![]() |
| "Slowoku "- to polska wersja Wordle |
Do gry w „Słowoku” zachęciła mnie Jotka, parę miesięcy temu. Zadałam sobie trud i sprawdziłam, kiedy dokładnie to było. Oto co napisała autorka bloga „Pani od biblioteki” 8 stycznia 2025 roku ”Rozrywki umysłowe- zaczęłam grać online w Mahjonga i Słowoku.
Dobre ćwiczenia dla koncentracji i gimnastyki umysłu.
Najlepsze wyniki: w pierwszym 7 minut plansza, w drugim odgadnięcie wyrazu w trzecim rzędzie, ale w łatwej wersji.
Obie gry wciągają bardzo!”. (powiększyłam skopiowany z bloga Jotki wpis, dla lepszego odczytania-mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone).
Zgadzam się z Jej zdaniem. Parę dni temu grałam w Mahjonga 3D, nie sprawdzałam czasu, bo nie myślałam, że będę dzisiaj mówiła Wam o moich codziennych rytuałach.
Pierwszym jest zrobienie sobie kawy, piję ją przy laptopie, choć zawsze mam obawę, czy nie wyleję na klawiaturę. Ze smakiem aromatycznego napoju na języku, zasiadam do "Słowoku", gry online na "Kurniku". Po odgadnięciu dwóch słów(niestety zdarzało się, że tylko jednego), przechodzę do gry w kierki na pasjansgry.pl.
W kartach mi się nie wiedzie, bo rzadko udaje mi się wygrać rundę. Nawiązując do tytułu, powiem dlaczego rozpiera mnie duma. Wczoraj grając w "Słowoku", po odgadnięciu słów, postanowiłam zagrać w losowe odgadnięcie 10 wyrazów. Udało mi się 3 razy. Odpadłam na czwartym, choć właściwe słowo miałam na myśli, lecz go nie wpisałam. Poszukiwanym słowem było ZACNY. Zabawa zajęła mi 7:09s. W wersji 2/2 dzisiaj odgadłam oba wyrazy w 4 próbie. Dzięki temu po roku grania mam odgadniętych 657 słów na 717. Daje mi to 3096 pozycję w rankingu. Poszukując 10 losowo wybranych wyrazów, odgadłam wszystkie. Po tym "wyczynie", takie dane pokazały mi się na ekranie:
24 H -71/504; 7D - 473; średni czas 2:03s. Nie umiem ocenić jakie to jest osiągnięcie, ale chodziło o sprawdzenie siebie, a nie o bicie rekordów. Było to jednak na tyle motywujące, że postanowiłam każdego następnego dnia próbować odgadnąć nie tylko 2/2. Zobaczymy czy niedziela była wyjątkowa, a wyrazy po prostu łatwe, czy też był to dowód na to, że mózg pracuje nie najgorzej.
Nie pamiętam u kogo przeczytałam, że w "Słowoku" bawi się też Klarka Mrozek-autorka bloga Dziś też Cię kocham .
Jestem ciekawa czy inni czytający mojego bloga też poświęcają czas na odgadywanie słów i jak często to robią? Może sympatycy "Słowoku" powinni założyć jakiś klub?
To tyle wieści tego poranka. Kawa dopita, czas zmierzyć się z kierkami.
Pozdrawiam serdecznie.


I to jest właśnie to, co i Ciebie podziwiam? Chęci, cierpliwość, radość z rozwiązań.
OdpowiedzUsuńNie gram w nic i zupełnie mnie nie ciągnie w tę stronę.Nie układam puzli, nie gram w planszowki.
Moja Droga, Ty pasjonujesz się czytaniem biografii sławnych ludzi, oglądaniem spektakli teatralnych, ja też tak bym chciała. Jednak przykuta do łóżka od najmłodszych lat, musiałam znaleźć sobie substytut. Stąd gry planszowe(w szachy się nie nauczyłam, choć bardzo chciałam), karty, krzyżówki. Dobrze, że wymyślono komputer, bo teraz posadzona na wózek, mogę nadal zajmować czymś głowę, by nie myśleć o przykrych rzeczach. Miło, że czytujesz mój blog i zechciałaś zamieścić
Usuńkomentarz. Uściski.
Oczywiście, że możesz być dumna, ćwiczenie czyni mistrza.
OdpowiedzUsuńJa gram z przerwami, ostatnio znajduję osiem różnic w rysunkach na onecie lub rozwiązuję Łamisłówko, ale Słowoku jest ciekawsze.
W wyszukiwaniu różnic byłabym raczej kiepska, a Łamisłówko sprawdzę przy okazji. Stykając się z ludźmi mamy okazję do rozmów i wtedy też ćwiczymy mowę i głowę. Kiedy się rozmawia z człowiekiem raz na tydzień i jest to tylko wymiana krótkich informacji, trzeba ratować umysł innymi sposobami. Dziękuję, że reagujesz na każdy post i zawsze mogę liczyć na komentarz. Pozdrawiam serdecznie.
