czwartek, 2 lipca 2026

MOJE SIATKARSKIE TO I OWO!

 

   Siatkówkę w wydaniu Ligi Narodów zaczęłam oglądać przypadkowo. Najpierw kibicowałam mężczyznom, gdy polski zespół prowadził Vital Heynen. W tym czasie trenerem kobiet był Jacek Nawrocki, ale panie grały moim zdaniem słabo, w porównaniu z innymi zespołami.

   Potem dowiedziałam się, że zmieniono trenerów w obu zespołach. Byłam zła, że to obcokrajowcy i pytałam samą siebie „czy nie ma w tym kraju polskich fachowców”? Kiedy jednak obejrzałam kolejną Ligę Narodów, w której panowie nie obniżyli lotów, a panie prezentowały się znacznie lepiej, cieszyłam się z decyzji Polskiego Związku Piłki Siatkowej, że postawiono na Grbića i Lavariniego.


STEFANO LAVARINI prowadzi żeńską reprezentację Polski w siatkówce od 2022 roku. Pulchny z postawy o dobrotliwym obliczu.



NICOLA GRBIĆ  prowadzi męską reprezentację Polski w siatkówce od 2022. Chudy o zapadniętych policzkach. Próbuje mówić po polsku. Został dwukrotnie odznaczony na Gali Herosi, w kategorii Mentor.


VITAL HEYNENbył trenerem męskiej reprezentacji Polski w siatkówce w latach 2018-2021.W roku 2018 doprowadził do awansu w finale Ligi Narodów i obrony tytułu mistrzowskiego na Mistrzostwach Świata. W 2019 pod jego wodzą reprezentacja Polski zdobyła srebro w Pucharze Świata oraz brąz w Lidze Narodów i Mistrzostwach Europy. W 2021 pomimo zdobycia brązowego medalu na Mistrzostwach Europy, został zwolniony, bo udział w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio był nieudany. Obecnie trener ten prowadzi męską reprezentację Chin, grają nieźle, sukcesów w LN nie odniosą, choć jako gospodarze mają zapewnione miejsce w finale. 

Osobiście zapamiętałam, że podczas jednej z Lig Narodów, zostawił zespół pod opieką polskiego asystenta, a sam wrócił do Spały, by dopilnowywać zawodników przygotowujących się do MŚ. Nie spodobało mi się to, ale byłam szczęśliwa, że nasi chłopcy mimo tego zdobyli brązowy medal. Nie tak dawno przeczytałam, że Heynen porzucił żonę i związał się z dużo młodszą od siebie Polką Aleksandrą G. Moja matka mawiała „Głowa siwieje, dupa szaleje”, no i wychodzi na to, że miała rację.



ANDREA GIANI -były siatkarz i obecny trener męskiej reprezentacji Francji. Mnie urzekł kilka lat temu, siwym kosmykiem w grzywce. Niestety z upływem czasu, posiwiały Mu także skronie, ale nadal pozostaje jednym z najprzystojniejszych mężczyzn.





TOREY JAMES DE FALCO- amerykański siatkarz, grający jakiś czas także w polskim klubie. Od pierwszej chwili, gdy rozpoczęłam oglądanie Ligi Narodów, zakochałam się w jego ślicznych oczach.





MATTEW ANDERSONamerykański siatkarz. W 2014 zdobył złoty medal Ligi Narodów. Marzy o olimpijskim złocie.


   W każdym zespole można znaleźć przystojnych mężczyzn i ładne kobiety. Ocena zawsze będzie subiektywna, bo każdy inaczej określa piękno. Nie lubię drużyn brazylijskich i włoskich(zarówno męskich jak i żeńskich). Wydają mi się zarozumiali ze względu na pozycję jaką zajmują w siatkarskim świecie. Jednak za sprawą debiutujących w Lidze Narodów Ukraińcom, którzy pokonali Brazylię 3: 1 i Włochy 3:0, miny im chyba trochę zrzedły.

