czwartek, 23 maja 2019

JAKA JEST IWONA ? JAKA JESTEM JA!



   Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego rodzice nadali wam takie a nie inne imię? Ja bez zastrzeżeń przyjęłam opowieść, że imię Maria dostałam zaraz po narodzinach, bo jako wcześniak byłam słabowita i nie wiedziano czy przeżyję. Dopiero gdy okazało się, że normalny chrzest będzie możliwy, to zostałam Iwoną, a Maria stała się drugim imieniem.     W mojej rodzinie z tego co mi wiadomo, nie było wcześniej kobiet o tym imieniu, o wyborze nie zadecydowała zatem tradycja. Być może w roku moich narodzin było to imię najpopularniejsze dla dziewczynek albo po prostu spodobało się mojej matce. Nigdy nie kwestionowałam swego imienia, nie czytałam o jego pochodzeniu czy cechach jakie mu się przypisuje.
   Dziś w dniu imienin postanowiłam zapoznać się z informacjami na ten temat i sprawdzić ile z tego, co napisano jest zgodne ( według mnie) z moją osobowością. Informacje zaczerpnęłam z Księgi Imion i z dwóch stron netu. Te źródła w pewnej części pokrywają się, ale zawierają także niewielkie różnice, szczególnie gdy chodzi o ulubiony kolor, szczęśliwy kamień czy liczbę.
   Imię Iwona jest żeńskim odpowiednikiem imienia Iwo. Pamiętam swoje zdziwienie, gdy jako nastolatka oglądając telewizję usłyszałam, że przy produkcji programu brał udział Iwo Dobiecki. Wtedy uświadomiłam sobie, że chyba każde imię ma męską i żeńską formę, na co wcześniej nie zwracałam uwagi. Iwona wywodzi się z języka germańskiego i oznacza „drzewo cisowe lub łuk z cisowego drzewa.
Jako nastolatka zazdrościłam siostrze jej sportowych zainteresowań:biegów przez płotki i skoków w dal, które to dyscypliny uprawiała we wrocławskim Klubie Sportowym „.Śląsk”. Wiedziałam, że z powodu kalectwa nie mogę skakać, biegać. Pływanie mnie nie pociągało, ale nie wiem dlaczego pragnęłam uprawiać łucznictwo. Oczywiście w tamtym okresie uprawianie sportu przez niepełnosprawnych nie było tak popularne jak dzisiaj, dlatego też rodzice wyśmiali moje pragnienia i matka nakierowała moje myśli na dziedziny, w których kalectwo nie przeszkadza aż tak bardzo. Może ten „łuk z cisowego drzewa” odcisnął jednak jakieś piętno na tych moich niespełnionych marzeniach. Jestem zodiakalnym Wodnikiem, a jednak pływanie uprawiałam tylko w małych rehabilitacyjnych basenach. Otwarte przestrzenie wodne, rzeki, jeziora czy morze zawsze wywoływały strach przed utonięciem i wchodziłam do nich tylko w towarzystwie drugiej osoby.

Oto jakie cechy wymieniane są w związku z imieniem Iwona.  Każdy czytający, a mający wśród rodziny czy znajomych jakąś Iwonę, będzie mógł sprawdzić czy poszczególne punkty znajdują odzwierciedlenie w osobowości danej kobiety.

1. KOBIETA O DWOISTYM CHARAKTERZE. ŻYWIOŁOWA I PRZEBOJOWA W DZIAŁANIU. CZUŁA NA PORAŻKI, KTÓRE TRAKTUJE JAK OSOBISTĄ ZNIEWAGĘ. GDY COŚ IDZIE NIE PO JEJ MYŚLI, ZWIJA SIĘ W KŁĘBEK I CHOWA PRZED PROBLEMEM.
W związku z uszkodzeniem centralnego układu nerwowego, całe życie byłam osobą nerwową, impulsywną, nadmiernie wrażliwą, wręcz przewrażliwioną. Chodząc bez kul, by utrzymać równowagę, gnałam na złamanie karku i mocno gestykulowałam rękoma. Szybko też mówię, choć staram się, by mnie rozumiano. Dlatego też gdy podejmowałam się wykonania jakiegoś zadania, byłam szybka, zgodnie z zasadą”co masz zrobić jutro, zrób dzisiaj, by potem mieć wolne”. Przebojowa nigdy nie byłam, raczej mocno zakompleksiona. Dobrowolnie głos zabierałam tylko gdy wiedziałam, że nie będę wyszydzona. Stąd zawsze miałam problemy z wywołaniem do odpowiedzi, bo traciłam język w gębie. Najczęściej odbierano to jako brak wiedzy, byłam postrzegana jako osoba mało inteligentna. Prawdą jest, że porażki znoszę bardzo ciężko i w takiej chwili chowam się zawstydzona. Nigdy jednak nie uciekałam przed problemami, gdyż uważam, że lepiej je rozwiązywać niż udawać iż nie istnieją. Z każdej przegranej potrafiłam też wyciągać wnioski i starałam się nie popełniać danego błędu. W większości przypadków udawało mi się. Przegrywałam tylko w kontaktach z płcią przeciwną,zawsze wybierałam niewłaściwych facetów.