UsuńGram w Mahjonga Questa na kompie. Polecam.Wyrabia cierpliwość. I czas arcy- szybko schodzi. Serdeczności ślę- anabell
OdpowiedzUsuńW pierwszym komputerze syn zainstalował mi wspaniałego Mahjonga, bardzo lubiłam odnajdywać pasujące elementy. Potem nie przeniósł mi tego na następne komputery i teraz gram w "podróbki" tej gry ale są za łatwe, bym mogła mówić o wyzwaniu. Dlatego szukam nowych podniet. Jestem bardzo emocjonalną osobą, więc z cierpliwością różnie bywa. Najważniejsze jest, by nie dać mózgowi spocząć na laurach. Również pozdrawiam Cię serdecznie.
UsuńMoja mama gra w Mahjonga, natomiast ja w WOW. To również gra, w której składa się słowa. Lubię sobie pograć w kolejce do lekarza, wieczorem w domu, w pociągu, w kolejce do kasy... Słowem wszędzie, gdzie tylko znajdę chwilę do wykorzystania.
OdpowiedzUsuńI oczywiście, że bądź dumna ze swoich wyników!
Przejrzałam kilka stron z WOW, ale nie wiedziałam, która najlepsza. Ty realizujesz się w pracy i obowiązkach rodzinnych, więc masz niewiele czasu dla siebie. Ja mam go w nadmiarze, a telewizja jest coraz nudniejsza.
UsuńMam nadzieję, że Mama po kolejnej chemii czuje się na dobrze i może cieszyć się Mahjongiem. Pozdrawiam całą trójkę wspaniałych bab.
Mama v dostała chemię wczoraj. Dziś jest już w domu, na razie w dobrej kondycji i w dobrym humorze. Co się wydarzy dalej - ruletka.
UsuńDobrej nocy Ci życzę!
P. S. Nie wiem, dlaczego, ale zamiast "wczoraj" zrobiło się "v". Przepraszam za nieuwagę. Telefon coś zamienił, a ja nie dopatrzyłam.
UsuńKiedyś lubiłam Mahjonga, teraz kompletnie brakuje mi na niego czasu. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJeżeli się studiuje, biega i spełnia w wolontariacie, to faktycznie czasu może brakować na rozrywki umysłowe. Jak zawsze trzymam za Ciebie kciuki, byś zrealizowała swoje plany i marzenia. Dziękuję, że wpadasz, by zostawić komentarz. Pozdrawiam serdecznie.
UsuńNic z tych rzeczy, mam jedynie słabość do Tamagotchi (aplikacja w telefonie), ale bywa, że zapominam nakarmić bestię.
OdpowiedzUsuńMam niewytłumaczalny lęk przed aplikacjami, poza tym telefon mam tak prosty(z klawiszami), że nie mam w nim internetu. Miło, że "nakarmiłaś" mnie swoim komentarzem. Pozdrawiam serdecznie.
UsuńNapisałam u siebie w odpowiedzi do komentarza Twojego pod postem 'Głód'a adres do mnie, ale nie wiem, czy przeczytałaś, mój @ margarithes@gmail.com uściski
UsuńWitaj, Iwono.
OdpowiedzUsuńGratuluję sukcesów:)
Ja pykam w gierki, które nazywam "odmóżdżaczmi".
Lubię też krzyżówki i pasjanse, ale w papierowej wersji.
Pozdrawiam:)
Pasjanse w wersji papierowej nigdy mnie nie bawiły. Teraz na komputerze układam kilka z różnymi efektami(w jednym jestem na 1000 poziomie, w "Piramidzie" na setnym). Krzyżówki też lubię tylko w wersji papierowej, bo te komputerowe są zbyt łatwe. Dziękuję za odwiedziny, widzę, że nie tylko rycerze nie śpią, ale dobrze, że mają swoją ławeczkę. Pozdrawiam.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJa już się nie bawię...;o) Zmieniłam zabawki...;o) Ale to przednia rozrywka...♥
OdpowiedzUsuńMając trójkę tak fantastycznych wnucząt, łatwo zmienić priorytety. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.
UsuńJa na komputerze nie układam pasjansów. W pracy mam dość patrzenia w komputer. Ale moja mam układa je namiętnie...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Pasjanse są u mnie na dalszej pozycji w rankingu zabaw umysłowych. Jestem na rencie, więc nie pracuję, ale rozumiem, że gdy ma się do czynienia z komputerem przez wiele godzin na stanowisku w pracy, to popołudnia i wieczory chętniej spędza się z książką. Życzę zdrowia i ciekawych lektur. Pozdrawiam.
Usuń