   Od chwili gdy zaczęłam śledzić rozgrywki w Lidze Narodów zachwycam się siatkarzami i siatkarkami z Japonii. Nie górują wzrostem, ale zachwycają zwinnością i prędkością w grze. Do tej pory trzy razy stawali na podium Ligi Narodów, ale w tym roku po dwóch turach rozgrywek są niepokonani. Siatkarki Japonii w 2018, kiedy to Liga Narodów zastąpiła Ligę Światową zajęły 10 miejsce, ale rok później już 9.W latach 22-23 były na 7 miejscu, w latach 2021 i 2025 tuż za podium na 4 miejscu, rok 2024 był bardzo pomyślny, bo zagwarantował 2 miejsce tuż za Włoszkami, a przed Polkami. Siatkarze tego kraju zajęli 2 miejsce w 2024 i 3 miejsce w 2023.



   Zakończył się drugi etap interkontynentalny rozgrywek siatkarskich kobiet i mężczyzn. Etap trzeci odbywający się w Osace polskie siatkarki rozegrają między 6 a 12 lipca. Za przeciwniczki będą miały same najtrudniejsze do pokonania rywalki: Turczynki, Amerykanki i Brazylijki. Chociaż w dwóch etapach Polki spisywały się świetnie i zajmowały 5 miejsce, to przy takich rywalkach trudno będzie wywalczyć lepsze miejsce. Mężczyźni trzeci etap rozegrają między 15 a 19 lipca w Chicago i zmierzą się z: Bułgarią, Brazylią i Francją. W przypadku mężczyzn rywale też z najwyższej półki. Nie będzie łatwo wskoczyć na podium.

   W tegorocznej Lidze Narodów polskie zespoły w pierwszej turze wystąpiły w zupełnie nowych składach. W Gliwicach(druga tura) powróciło kilku zawodników z zeszłego roku(Sasak, Leon). Ciekawe czy w Chicago nasz Leon będzie miał okazję zmierzyć się z francuskim siatkarzem też Leonem? Ten francuski zdaje się być wyższy i masywniej zbudowany, ale liczą się także umiejętności, a tych naszemu siatkarzowi nie brakuje.


Walcząc z upałami, czekam na trzecią turę, która wyłoni finalistów. Za Polaków trzymam kciuki najmocniej.



Do zobaczenia w sierpniu, bo wtedy kończą się rozgrywki VNL.

24 komentarze:

  1. Iwonko, podziwiam, jesteś prawdziwą kibicką!
    Ja zerkam jednym okiem, gdy mąż ogląda, bo jak twierdzi, wreszcie jest co obejrzeć w telewizji...
    Może trenerzy z innych krajów, to taka wymiana krwi - może naszych zawodnicy gorzej słuchają, może nie cenią?
    Nie wiem!
    Przyjemności z kibicowania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę, żeby nie ceniono naszych trenerów. Ukrainki trenuje Polak, Męską reprezentację trenował Michał Winiarski. Jednak robiąc przegląd trenerów wśród na przykład 18 reprezentacji, rzuca się w oczy, że największe wzięcie mają Włosi. Przyjemność z kibicowania mam dużą, choć o większych imprezach takich jak Mistrzostwa Europy czy Świata, dom tej pory zapominałam. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam. Życzę dalej udanych wakacji.

      Usuń
  2. Zachwyca mnie Twoja siatkarska wiedza, detale i energia z jaką przekazujesz wnioski. Brawo! Mój mąż kibicuje siatkarkom i siatkarzom :) Czekam na wieści w sierpniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja wiedza o siatkówce opiera się o informacje wyczytane w internecie. VLN kończy się 2 sierpnia, a w połowie miesiąca rozpoczną się Mistrzostwa Europy. Mam nadzieję, że nienajlepsze zdrowie jednak pozwoli mi i w czasie wspomnianej imprezy kibicować. Mam nadzieję, że pobyt w Polsce należał do udanych. Pozdrawiam serdecznie całą Rodzinę.