2.POSIADA DAR DYPLOMACJI I ŚWIETNIE RADZI SOBIE TAM, GDZIE POTRZEBA TAKTU ORAZ OSTROŻNOŚCI.BYWA DO TEGO NIEZWYKLE PRZEKORNA.
   Rzeczywiście zawsze staram się w kontaktach międzyludzkich być delikatna i ostrożna. Nigdy świadomie nie chcę sprawić komuś przykrości. Zawsze mówię prawdę, bo najgorsza prawda lepsza jest od najpiękniejszego kłamstwa. Nie jestem jednak zwolennikiem walenia jej prosto w oczy bez myślenia o tym jak to zostanie odebrane przez drugą stronę. Należy bowiem pamiętać, że „ludzie często gniewają się nie za to, że ale za to jak”. Nie zauważyłam u siebie przekorności, ale czy taka jestem, to mogliby powiedzieć ci, którzy trochę mnie znają.

3.NIKT NIE JEST W STANIE NAKŁONIĆ JEJ DO ZMIANY POGLĄDÓW LUB POSTĘPOWANIA.
   W młodości faktycznie lubiłam stawiać na swoim. Szybko jednak zrozumiałam, że tylko „krowa i kamień nie zmieniają zdania”. Jeżeli adwersarz swoimi argumentami udowodni mi mylne myślenie, potrafię przyznać się do błędów, ustąpić i nie upierać się przy swoim.

4.POSIADA LICZNYCH ZNAJOMYCH. NA CO DZIEŃ JEST BOWIEM PEŁNA OPTYMIZMU I CZARUJĄCO SIĘ UŚMIECHA.
   Jako małe dziecko zawsze byłam uśmiechnięta, czym zjednywałam sobie większość dorosłych, choć byli i tacy dla których niepełnosprawność była powodem do zachowywania dystansu. Uśmiech jest najskuteczniejszą i najmniej groźną bronią. Dlatego zawsze starałam się go mieć na twarzy, nawet w niezbyt sprzyjających okolicznościach. Po krótkim buncie, zawartym w słowach”dlaczego to ja jestem kaleką” i widzeniu świata tylko w czarnych barwach, przyszedł czas na pogodzenie się z zaistniałą sytuacją. Zrozumiałam, że ponieważ cudownie nie ozdrowieję, to muszę wypracować sobie takie zasady i reguły, by życie stało się znośne, a nawet momentami fajne. Zawsze pragnęłam być lubiana i mieć wokół siebie wielu życzliwych ludzi. W podstawówce tak było i przyzwyczaiłam się do tego. Idąc do liceum chciałam by tak pozostało, skupiłam się na zjednywaniu sobie przyjaciół, naukę spychając na drugi plan. Okazało się jednak, że to oceny decydują o tym, z kim warto trzymać sztamę. Ci wzorowi i piątkowi byli zawsze dobrze postrzegani zarówno przez nauczycieli jak i kolegów. Gdyby nie Maria K, która wraz z czterema koleżankami tworzyła zgraną paczkę, do której mnie przygarnęła, byłabym osamotniona. W późniejszym życiu miałam zawsze jedną koleżankę. Jak widać nie wszystkie Iwony posiadają licznych znajomych. Dopiero gdy zaczęłam prowadzić bloga, liczba poznawanych ludzi urosła. Niemniej jednak nigdy nie spotkałam kogokolwiek z nich w realu, więc nie wiedzą jaka jestem naprawdę. Z tych dawnych znajomych, którzy mogliby o mnie coś powiedzieć, kontakty utrzymuję z licealną koleżanką Grażyną N i Wandą,która opiekowała się mną w czasie studiów.

