
piątek, 14 sierpnia 2020
POSKRAMIANIE KORONAWIRUSA !!!

wtorek, 4 sierpnia 2020
WYJDŻ NA WERANDĘ
Wspomagając się wikipedią definicję WERANDY można sformułować tak:
Weranda(fr. véranda) – dobudówka, najczęściej drewniane lub murowane pomieszczenie, otwarte lub oszklone, przykryte dachem, umieszczone przed wejściem do budynku albo przy innej elewacji. Weranda jest pomieszczeniem o funkcji wypoczynkowej, stawianym najczęściej przy budynkach mieszkalnych na terenach wiejskich i podmiejskich.
Weranda kojarzyła mi się z dwoma momentami. Pierwszym było wspomnienie mojej matki, że ojca poznała u swoich znajomych, którzy użyczyli mu swojej werandy na mieszkanie. Drugą werandą była ta dobudowana w domu moich dziadków, w miejsce wcześniej istniejącego ganku, ciągnąca się od miejsca gdzie się zaczynał aż do rogu budynku. Zajmowała połowę długości domu i szerokością wchodziła w dużą część ogrodu. Nie rozumiałam po co wuj przerobił tak dom od strony podwórza, bo ani to ładne nie było, ani nie wykorzystywali tej przestrzeni należycie. W rzeczywistości ławki i stolik znajdowały się w miejscu dawnego ganku na wprost drzwi wejściowych, a reszta była pusta lub walały się po niej różne rzeczy. Była oszklona, więc przybywało okien do mycia, a i bez tego w piętrowym domu było ich sporo.
Po wpisaniu w Google słowa weranda, wyświetlą nam się strony, na których znajdziemy restauracje o takiej nazwie i informacje o czasopiśmie, miesięczniku wnętrzarskim "Weranda",w którym pokazują- najpiękniejsze polskie domy,rezydencje i ogrody..
Ja jednak chciałabym opowiedzieć o werandzie znajdującej się na https://www.kobieta50plus.pl/ .
Najlepsze dopiero przed nami!Zawiera ona kilka zakładek. „Blogi”, to zapomniane przez autorów strony miejsce. Kilka postów jest sprzed 6 lat.” Finanse” zawsze były moją słabą stroną, bo rzadko kiedy kasa mi się zgadza, a i zarządzać nią nie za bardzo umiem. Więc nie wiem czy zawarte w postach porady, potrafiłabym wprowadzić w życie. „Zdrowie” mam kiepskie i nie sądzę, by artykuły w tym miejscu zamieszczone wpłynęły znacząco na jego poprawienie. „Uroda”- by o nią należycie dbać, potrzeba pieniędzy na fryzjera, kosmetyczkę i te kremy, żele, farby do włosów. „Bądź stylowa”, to artykuły o modzie, a ta już jest poza moim zasięgiem, bo niby komu miałabym się podobać siedząc w domu. „Rozrywka”, to też dział nie dla mnie, bo tę zapewnia mi internet i telewizja. Spojrzałam natomiast na " Rynek 50+", "Szansę 50+" i "Werandę literacką". Dwie pierwsze kategorie przejrzałam z ciekawości, czym się na rynku "handluje" i komu daje się szansę. Co do Werandy, to już parę razy ją wcześniej przeglądałam, wiedziałam czego mogę się spodziewać. A dlaczego właśnie teraz postanowiłam omówić niektóre "działy" strony Kobieta 50Plus? Na to pytanie odpowiedź w końcowej części dzisiejszego tekstu.
RYNEK 50+ -informacje o filmach(„Jak być dobrą żoną”, „Tu i teraz”, „Prawda”) i innych dziedzinach sztuki(„Jubileuszowe plany Teatru Żydowskiego”, „Opera może być zabawą”, „Tajemnica wielkiej sztuki”, „Fotograficzna podróż do przeszłości”).Znajdziecie tu wywiady z Edytą Tarnowską i Ireneuszem Gralikiem. Dwa bardzo aktualne tematy: pandemii(„Do czego tęsknią kobiety w czasie pandemii”, „Rosarium dla świata wołanie o zakończenie pandemii”) i historia o kobietach walczących w Powstaniu Warszawskim „Dziewczęta z tamtych lat”. Jest też post, który równie dobrze mógłby znaleźć się w werandzie literackiej, mam na myśli książkę Wiktora Krajewskiego „Chciałbym nigdy cię nie poznać”. Smakosze znajdą tu notki „Lato w słoikach zamknięte” i „Lody, lody”, a wielbiciele natury artykuły:Jej wysokość pszczoła”, „Nieznane aspekty herbaty”, „Przyjazna pokrzywa”.
