzliwe słowo. Serdecznie pozdrawiam.
UsuńCodziennie świętuję Dzień Kobiet, dla Ciebie również wszystkiego dobrego :)
OdpowiedzUsuńMam warunki, by świętować codziennie, ale wolę mieć tylko kilka dni w roku, kiedy czuję się wyróżniona, bo wtedy bardziej się to docenia. Dziękuję za komentarz i serdecznie pozdrawiam.
UsuńPewnie wyartykułuję myśl niepopularną, ale Dzień Mężczyzn wydaje mi się świętem nienaturalnym, "z dupy wziętym", na na siłę wprowadzonym dla zasady parytetu.
OdpowiedzUsuń