5.NIESTETY RZADKO UFA LUDZIOM NA TYLE, BY MIEĆ WIERNYCH I ODDANYCH PRZYJACIÓŁ. JEST ZABORCZA TAK W PRZYJAŹNI, JAK I W MIŁOŚCI. SAMA POZOSTAJE BEZWZGLĘDNIE WIERNA.
   Z tym punktem zgadzam się prawie bez sprzeciwu. Bardzo wysoko zawsze ceniłam sobie przyjaźń, dlatego też jeżeli nazwałam już kogoś swoim przyjacielem, to pragnęłam by tak pozostało po wsze czasy. Nie licząc dwóch chłopaków, których w podstawówce uważałam za przyjaciół, w życiu dorosłym tylko jednego mężczyznę traktowałam jak prawdziwego przyjaciela. Do tego stopnia obdarzyłam go zaufaniem, że został ojcem chrzestnym mojego syna. Niestety wraz z odejściem z pracy, nasze kontakty uległy rozluźnieniu, a po kolejnych dziesięciu latach, gdy poprosiłam o pomoc i mi odmówił, zrozumiałam, że moje traktowanie go jak przyjaciela było pomyłką i największym rozczarowaniem. Do dzisiejszego dnia bardzo mnie to boli. Niestety jestem zbyt ufna w stosunku do ludzi, co wielokrotnie wykorzystywano przeciwko mnie. Dotyczy to przede wszystkim moich relacji osobistych i intymnych z mężczyznami. Będąc w związku, zawsze pozostawałam bezwzględnie wierna. Żadnego grania na dwa fronty. Niestety mężczyźni nie wykazywali się taką samą uczciwością wobec mnie, o czym dowiadywałam się jako ostatnia.

6.JEST BARDZO LOJALNA ORAZ OPIEKUŃCZA I STARA SIĘ CHRONIĆ WSZYSTKO I WSZYSTKICH.
   Jeżeli cenię przyjaźń i wierność, to oczywistym jest, że wobec przyjaciół, ukochanego i najbliższych jestem lojalna i opiekuńcza.

7.MA SKŁONNOŚĆ DO INTRYG, A LUDZI ZJEDNUJE SOBIE PRZEZ SWÓJ CZARUJĄCY UŚMIECH. NIGDY NIE WIADOMO, KIEDY OBDARZA NIM SZCZERZE I BEZINTERESOWNIE, A KIEDY POZYSKUJE NIM INNYCH DLA SOBIE WIADOMYCH CELÓW.
   Ten punkt wcale mi się nie podoba, bo sugeruje fałsz i wyrachowanie, a są to pojęcia obce mojej naturze. Zawsze potrafiłam dochować cudzych sekretów, natomiast nigdy własnych. Gdy miałam jakiegoś „zaskórniaka”, to pomimo złożonej w duchu obietnicy, że przeznaczę go tylko na własne cele, nigdy nie udało mi się tego zrealizować. Nie umiem też mieć tajemnic, gdyż te kojarzą mi się z kłamstwem, a tym się brzydzę. O uśmiechu w życiu już pisałam, obdarzam nim często otoczenie, bo to wiele ułatwia. Jeżeli uśmiech wzmacniał moje argumenty w przekonaniu kogoś do działania, to owszem wykorzystywałam go.

8.BARDZO DOBRZE CZUJE SIĘ W KAŻDYM TOWARZYSTWIE I ZDECYDOWANIE NIE POTRAFI ŻYĆ W ODOSOBNIENIU.
   Bardzo lubię ludzi, łatwo im ufam, więc zawsze chciałam by było ich jak najwięcej przy mnie. Obecnie nie ma ich w realu wielu, dlatego czuję się osamotniona, a co za tym idzie nieszczęśliwa. Odczucie to nasiliło się w ostatnich trzech latach, kiedy siadłam na wózek, który skutecznie zatrzymuje mnie w domu.