SZANSA 50 PLUS- to zakładka, w której większość artykułów była opublikowana w latach 2014-19. Są wśród nich bardzo ciekawe tematy i choć nie są aktualne jeżeli chodzi o czas napisania, to mogą wielu ludzi zainteresować : „Muzealny uniwersytet”, „Jak prowadzić bloga”, „Jak zarobić na zdjęciach”, Polak potrafi. Są także artykuły z tego roku : Bezpłatne sesje coauchingowe”, „Seminarium Jidisz online”, „Liderka w czasie kryzysu”, „Szachy. Wojna mózgów”, „Wywiad z Beatą Szałwińską”. Jest też konkurs literacki „Wakacje z korona wirusem w tle”, który zainteresuje zawodowych pisarzy i literatów amatorów.
Najbardziej jednak frapowała mnie zakładka WERANDA LITERACKA. Każdy artykuł w niej zawarty, bez względu na datę opublikowania, zasługuje na omówienie, chociażby najkrótsze.
"SŁUCHAJCIE SIEBIE" to książka Ireneusza Gralika o człowieku i odwadze.Lektura dla tego, kto chce wiedzieć więcej i ma odwagę bycia sobą. A o jego książce "Bracia" przeczytacie w artykule "Jak brat z bratem". W zakładce "Rynek 50+" wywiad z pisarzem.

„JEZIORO MOCZYDŁO” i "MARCELINA" to fragmenty prozy Zdzisławy Wenskiej.
„ ROZMOWY O KSIĄŻKACH”, to zbiór 24 wywiadów przeprowadzonych ze znanymi ludźmi, a tematem rozmowy były ich lektury w okresie dzieciństwa. Ewa Świerżewska i Jarosław Mikołajewski przemyślenia swoich gości zebrali w książce „Co czytali, kiedy byli mali”.
„ROZMOWA Z NORWIDEM” opublikowana 19 czerwca 2020 roku. Ewa Radomska na podstawie dzieł Norwida mówi o tym, co myślał o ojczyźnie i o kobietach. Jak wiadomo tę pierwszą kochał, bo żył w oddaleniu od niej i bardzo tęsknił „Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek”. O tym jak dziś jest postrzegana Ojczyzna i obowiązek wobec niej mówi autorka. Do kobiet, choć je kochał, szczęścia nie miał. „Według Cypriana Norwida kobieta jest organizacją wyższą od mężczyzny” . Dlaczego? Odpowiedź w artykule. Polecam także tekst Hanny Morzeń-Skowrońskiej „Do Norwida”.
„SALON DOBREJ KSIĄŻKI” prowadzony jest przez Muzeum Więzienia Pawiak ,oddział Muzeum Niepodleglości. Tu odbyła się prezentacja książki dr Wandy Kiedrzyńskiej "Ravensbrück – kobiecy obóz koncentracyjny". Publikacja została wydana po 54 latach od pierwszego wydania przez Fundację Cultura Memo riae w ramach realizacji zadania publicznego. W spotkaniu uczestniczyli: dr Tadeusz Skoczek(Dyrektor Muzeum Niepodległości w Warszawie), Hanna Nowakowska(prezes Fundacji Cultura Memoriae), ks. dr Robert Ogrodnik (viceprezes FCM), Joanna Gierczyńska(Kierownik Muzeum Pawiak) i Barbara Piotrowska(więźniarka KL Ravensbrück. Poniekąd uzupełnieniem tego artykułu jest książka pod tytułem „Siła miłości czyli twórczość Więźniarek Ravensbrück”, której integralną częścią są dwie płyty DVD. Publikację wydało Stowarzyszenie Prawy Brzeg, Kraków 2019.Jest ona w 3 językach:polskim, niemieckim i angielskim. Oprócz historii obozu, przedstawionej we wstępie, zawarto w książce sylwetki 9 kobiet, które za swoją działalność konspiracyjną trafiły do obozu. Przetrwały dzięki hartowi ducha i poezji jaką tworzyły w tych niecodziennych okolicznościach. Z tego grona Grażyna i Pola Chrostowskie nie doczekały wolności, zostały rozstrzelane 18 kwietnia 1942 roku.
