Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciekawa książka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciekawa książka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 listopada 2018

TRZECIAK NAPISAŁA!!!

   Dzisiejszy post będzie inny od wszystkich dotychczas napisanych. Nie ma długiego obmyślania tematu, jeszcze dłuższego jego opracowywania, by wreszcie po tygodniu wkleić tekst na blog. Cztery godziny temu w ramach przeglądu ulubionych blogów weszłam na http://trzeciakpisze.blogspot.com/.         Autorka prezentuje swoją najnowszą publikację " CZY SŁONIE DAJĄ KLAPSY? Fascynujące rodzicielstwo zwierząt". Urzekł mnie tytuł, dlatego spontanicznie postanowiłam zamieścić notkę na swoim blogu. Nie czytałam książki, choć bardzo bym chciała, post nie jest zatem recenzją. Zbliżają się  Mikołajki i Gwiazdka, uznałam że książka może być fantastycznym prezentem dla dziecka, wnuka lub osoby dorosłej rozmiłowanej w opowieściach o zwierzętach. W ostatnich latach sporo pojawiło się filmów animowanych o zwierzętach i cieszą się one wielkim powodzeniem. Aktorzy udzielający głosu bohaterom, są przedmiotem pytań konkursowych w "Milionerach" czy innych telewizyjnych show. Dlaczego książka(także jako e-book) nie mogłaby spróbować dorównać popularnością owym filmom? 
    Z noty wydawniczej możemy wyczytać: "Oto skrząca się od ciekawostek książka o zwierzętach i ludziach przy której nie raz się uśmiechniesz, a być może także zweryfikujesz pewne poglądy...".  O autorce również napisano kilka miłych słów: "popularyzatorka wiedzy przyrodniczej i lekarz weterynarii. Dziennikarka naukowa i publicystka. Fascynatka fizjologii środowiskowej oraz etologii. Prywatnie mama,zapalona rowerzystka i mól książkowy".
     Sama MARIA ALICJA TRZECIAK twierdzi, że jej książka jest " o dzieciństwie, książkach, nauce, zwierzętach, życiu", a więc o tym o czym najchętniej czytamy bez względu na wiek, wykształcenie czy poglądy polityczne. Autorka uważa, że "ta książka, to moje najważniejsze dokonanie tego roku", z czystym sumieniem zachęcam do przeczytania, a może nawet kupienia jej.
Czy sÅ‚onie dajÄ… klapsy? FascynujÄ…ce rodzicielstwo zwierzÄ…t - Trzeciak Marta AlicjaNowość

Przypuszczam, że książkę można kupić w księgarniach, ale także pod tym adresem: https://www.empik.com/


 Tym, którzy zdecydują się kupić, czy chociażby przeczytać, życzę wspaniałej zabawy.

piątek, 15 września 2017

NIE JEDZCIE STOKROTEK

Tytuł notki zaczerpnęłam z mojego ulubionego filmu, mówiącego o miłości, afirmacji życia, szczęśliwej rodzinie. (pomimo wielokrotnych prób nie udało mi się wkleić z you tuba właściwego klipu, bo nie chciał się na blogu otworzyć).  














    Takie same wartości odnajdziecie w niewielkiej, bo liczącej 110 stron książeczce "Zwariowałam". Jej autorką jest blogerka Jadwiga Śmigiera. Wydawnictwo Literackie "Białe pióro" wydało ją w 2015. Do moich rąk trafiła za pośrednictwem "Jotki", która miała przyjemność poznać autorkę w czasie Jej wizyty w Inowrocławiu.  Spotkanie zaowocowało książką z autografem. Wszystko o książce mówi sama autorka w dedykacji „nie dla sławy i nie dla pieniędzy...Nie po to by zaspokoić swoje ambicje i cokolwiek komukolwiek udowodnić...zdecydowałam się zebrać i wydać w formie niewielkiej książki swoje wspomnienia. O swoich korzeniach, dzieciństwie, młodości, podróżach, dzieciach, wnukach. I o teraźniejszości”.                                                                              
    Jest to przepiękna opowieść napisana stylem lekkim jak piórko, którą ledwie zaczyna się czytać, a już się kończy, bo lektura tak wciąga, że czas mija błyskawicznie.   Nie ma co opowiadać o miejscach bliskich sercu autorki:Gródku Jagiellońskim, o ogrodach babć: Broni i Marysi. O dziewczynce szukającej stokrotek.  To po prostu trzeba przeczytać, bo najpiękniejsze nawet słowa, nie oddają tych wzruszeń  i emocji, które wyzwalają się w czasie czytania. Wraz z autorką możecie odbyć kilka wspaniałych podróży do miast i miejsc niezwykłych. Nie będę zdradzać ich nazw,by nie odbierać przyjemności odkrywania    Ja pochłaniałam zawartą w tych opowieściach wiedzę z „otwartą gębą” i wybałuszonymi ślepiami.  Aż mi dech zapierało z zachwytu. Jak być wartościowym człowiekiem, wychować wspaniałe dzieci i doczekać wnuków?  Tego dowiecie się czytając dwie ostatnie części "Teraz" i "Szczerbaty i Pytalski...". Dodatkowym walorem tej publikacji są bardzo starannie dobrane ilustracje pochodzące z rodzinnych zbiorów.                                                                                  
   Moja matka uważała się za kobietę inteligentną i oczytaną. Starannie dobierała lekturę. Gdyby żyła i mogłaby przeczytać „Zwariowałam”, potem zrobiłaby dwie rzeczy: pojechałaby zobaczyć miejsca,  o których mowa w książce i poważnie podeszła do zamysłu napisania „Sagi”, którą zaczęła, ale nie dokończyła. Uwielbiała bowiem ludzi z pasją, spełniających marzenia, odważnych by żyć „na maksa”.  A ja marzę o tym, by poznać osobiście „Stokrotkę”, nie tylko autorkę tej przecudnej książki, ale także bloga http://stokrotkastories.blog.pl/. Zamierzam również sięgnąć po  "Nadal wariuję" czyli kontynuację tych wspomnień.