9.MIEJSCE PRACY WYBIERA SPONTANICZNIE I NIE ULEGA ŻADNYM WPŁYWOM. NASTAWIONA JEST NA SUKCES, PIENIĄDZE I ZASZCZYTY, CO BEZ PROBLEMU OSIĄGA, PONIEWAŻ POSIADA NIESPOTYKANE ZDOLNOŚCI ADAPTACYJNE I INTELIGENCJĘ PRAKTYCZNĄ. ŁATWO DOSTOSOWUJE SIĘ DO NOWYCH WARUNKÓW PRACY, DLATEGO ŚWIETNIE DAJE SOBIE RADĘ W WIELU RÓŻNYCH ZAWODACH, SPRAWDZI SIĘ W BRANŻACH WYKORZYSTUJĄCYCH DETERMINACJĘ I UPÓR W DZIAŁANIU.
   Niestety w moim życiu tak się złożyło, że nie mogłam sobie wybrać pracy spontanicznie. Rodzice odwiedli mnie od pracy w Centrum Zdrowia Dziecka, bo uważali,że tragedie z jakimi się będę tam spotykać, przyjmować będę bardzo osobiście, przenosząc je na prywatne życie i nie zniosę tego psychicznie. Co prawda podjęłam pracę w bibliotece dla dzieci i uwielbiałam to, ale w bibliotekarstwie publicznym nie było mi dane długo pracować. Zaledwie po 7 miesiącach przeszłam do bibliotekarstwa wojskowego, gdzie spędziłam 10 lat. Jestem osobą, którą łatwo jest manipulować, tak więc nie uleganie wpływom nie ma racji bytu. Gdyby w moim życiu były jakieś wielkie sukcesy czy zaszczyty, chętnie pochwaliłabym się nimi. Ci, którzy pracują w bibliotekarstwie wiedzą, że nigdy nie zarabiało się w nim dużo. Ja zawsze wyznawałam zasadę, że jak będę bardzo dobrze pracować, to zwierzchnicy, to zauważą i docenią. Dlatego tez nie interesowałam się na jakim stanowisku jestem w danej chwili i nie upominałam się o podwyżki. Jeżeli ktoś chce pracować, to przyjmie oferowaną pracę i potrafi się dostosować do panujących warunków. Po przejściu na rentę próbowałam znaleźć prace na pół etatu, by dorobić do świadczenia i niewielkich alimentów. Było to dla mnie ważne, przede wszystkim ze względu na syna, a nie na moje aspiracje zawodowe. Próba znalezienia pracy na poczcie zakończyła się klapą, bo powiedziano mi, że zatrudniają tylko absolwentów Technikum Łączności. Rok pracowałam w szkole przyjmując opłaty za komitet rodzicielski i obiady. Nie nadaję się raczej do prac związanych z pieniędzmi, bo w każdym niemal miesiącu miewałam manko i praca ta miała bardziej wymiar psychologiczny-stwarzała złudzenie ,że jestem potrzebna, niż finansowy. Po stwierdzeniu jednego z potencjalnych pracodawców, że „nie opłaca mu się zatrudniać niepełnosprawnego, któremu trzeba stworzyć warunki chronione, kiedy na jego miejsce może mieć kilku zdrowych słabiej wykształconych”, zaprzestałam szukania pracy.

10.JAKO NUMEROLOGICZNA 8 JEST PRACOWITA, WALECZNA I UPARTA. TO RÓWNIEŻ RYZYKANTKA, KTÓRA POTRAFI W MGNIENIU OKA PODEJMOWAĆ WAŻNE DECYZJE, STAWIAJĄC WSZYSTKO NA JEDNĄ KARTĘ. POMAGAJĄ JEJ W TYM DUŻA ODPORNOŚĆ NA STRES ORAZ ODWAGA.
   Niemal jak sławna z „Czterdziestolatka”, kobieta pracująca, nie boję się żadnej pracy, bo właśnie jej brak przyczynił się do mojego szybszego zestarzenia się i zgorzknienia. Potrafię walczyć o sprawę w słuszność której wierzę. Bywam uparta nie tylko w sprawach zawodowych. Jednak nigdy nie byłam ryzykantką. Jestem asekurantką. Każdą sytuację, ewentualne przedsięwzięcie, rozkładam na czynniki pierwsze i analizuję. Czasami trwa to tak długo, że rzeczy, które przyniosłyby mi korzyść, przepadają. Nie nazwałabym siebie odważną. Nie jestem odporna na stres, wręcz przeciwnie nawet najbłahsza rzecz potrafi go wywołać i potrzebuję bardzo dużo czasu, by go zwalczyć.

11.NIE ROZPAMIĘTUJE PRZESZŁOŚCI,UWAŻA BOWIEM, ŻE SZKODA CZASU I ENERGII NA COŚ, NA CO JUŻ NIE MA WPŁYWU.
   Prawdą jest, że nie płaczę nad rozlanym mlekiem. Gdy zdarzy się coś niedobrego, staram się stawić temu czoła. Lubię jednak wspominać przeszłość, czego notki na blogu są najlepszym dowodem. Z przeszłości możemy się nauczyć równie wiele jak z teraźniejszości, by budować lepszą przyszłość.