„WIELKIE LITERY”-
Powraca specjalna seria wydawnicza z dużą czcionką. Kryminały Remigiusza Mroza i Alka Rogozińskiego, powieści Romy Fiszer, Magdaleny Majcher i Roberta Małeckiego, a także seria bestsellerowych thrillerów Nory Roberts – to tylko kilka tytułów spośród kilkudziesięciu pozycji, które jeszcze tego lata ukażą się w serii Wielkie Litery, w specjalnym formacie z dużą czcionką.
'POWSPOMINAJMY SOBIE MAMUSIU”, „ MATKA”, „DZIEŃ MATKI 2020”, „TYLKO TOBIE , MATKO”, „JEJ TWARZ”- artykuły związane z Dniem Matki. W tym wspomnienie Jadwigi Śmigiery.
„SIOSTRY Z POWSTANIA”, to książka Agaty Puścikowskiej, o dramatycznych losach zakonnic biorących udział w Powstaniu Warszawskim. O kobietach w Powstaniu mówi także artykuł zamieszczony w „Rynek 50+” pod tytułem „Dziewczęta z tamtych lat”.
PAMIĘCI, PAMIĘCI” to jedna z najważniejszych rosyjskich książek ostatniej dekady. Głównym tematem jest mechanizm pamięci, którym zajmuje się Maria Stiepanowa. Punktem wyjścia do rozważań staje się próba spisania historii własnej rodziny.
„NORMALNI LUDZIE”- jedna z ulubionych książek Baracka Obamy. Napisana przez irlandzką pisarkę młodego pokolenia Sally Rooney, opowiada o trudnej miłości nastolatków, którzy muszą się odnaleźć w skomplikowanym świecie.
"CHWILA MILCZENIA" to fragment wspomnień Stelly Władimirowny Nikiforowej Kugelman „Pamięć nie ma daty ważności” wydanej w 2014 roku w Sant Petersburgu. Bardzo ciekawy tekst, gorąco polecam.
„POETKI SERBSKIE”-współczesna poezja serbska reprezentowana przez Jelinę Durkovic z tomikiem „Kobiety serbskie” ,Sladanę Milenkowic „September city” oraz wiersze Olgi Lalic-Krowickiej, tłumaczki na polski wspomnianych tomików.
Na koniec, książeczka, która stała się powodem szerszego omówienia werandy literackiej. „Z PAMIĘTNICZKA MAŁEGO CHOMICZKA,CZYLI OD MAI DO KAI I NA ODWRÓT”. Najnowsza jak mniemam publikacja Ewy Radomskiej, to przeznaczona dla dzieci w wieku 7-10 lat, opowieść o małej dziewczynce Mai uczennicy klasy IV i jej pupilce Kai,która jest sympatycznym gryzoniem. Książeczkę wydało Wydawnictwo „Białe Pióro”, rok 2020,72 strony.
Kolejny raz nie poradziłam sobie z jednolitym tekstem. Na podglądzie jedne akapity są wytłuszczone, inne nie. W niektórych zdaniach zupełnie przeze mnie niezamierzone pojawiają się wytłuszczone pojedyncze słowa. Nowy interfejs wprowadzony przez Bloggera jest dla mnie niezrozumiały, przez co nie wiem jak poprawić wykazane niedociągnięcia.
Ilustracje zaczerpnęłam z omawianej strony Kobieta 50 Plus
środa, 17 czerwca 2020
ANNA WCIĄŻ MIESZKA TU
![]() |
| Jedno z moich ulubionych zdjęć |
Na początku swojej piosenkarskiej drogi występowała pod nazwiskiem rodowym. Najpierw śpiewała z zespołami „Szafiry i „Bardowie”, by w roku 1969 rozpocząć współpracę z „.Wagantami”. W roku 1972 otrzymała od Ministra Kultury i Sztuki uprawnienia do wykonywania zawodu piosenkarki i pod przyjętym pseudonimem „Anna Jantar”, rozpoczęła karierę solową.Uczestniczyła w wielu programach telewizyjnych, ale jak sama przyznała, nie za bardzo lubiła występy w telewizji, bo tam zazwyczaj śpiewa się z playbacku.