      Usuń
  3. Dogadałabyś się z moją Psiapsi. Ona uwielbia siatkówkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście siatkarze obu płci mają kibiców w różnym wieku. Dziękuję za odwiedziny, pozdrawiam Ciebie i wielbicielkę siatkówki.

      Usuń
  4. Witaj, Iwono.

    Kiedyś grałam w siatkówkę, więc mam do niej sentyment:)
    Tylko czasu na oglądanie brakuje, fajnie zatem, że mogę być na bieżąco dzięki Tobie:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje własne odczucia z oglądanej Ligi Narodów nie dają pełnego przeglądu, ale cieszę się, że też darzysz tę dyscyplinę sentymentem. Udanego wakacyjnego wypoczynku życzę i pozdrawiam.

      Usuń
  5. Też kibicuję naszym siatkarzom i siatkarkom, a tenisowe rozgrywki śledzę w miarę możliwości. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tenis w naszej rodzinie uwielbia i na bieżąco ogląda moja siostra. Do mnie on nie przemawia, podobnie jak piłka nożna. Natomiast bardzo lubię oglądać siatkówkę, choć koszykówki już nie. Dziękuję za wizytę i komentarz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam częściej.

      Usuń
    2. Bywam, bywam, ale czesciej jako czytacz :-)

      Usuń
  6. Kiedyś ze Staruszkiem śledziłem wiele z siatkarskich imprez, raczej międzynarodowych. Teraz jakoś nie mam ani chęci, ani czasu na oglądanie, raczej śledzę w ,,Teleexpresie" krótkie informacje z tych boisk. Chętnie oglądam zawody w lekkiej atletyce.

    W Japonii liga staje się chyba coraz mocniejsza. Między innymi B. Kurek zaczął grać w jednym z tamtejszych klubów. Śledziłem jego początki tam dość mocno.

    Ciekawe podsumowanie siatkarskich poczynań naszych graczy z pozycji trenerów.

    Aż się sam dziwię, że odnalazłem się w takiej pracy. Ale może chodzi o to, że wewnętrznie chciałem się rozwijać. Znalezienie pracy na miesiąc (no miesiąc i dziesięć dni) w Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej jakoś mnie tak popchnęło do działań. Jak znalazłem maila z obecnej firmy, że chcą zaprosić mnie na rozmowę o pracę to się nie wahałem długo. :)

    Pozdrawiam!
    Mozaika Rzeczywistości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekkoatletyka była przeze mnie lubiana za czasów PRL-u. Podobnie jak jazda figurowa na lodzie. Po 1989 długo nie oglądałam zawodów sportowych. Dopiero od 2018 roku zaczęłam interesować się LN w siatkówce i sprawia mi to przyjemność, a tych mam niewiele. Bardzo mnie cieszy, że masz satysfakcję z pracy, bo jej poświęcamy znaczną część życia, więc dobrze, gdy daje nam ona przyjemność. Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za "opowieści z infolinii".

      Usuń
    2. W sumie po zastanowieniu się widzę, że przez lata zmieniały się moje zainteresowania sportowe. Kiedyś śledziłem też kolarstwo szosowe/torowe (o tym drugim dużo się dowiedziałem od komentatorów między innymi). Śledziłem też rozgrywki snookera. A dziś to tak jak napisałem, głównie lekka atletyka mnie kręci, a zimą skoki narciarskie. Szkoda tylko, że w tym sezonie nasi zawodnicy nie byli tak dobrzy jak wcześniej.

      Na razie jest OK jeśli o pracę chodzi.

      Pozdrawiam!
      https://mozaikarzeczywistosci.blogspot.com/

      Usuń
  7. Mój tata też jest fanem siatkówki, piłka nożna nigdy nie była w moim domu zbyt popularna. Czasami ogląda najważniejsze mecze futbolowe, ale siatkówkę śledzi jak prawdziwy kibic 😄
    Pozdrawiam i samych pozytywnych emocji życzę 🏐🏐🏐

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piłką nożną interesował się mój ojciec, siostra lubi tenis, a ja z dyscyplin zbiorowych wybrałam siatkówkę. Również pozdrawiam i życzę udanych wakacji.