12.W MIŁOŚCI, TO UOSOBIENIE CZUŁOŚCI I WRAŻLIWOŚCI. MIMO, ŻE NA PIERWSZY RZUT OKA NIKT NIE POSĄDZIŁBY JEJ O ROMANTYZM, ZAKOCHANA STAJE SIĘ BARDZO UCZUCIOWA I TROSKLIWA. JEST PARTNERKĄ LOJALNA I SZCZERĄ, BRZYDZI SIĘ ZDRADĄ I JEST TO JEDNA Z NIEWIELU RZECZY,KTÓRYCH NIE JEST W STANIE WYBACZYĆ MĘŻCZYŹNIE. TO NIEZWYKLE ELEGANCKA, PIĘKNA I ZADBANA OSOBA. PODOBA SIĘ MĘŻCZYZNOM I CZĘSTO TO WYKORZYSTUJE.
   Co do tego jaka jestem w miłości, to coś mogliby powiedzieć moi byli partnerzy. Ja mogę tylko stwierdzić, że czuła i wrażliwa staram się być zawsze, bo życie stawia nas w różnych sytuacjach. Zawsze wobec partnera byłam lojalna i szczera, co prawie nigdy nie było docenione. Gdy zdarzało się, że trafiałam na mężczyznę, który fascynował mnie mocniej niż obecny partner, kończyłam pierwszy związek szczerą rozmową, choć nie miałam pewności, że nowa znajomość przerodzi się w coś trwałego, a nie zakończy już na początku. Sama  nigdy nie mogłam uważać się za elegancką, bo nawet jeżeli ubrałam się w najlepsze ciuchy, to i tak zanim dotarłam na miejsce, zaliczałam kałużę lub upadek na brudny chodnik, z którego ścierałam kurz. Szczerze powiedziawszy tylko kilka razy w życiu czułam się elegancka.
 IMIENINY IWONY MOGĄ OBCHODZIĆ: 18, 19 i 23 maja,27 października 1, i 23 grudnia. Co do ulubionego koloru, kamienia i szczęśliwej liczby podawane są różne warianty:kolorami mogą być błękit, czerwień lub zieleń. Ulubiony kamień to brylant, szafir lub magnetyt. Za szczęśliwą liczbę ponoć mogą Iwony uważać 5, a według innych źródeł 8.Nie znam się na numerologii, ale gdzieś słyszałam(bądź czytałam), że aby poznać swoją numerologiczną liczbę należy zliczyć cyfry daty urodzenia, a jeżeli tak, to moją liczbą powinna być 3. O brylancie nigdy nie marzyłam, bo nawet kryształ górski był poza moim zasięgiem. W posiadanych pierścionkach miałam rubin, szafir i akwamarynę. Od zawsze uwielbiałam złotą biżuterię, bo kolor kruszcu kojarzył mi się z ciepłem. Nie chciałam nosić srebra, które było dla mnie zimne. Niemniej jednak, kiedy utraciłam złotą biżuterię, to zadowoliłam się srebrnymi kolczykami z bursztynem i takim samym pierścionkiem. Kolejny raz sprawdziło się powiedzenie, że „jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma”. Uwielbiam reklamy z biżuterią np. Apartu i z tęsknotą wzdycham, że  mnie na nią nie stać.

13.CECHY NIE OPISANE W ŹRÓDŁACH, A KTÓRE POSIADAM.
   Gdy ktoś mnie zrani, to długo takie coś przeżywam. Jestem więc pamiętliwa i zawzięta. Potrafię być złośliwa, sarkastyczna. Dość szybko wybaczam ale nie zapominam. Wieczna marzycielka, której niewiele oczekiwań się spełniło. Zamieniłam optymizm na brak oczekiwań, bo wtedy nie doznaje się rozczarowań.

wtorek, 16 kwietnia 2019

MNIEJ LUB BARDZIEJ ZNANI -Wielkanoc Gabrieli Kotas




   Dwa tygodnie temu nadeszła paczka, były w niej książki. Ofiarodawczynią dwóch była Iwona Kmita. Trzecia z dedykacją od autorki, to „Anielska ławeczkaGabrieli Kotas.