Występowała także na Festiwalu w Sopocie, gdzie wręczono jej „Złota płytę” za longplay „Tyle słońca w całym mieście”.Po raz drugi tę nagrodę dostała za longplay „Za każdy uśmiech twój”.
Dwukrotnie została uznana za najlepszą piosenkarkę roku, a jej piosenki "Mój tylko mój" i "Nic nie może wiecznie trwać" były piosenkami roku. Zapytana o swoje ulubione utwory, odparła że to zależy od chwili i nastroju, raz może to być "Biały wiersz od ciebie", a kiedy indziej "Kto powie nam, co to jest miłość".
Ulubionymi wykonawcami byli: Roberta Flack "Jessy",Jose Feliciano "Przeznaczenie",Paul Anka "Diana" i Telly Savalas "Some Brocken Hearts Never Mend.Jej ukochanym kompozytorem był Burt Bacharach, na dowód czego zanuciła fragment "Deszczowej piosenki".
Muzycy tworzyli dla Niej i z myślą o Niej utwory: Halina Frąckowiak „Anna już tu nie mieszka”, Budka Suflera „Słońca jakby mniej”, Krzysztof Krawczyk „To co dał nam świat” i „Lot nr 205”, Papa Dance „Ocean wspomnień”, Natalia Kukulska „Dłoń” i „Po tamtej stronie”.
Napisano Jej 3 biografie:
Jej córka Natalia Kukulska od 2012 organizuje koncert "Życia mała garść", w którym różni wykonawcy śpiewają przeboje Anny Jantar i Jej męża Jarosława Kukulskiego. Posiada swoją gwiazdę w opolskiej Alei Gwiazd. Debiutantom na Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki przyznaje się nagrodę im. Anny Jantar. Miłośnicy Jej talentu organizują Festiwale Piosenki(we Wrześni-2004-2006, w Bydgoszczy 2005-2007 "Pejzaż bez ciebie"). W roku 1983 założono w Warszawie Klub Muzyczny "Bursztyn". Jest patronką szkół i ulic.


Kiedy uczyłam się i nie zarabiałam, nie było mnie stać na płyty ulubienicy. Z chwilą gdy rodzice kupili nam szpulowy magnetofon "Grundig", próbowałam nagrywać Jej piosenki nadawane w polskim radio. Czasami było to "Lato z radiem", ale najczęściej niedzielny "Koncert życzeń". Po rozpoczęciu pracy nabyłam 3 kasety z największymi przebojami i jedną, na której Jej piosenki śpiewali inni wykonawcy. Gdy zaczęłam korzystać z internetu, próbowałam spisać wszystkie piosenki Anny Jantar, wykorzystując filmiki z YT. Oglądając wspomniane na początku programy, przekonałam się, jak wielu utworów jest mi nieznanych. Wikipedia mówi o 160 utworach różnych kompozytorów i autorów tekstów,ale na tekstowo.pl wyszczególniono 148, w tym 14 w języku angielskim lub niemieckim. Zrobiło mi się przykro, kiedy okazało się, że 70 tytułów nic mi nie mówi. Pomyślałam, że kiepska ze mnie fanka, jednak z drugiej strony będę mogła w najbliższym czasie wysłuchać tego, co jest mi nieznane. Za każdym razem gdy słucham piosenek Anny poprawia mi się nastrój. Te skoczne, wesołe wywołują uśmiech, a te liryczne nastrojowe potrafią sprawić, że łezka w oku się zakręci. Z tych ponad 70 znanych mi przebojów lubię wszystkie, chociaż oczywiście są te bardziej lubiane i te mniej. Bardzo podobają mi się teksty piosenek: "Ktoś między nami"-wykonywała ją ze Zbigniewem Hołdysem, "Pozwolił nam los", przy której partnerował Bogusław Mec oraz "Biały wiersz od Ciebie. Są to przykłady tekstów lirycznych, poetyckich,wzruszających.