      Usuń
  8. Podziwiam Cię. Od sierpnia2019 roku ani razu nie włączyłam odbiornika TV (wtedy właśnie owdowiałam) i...jakoś mi zupełnie nie brak ani filmów ani transmisji sportowych, choć miałam tu wykupiony program polskiej TV. Oglądam co jakiś czas filmy na YT, ale i tak najchętniej jakieś przyrodnicze lub dokumentalne. A sportu już wcale nie oglądam, chociaż kiedyś to chętnie oglądałam wyścigi samochodowe, lekkoatletykę i programy motoryzacyjne, bo sama bardzo namiętnie jeździłam samochodem. A teraz sklepy mam w zasięgu "per pedes", gospodarstwo jednoosobowe nie wymaga wielu zakupów, poza tym samochód oddałam córce bo mnie już nie był potrzebny.
    Serdeczności ślę do Ciebie!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawo jazdy zrobiłam tuż po studiach w 1978 roku. Jednak nigdy nie miałam ciągot do prowadzenia samochodu. Bałam się nawet jeździć taksówką. Od czasu gdy wózek zastępuje mi chodzenie, telewizor jest jedynym meblem dającym rozrywkę. Nie umiem wyszukiwać filmów fabularnych na YT, a dokumentalnych czy przyrodniczych nie lubię, bo pierwsze mnie przygnębiają(zazwyczaj dotyczą smutnych spraw), a drugie uzmysławiają ile tracę nie mogąc chodzić na spacery czy uczestniczyć w wycieczkach. Uważam, że bardzo rozsądnie postąpiłaś z samochodem. Serdecznie Cię pozdrawiam i życzę dużo zdrowia.

      Usuń
  9. Wiele razy podkreślałem, że lubię siatkówkę. Kibicuję panom i paniom. Oprócz tego, że nie jestem narażony na oglądanie brutalnych faulów jak w piłce kopanej, to bardzo podobają mi się kibice. To inna półka kibicowania niż w piłce nożnej. Jestem dumny , że jestem częścią tej grupy.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że kibice siatkówki wykazują się znacznie wyższą kulturą kibicowania. Mnie jednak denerwuje kiedy gwiżdżą lub buczą przy serwach rywali naszych zawodników. Przecież dla innych zespołów sam fakt, że nasz zespół gra na swoim terenie jest wystarczająco stresujący. A szczęście i tak sprzyja lepszym. Za pozdrowienia i komentarz dziękuję. Ukłony.

      Usuń
    2. No i przerżnęły nasze dziewczyny z Japonkami. Coś niesamowitego, ze stanu 2:0 dla nas do przegranej.
      Sport bywa nieprzewidywalny i to jest w nim piękne ( będę ponad zawiść po przegranej)

      Usuń
    3. Ja piątego seta nie oglądałam, bo myślałam, że wtedy zła passa się odwróci. Dzisiaj nawet Andropowa dawała punkty Chinkom. Gra na własnym terenie jest zawsze deprymująca dla rywali. Presja tłumu robi swoje. W środę zaczynają ostatnią turę panowie. Wierzę, że Im pójdzie lepiej. A panie będą mogły pokazać się na ME. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.

      Usuń
  10. Iwonko, nie mam pojęcia, jak skomentować ten post. Jak wiesz, sportem zupełnie się nie interesuję, więc siłą rzeczy na nim się nie znam. I nawet żaden z przedstawionych na zdjęciach mężczyzna mi się nie podoba. Gustuję wyłącznie w niebieskookich blondynach.
    Za to napiszę coś innego. Powoli wracam do świata żywych, z wszystkich sił staram się odbić od dna. Jestem już 🙂.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie znam się na sporcie, ale siatkówkę od kilku lat lubię oglądać. Mnie zawsze podobali się bruneci z mocno owłosioną klatą, a trafiałam na blondynów, choć zbyt krótko patrzyłam im w oczy, by zapamiętać, który był niebieskooki. ogromnie się cieszę, że JESTEŚ. Uściski.

      Usuń