   O tym najnowszym tomiku wierszy chcę powiedzieć słów kilka. Niewielka, bo licząca 85 stron książeczka, zawiera 80 wierszy(jeden z zamieszczonych posiada dwa tytuły), które są poetyckim kalendarzem. Oprócz utworów dziękczynnych, kierowanych do aniołów, znajdziemy takie, które mówią o powszednim dniu przeciętnego człowieka. Poezja jest prosta, zrozumiała dla każdego, bez górnolotnych metafor i wyszukanych słów. Wiersze poświęcone są miłości, tęsknocie, wzruszeniu, wspomnieniom najdroższym sercu.
   Z wiersza „O mojej poezji” dowiecie się, dlaczego autorka pisze i wydaje:

Dla ludzkiego wzruszenia
dla sentymentalnego wspomnienia
Dla mnie dla Ciebie
Dla łezki w oku
i dla uśmiechu radosnego

   A oto fragmenty utworów, które mnie najbardziej wzruszyły:

Mówisz że nic się w twym życiu
od wczoraj nie zmieniło
że jest tak samo
jak wczoraj było
że nudno i szaro i bez fajerwerków
bez życiowych cukierków
żadnych
że nie zaliczasz się do tych ludzi
ładnych
I ciągle czekasz na te lepsze dni
one nie nadejdą
uwierz mi
(„Cud istnienia”).

Nie pamiętam ile lat
dziesięć trzydzieści
a może dawniej
Czy to nie mogło być wczoraj?
Ależ tak
to całkiem możliwe
w tej materii czas się nie liczy
ścieżki nasze się
spotkały i
no tak
miłość
(„Pierwsza miłość”)

   Nie wiem jak Wy, ale ja często czekam na te lepsze dni. I chociaż nie oczekuję niczego nadzwyczajnego, to jednak zdarza mi się „marudzić”,że choć „serce gotowe do kochania”'a „głowa wypełniona marzeniami”, to za mało doceniam cud istnienia.

   Czasami przez brak interpunkcji dziwnie mi się czytało, bo miałam ochotę chwycić za ołówek i gdzieniegdzie postawić przecinek lub kropkę. Otworzyłam szerzej serce i znalazłam „Receptę na szczęście” :



Teraz wiem, że szczęście
polega na
braku oczekiwań
które
mają spore szanse
by się nie wypełnić

   Gdy przeczytacie wiersz do końca, dowiecie się jaką receptę na szczęście znalazła autorka.


Na tylnej okładce Magdalena Knitter tak napisała o tym tomiku:
Anielska ławeczka to wyjątkowy tomik poezji,pełen miłości, znaków i wdzięczności za drobne, codzienne radości. Ofiarowuje nadzieję i wiarę w to, że nie kroczymy sami naszą drogą. Zawsze bowiem jest Ktoś, kto czuwa dyskretnie. Anioł...”.

  Czy mam swojego Anioła Stróża ? Nie spotkałam go na swej drodze twarzą w twarz, nie poczułam dotknięcia skrzydłem. Może jednak On jest. Z przyjemnością przeczytałam,  te wzruszające strofy pisane przez niezwykłą kobietę, która swą wiarą, dobrocią i oddaniem ludziom, sprawia że życie staje się pogodniejsze.
   „Anielską ławeczkę” wydało katowickie Wydawnictwo Emmanuel. Wydawnictwo i hurtownia książek katolickich powstały w 1994 w ramach wspólnoty „Emmanuel”-Oazy Dorosłych Ruchu Światło-Życie przy parafii Wniebowzięcia NMP w Katowicach. Działalność gospodarczą prowadzi Czesław Mauer. Wydawnictwo i hurtownia posiadają sklep internetowy oraz profile na Fb i YT.

   Ponieważ za kilka dni Wielkanoc , pozwolę sobie notkę zakończyć wierszem o takim właśnie tytule. Niechaj będzie on swego rodzaju życzeniami, jakie składam wszystkim w imieniu autorki-Gabrieli Kotas i swoim.



Znów kolejne wędrowanie
prowadzi do Twojego Grobu,
by razem z Tobą poczuć ciężar
zmęczenia i potwornych kamieni
- zapomnienia i zniechęcenia
Pozwól usłyszeć radosne bicie dzwonów
i daleko brzmiące
Alleluja
Na nowo odkryć zarośnięte drogi
i w świetle radosnego poranka zobaczyć
- dokąd prowadzą
Zanim zbłądzimy
zanim światło zgaśnie
daj się Panie nacieszyć
światłem Miłością
i pokojem
Niechaj wystarczy każdemu z nas
na dni ciemności
i kolejnych zgubień

  Mam nadzieję, że przedstawione utwory zachęcą Was do sięgnięcia po tomik poezji. Co prawda moje próby ustalenia ceny książki oraz możliwości jej kupienia zakończyły się w internecie niepowodzeniem, ale kontaktując się z autorką przez bloga http://dojrzalosc-gabi.blogspot.com/ , dowiecie się, czy i gdzie można dokonać zakupu, gdybyście chcieli mieć ją dla siebie lub na prezent.