Byłaś mym pragnieniem
Stałaś się cierpieniem
Wszystko jest tak proste
Tak powinno zostać
Słowa niepotrzebne
Im też smutno pewnie
To miło że tak jest
Ktoś nie mógł być już sam
Do swego celu biegł
Nie rozstaniemy się
To najpiękniejsza z prawd
Więc uwierz sercu gdy ci daje znak
Dwojgu ludziom spotkać się
Łaskawy los to prawo dał
Znaleźć się zrozumieć się
Miał sto innych dla nas szans
Lecz dał największą ufał nam
Łaskawy los szczęśliwy los
Jedna z najpopularniejszych wykonawczyń lat 70 XX wieku, ale Jej piosenki wzruszają kolejne pokolenia. Była pełna życia, radości i obdarzała słuchaczy pięknym uśmiechem. Zginęła w katastrofie lotniczej 14 marca 1980 roku, wracając z trasy koncertowej w Stanach Zjednoczonych. W moim życiu była obecna od pierwszej piosenki „Co ja w tobie widziałam”, którą śpiewałam często swojemu przyjacielowi z podstawówki Mirkowi O, gdy swoim sarkazmem mnie denerwował. Każdemu facetowi, ważnemu w jakimś stopniu dla mnie, wynajdywałam piosenkę z Jej repertuaru. Jednemu mówiłam będziesz „Mój, tylko mój”, a innemu „Tylko mnie poproś do tańca”. Dzięki tej dziecięcej zabawie, wymyślonej gdy miałam lat 14, za każdym razem gdy usłyszałam jakiś Jej przebój, przypominałam sobie ludzi, którzy sprawiali, że kochałam i nadal kocham życie.
wtorek, 2 czerwca 2020
BOHEMISTYKA
wtorek, 26 maja 2020
KAŻDY PRZEDMIOT MA WŁASNĄ HISTORIĘ... czyli Salon Uchańskiego część 2
Obiecałam opowiedzieć o przedmiotach zgromadzonych przez prezesa „Iskier” na ulicy Smolnej 11. Wszystkie informacje zawarte w poście zaczerpnęłam z artykułów: Mireli Tomczyk „Salon Boya” i Krzysztofa Pilawskiego „Salon Uchańskiego”. Mirela Tomczyk pisząc o pamiątkach po Boyu, zazwyczaj ogranicza się do ich wymienienia, rzadko kiedy dodaje jakieś wyjaśnienie. Natomiast Krzysztof Pilawski w artykule zamieszczonym w tygodniku „Przegląd” z 9 września 2012 wymieniając te same przedmioty, daje ich niewielki ale ciekawy opis, który postanowiłam przytaczać, wyróżniając wypowiedzi tego dziennikarza kolorem czerwonym. Pomimo, że niektórych może drażnić takie opisanie, to jednak mnie wydało się zabawne, że o jednej i tej samej rzeczy np. o okolicznościach nabycia maszyny do pisania można mówić wprost: należała do „ jednej z sympatii” lub bardziej dyskretnie przyniosła „pewna starsza pani”. Jest to najlepszy dowód na to, że jeden przedmiot oglądany przez różne osoby, inaczej może być postrzegany lub opisywany.
W swoim artykule zatytułowanym „Salon Uchańskiego”Krzysztof Pilawski wymienia także inne przedmioty, o których nie wspomina Mirela Tomczyk. Są to:
Próbowałam wkleić zdjęcia z Grafika-Google, ale zaczęły mi skakać po całym poście, doprowadzając do zburzenia harmonii całości. Wybaczcie ale nie mam już siły dłużej walczyć i z tekstem i z fotografiami.