sobota, 9 marca 2019

O, GDYBYM KIEDY DOŻYŁ TEJ POCIECHY... cz.II



Część II

   Źródłem wiedzy o wydawnictwach od roku 1989 była Encyklopedia PWN. Internet podaje na jej podstawie listę ważniejszych wydawnictw. Gdy wykreślimy z niej pozycje omówione w części I, wydawnictwa drugiego obiegu i wydawnictwa z siedzibą poza Polską, otrzymamy 31 wydawnictw. Większość z nich nie ma reprezentacji w moim księgozbiorze, a tylko cztery(Prószyński i S-ka, Wydawnictwo W.A.B., Alfa-Wero, Zysk i S-ka) znalazło się na liście encyklopedii i mojej. Na czele wydawnictw wymienianych w „Encyklopedii PWN” znajduje się Wydawnictwo AMBER, założone w Warszawie w 1989 i sadząc po ilości wydanych tytułów, jest ono jednym z bardziej liczących się na rynku, a pierwszym prywatnym po roku 1989. Niestety w swoim księgozbiorze nie znalazłam książki przez tę Oficynę wydanej, dlatego ona oraz 25 innych wydawnictw, nie będzie wyszczególnionych w notce. Swoją listę ustalałam biorąc pod uwagę posiadane książki. 
To one pokazywały mi te wydawnictwa, które nie znalazły się na liście encyklopedycznej.   Starałam się, by kluczem porządkującym był rok powstania, tak jak to miało miejsce w części pierwszej. Niestety w kilku przypadkach nie udało mi się określić roku powstania czy też miejscowości, w której wydawnictwo ma swą siedzibę. Dlatego też znajdą się one na końcu listy. Dodatkiem do tego wykazu będą także wydawnictwa zajmujące się wydawaniem gazet hobbystycznych, w moim przypadku, dotyczących robótek ręcznych.  Oto jakie wydawnictwa udało mi się ustalić. Nie zajmowałam się profilem wydawanych książek, bo przy takiej ilości wymienionych oficyn, spowodowałoby to rozszerzenie materiału i wpłynęło na przejrzystość.Jeżeli chcecie sprawdzić, czy i w waszej biblioteczce są książki wydane przez te wydawnictwa, to zapraszam do lektury.


WYDAWNICTWO Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu (istnieje prawie 100 lat)

ks. Marcin Ziółkowski „Śmierć i sąd” T.1; „Niebo i piekło” T.2; „Koniec Świata” T.3. Sandomierz 2015
Gilbert Keith Chesterton „Nawrócenie i magia”. Sandomierz 2015


PRÓSZYŃSKI i S-ka(sp.akcyjna),1990 ,Warszawa . Imprint Wydawnictwa Prószyński Media(sp.zo.o), które od 2002 zajmuje się wydawaniem czasopism.

Michael A. Newton, Michael P. Scharf „Saddam Husajn. Proces i egzekucja.” Warszawa 2010
Alicia Clifford „Między wierszami”.  Warszawa 2012


WYDAWNICTWO BELLONA (1990), Warszawa. Utworzone z Wydawnictwa Ministerstwa Obrony Narodowej.

Ryszard Morawski , Henryk Wielecki „ Wojsko Księstwa Warszawskiego. Generalicja i sztaby.”[album] Warszawa 1996


WYDAWNICTWA VIDEOGRAF . Kontynuacja działalności firmy Videograf II istniejącej od 1990, Mikołów

Karin i Helmut Dittrich „Kieszonkowa encyklopedia praktycznej gospodyni. Samouczek napraw domowych.”. Katowice 1993


POLSKA OFICYNA WYDAWNICZA BGW (1990-2004)

Encyklopedia dla młodzieży Larousa. Memo, junior”. We współpracy z Oficyną Wydawniczą „Kalliope”, Warszawa 1991


WYDAWNICTWO W.A.B (1991) ,Warszawa

Aleksandra Marynina „Czarna lista”.Warszawa 2010
Maria Nurowska „Wybór Anny”. Warszawa 2012(Kolekcja „Wprost”)


WYDAWNICTWO MUZYCZNE POLIHYMNIA (sp.z.o.o), (1991), Lublin

Gabriela Kotas „Uśmiech codzienności”[poezje]. , Lublin 2015


WYDAWNICTWO DOLNOŚLĄSKIE (sp.z.o.o) ,1986,  Wrocław. W 1991 sprywatyzowane. W latach 2004-2007 oddział Wydawnictwa Publicat.