niedziela, 24 maja 2020
KAŻDY PRZEDMIOT MA WŁASNĄ HISTORIĘ...czyli Salon Uchańskiego, cz.1
Urodził się w 1947 roku,ukończył studia prawnicze i filozoficzne na Uniwersytecie Wrocławskim. W 1980 obronił pracę doktorską pod kierunkiem Mariana Orzechowskiego. Był komendantem w Ochotniczych Hufcach Pracy i pracownikiem etatowym w Instytucie Nauk Politycznych UWr. W latach 1977-1990 był członkiem PZPR i Pracownikiem Komitetu Centralnego PZPR jako asystent Mariana Orzechowskiego i Tadeusza Porębskiego. Od 1987 dyrektorował Wydawnictwu „Iskry”, którego został prezesem i większościowym udziałowcem w 1992 po sprywatyzowaniu w spółkę z.o.o. W roku 1999 został laureatem Nagrody Kisiela, a w 2005 otrzymał Srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” w dziedzinie „literatura. W 2018 został uhonorowany „Ikarem” przez jury Sezonu Wydawniczego-Księgarskiego.
Jest człowiekiem bardzo aktywnym, udzielił wywiadów w radio :1.”Poranek RDC”-opowiadał o książce Ludwika Strommy Polskie złudzenia narodowe” i Marka Hłaski „Wilk”.
2 W audycji „Wolna sobota” Jerzego Kisielewskiego, mówił o zmianach na rynku wydawniczym, o najważniejszych książkach, pasji kolekcjonerskiej, a przede wszystkim o ludziach i wieloletnich przyjaźniach z pisarzami.
3. „Zapiski ze współczesności”, to cykl audycji, w których pisarze, artyści, naukowcy, snują wspomnienia lub dzielą się przemyśleniami i refleksjami na temat różnych zjawisk współczesnego świata.
Bierze udział w Warszawskich Targach Książki i prowadzi wykłady dla młodzieży w ramach „Szkoły otwartej”. Organizuje spotkania autorskie, na których promował książki:
1.Edward Stachura „Dzienniki”,
2.Jacek Cygan "Pies w tunelu"-wiersze,
3.Wiktor Osiatyński "Rehabilitacja"-ostatnia część autobiograficznej i autoterapeutycznej opowieści z tomów "Rehab" i "Litacja",
4.Arkadiusz Szaraniec „Warszawa dzika”,
5.Henryk Waniek „Szalone życie Macieja Z”,
6.Antoni Kroh: „Za tamtą górą. Wspomnienia.”,
7.Justyna Sobolewska „ Książka o czytaniu”,
8. Eryk Lipiński „Pamiętniki”,
9.Krystyna Kolińska „ Preteksty do wspomnień”,
10.Bogumił Paszkiewicz „Cwana panienka z Juraty”,
11.Kazimierz Orłoś „Cudowna melina”,
12.Lechosław Herz „Podróże po Mazowszu”.
Współuczestniczył w organizowaniu spotkań z ciekawymi ludźmi, np. z Edwardem Pałłaszem- kompozytorem oraz w wieczorkach wspomnieniowych:
1. o Macieju Zembatym- polskim poecie, satyryku, scenarzyście, muzyku i tłumaczu głównie poezji Leonarda Cohena.
2. o Michale Jagielle -poecie, eseiście, publicyście, w twórczości którego często występują motywy górskie("Wołanie w górach")
3. o Zygmuncie Mycielskim- kompozytorze,publicyście, pisarzu( „Dziennik 1950-59”) i krytyku muzycznym.
4.o Stefanie Kisielewskim- prozaiku, publicyście, kompozytorze i krytyku muzycznym.
Uczestniczył w sympozjum "Przywrócić pamięć.Historyczne pasje Stanisława Milewskiego - pisarza("Życie uliczne niegdysiejszej Warszawy").
O sobie jako człowieku w jednym z wywiadów, mówił tak: "Byłem hippisem i w tym czasie zacząłem zbierać starocie.Myślałem nawet, że zostanę antykwariuszem. Ale przede wszystkim studiowałem filozofię i prawo, a doktorat uzyskałem z politologii".
Jako profesjonalista, o zawodzie wydawcy wypowiadał się następująco: "Mam wyraźny wizerunek wydawcy i wydawnictwa, w nieco przedwojennym stylu. Zależy mi na tym, żeby ten konserwatywny image, cała ta otoczka, mająca w sobie coś snobistycznego, czego się zresztą nie wypieram, towarzyszyła aktywizmowi,nowoczesności w sposobie działania, prowadzenia firmy."
Ludzie, którzy Go znają, twierdzą że: " na wieczorach autorskich i bankietach wydawniczych zadaje szyku elegancką, posrebrzaną laską, w drugiej ręce trzymając naczynie z trunkiem(możliwie szlachetnym,byle nie bardzo słodkim). Nosi się dystyngowanie i wyraźnie konserwatywnie, na co wskazuje fason kołnierzyków. Z lokalu, którym kieruje od ośmiu lat, uczynił istne muzeum: pamiątek po swoich ulubionych pisarzach - Tadeuszu Boyu-Żeleńskim i Stefanie Kisielewskim oraz przedziwnych, a pięknych przedmiotów - secesyjnych bibelotów, porcelanowych figurek, starych zegarów, barometrów, obrazów." "Jest kolekcjonerem staroci, miłośnikiem jazdy dorożkami i...rowerem,którym przyjeżdża do mieszczących się na Smolnej "Iskier", z Gocławia.Nie ma samochodu. Tyle, co by kosztowała jego eksploatacja - tłumaczy sobie i innym- wydaje w antykwariatach czy na bazarze na Kole. Mieszka podobnie jak pracuje, wśród różnych, całkowicie niepotrzebnych przedmiotów."
Kiedy został dyrektorem Wydawnictwa "Iskry", zaczął gromadzić w siedzibie na Smolnej 11, przedmioty związane z życiem i działalnością Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Mieszkanie na Smolnej zajmowało całe pierwsze piętro w XIX-wiecznej kamienicy, którą w 1938 zastąpił inny budynek. Na jego elewacji znajduje się tabliczka upamiętniająca związek pisarza z tą kamienicą. By mocniej podkreślić związek Boya z budynkiem, Uchański zaczął gromadzić pamiątki po pisarzu i innych literatach. Ponieważ późniejsze mieszkanie Boya, przy Krakowskim Przedmieściu 58 spłonęło wraz z całą zawartością w czasie Powstania Warszawskiego, to pamiątek jest niewiele. Z chwilą przeniesienia Wydawnictwa "Iskry" do nowej siedziby, salon Boya zamknięto w roku 2014. Liczba gości, którzy w latach 1987-2014 odwiedzili salon, dowodzi, że popularność Boya, tak zasłużonego dla literatury i kultury polskiej, jest nadal ogromna.
| Boy-Żeleński w swoim gabinecie na Smolnej |
W roku 1995 udało mi się kupić w kiosku „Ruchu” „Kalendarz Iskier 1995”. Był to chyba ostatni jaki został wydany. Nabywszy tę niewielką ale bardzo ciekawą „książeczkę”, napisałam do wydawcy pochwałę za tę publikację. Otrzymałam list od dr Wiesława Uchańskiego, napisany odręcznie na kremowym czerpanym papierze. Było to jednocześnie zaproszenie do złożenia wizyty w siedzibie wydawnictwa. Pamiętam, że od skrzyżowania Nowego Światu z ulicą Świętokrzyską, szłam na piechotę, bo moja znajomość Warszawy była i jest mizerna. Był gorący, słoneczny dzień i na miejsce dotarłam zmachana i spocona. W budynku nie ma windy, więc musiałam wejść po schodach. Prezentowałam sobą obraz nędzy i rozpaczy, ale przyjmujący mnie dyrektor udawał, że jestem pachnąca i świeża. Usiedliśmy po przeciwnych stronach wielkiego, ciemnego biurka i piliśmy kawę z filiżanek z cieniutkiej, delikatnej porcelany. Ponieważ każde z nas spędziło kilka lat we Wrocławiu, okazało się, że oboje znamy poetkę Salomeę Kapuścińską, choć Wiesław Uchański był jej przyjacielem, a ja tylko wielbicielką poezji. Nie pamiętam ile trwało spotkanie, bo byłam zestresowana i zgubiłam język w gębie. Na pożegnanie ofiarowano mi kilka książek dla młodzieży, które wzbogaciły księgozbiór tworzony przeze mnie dla mojego syna. Do dziś pozostaję pod wielkim urokiem, sympatycznego, bardzo inteligentnego, posiadającego ogromną wiedzę mężczyzny.
| Wiesław Uchański |
| Salon Boya w siedzibie wydawnictwa Iskry |