55 lat Liceum Ogólnokształcącego nr V im. Generała Jakuba Jasińskiego we Wrocławiu 1948-2003”. Dolnośląskie Wydawnictwo Edukacyjne Warszawa 2003.


ALFA-Wero (sp.z.o.o), (1956-2007), Warszawa. Powstała jako spółka w 1993 z Wydawnictw Normalizacyjnych Alfa.

Irena Gumowska „Czy wiesz co jesz”. Wydawnictwo Alfa,Warszawa 1996
Kornel Makuszyński „Słońce w herbie”. Wydawnictwo Alfa, Warszawa 1991


WYDAWNICTWO EDUKACYJNE AGMEN (1993), Warszawa

Andrzej Leszek Szcześniak „Historia w szkole średniej. Repetytorium:pytania egzaminacyjne”. Warszawa 1995


ISA (sp.z.o.o), (1994) ,Warszawa

R.A. Salvatore „Kantyczka”. , Warszawa 1995
Troy Denning „Morze piasków”. Warszawa 1998


WYDAWNICTWO ZYSK i S-ka (1994), Poznań

Marek Serafin „Poczet skoczków świata. Wydarzenia, biografie, statystyki”. ,Poznań 2004


WYDAWNICTWO „Świat książki” (1994), Warszawa. Przynależy do Grupy Wydawniczej Dressler Sp.z.o.o Dublin

Szczepan Twardoch, Przemysław Baciąga „Sztuka życia dla mężczyzn”. Weltbild Polska Sp. z o.o, Warszawa 2013 [Świat Książki]
Eduardo Sacheri „Sekret w ich oczach”.Warszawa 2016
Nora Roberts „Życie na sprzedaż”.Warszawa 2015


WYDAWNICTWO Edgard (1996),Warszawa

Angielski dla seniora.Uniwersalny kurs dla osób 50+”.Warszawa 2011(dodatek do „Gazety Wyborczej”).
Maria Nurowska „Wybór Anny”. Warszawa 2012(Kolekcja „Wprost”)


WYDAWNICTWO NOWY ŚWIAT (2000) ,Warszawa

Robert Socha „Nie chodziło o okup. Kulisy porwania Krzysztofa Olewnika”. Wydawnictwo Nowy Świat, Warszawa 2010

WYDAWNICTWO „ZWIERCIADŁO” (sp.z.o.o),  (2001), Warszawa

Katarzyna Miller, Małgorzata Szcześniak „Życie jest fajne”. Warszawa 2018


WYDAWNICTWO REPLIKA (2002), Poznań

Christos Tsiolkas „Martwa Europa”. Zakrzewo 2009


WYDAWNICTWO LUCKY (2005), Radom. W latach 1999-2004 dystrybucja książek innych wydawnictw.

Jude Deveraux „Pokochać kogoś”. Warszawa 2008
Teresa Medeiros „Słodka tajemnica”. Warszawa 2009

WYDAWNICTWO DWIE SIOSTRY (2005), Warszawa

Alice Munro „Uciekinierka”(zbiór opowiadań).Warszawa 2009


WYDAWNICTWO Krytyki Politycznej (2007) ,Warszawa

Kaja Malanowska „Drobne szaleństwa...”. Warszawa 2010


WYDAWNICTWO HARLEQUIN (2007), Warszawa

Barbara McMahon „Wakacje z szejkiem”. Warszawa 2009
Amanda Mc Cabe „Poślubić hrabiego”.Warszawa 2011


WYDAWNICTWO Prozami (sp.z.o.o),(2009), Warszawa

Andrzej Andrysiak „Zasada nieoznaczności”.Warszawa 2011
Artur K. Dormann „Co zdarzyło się w Lake Falls.”  Warszawa
2012


WYDAWNICTWO CZERWONE I CZARNE (sp.z.o.o), (2009) ,Warszawa

Monika Jaruzelska „Towarzyszka panienka”.Warszawa 2013
Monika Jaruzelska „Rodzina”.Warszawa 2014


OFICYNKA (2010), Gdańsk

Agnieszka Pruska „Literat”. Gdańsk 2013

WYDAWNICTWO FILIA (2015), Poznań. Od 2012 jako imprint Wydawnictwa TERMEDIA

Agnieszka Krawczyk „Magiczny wieczór”. Poznań 2017


IZBA WYDAWNICZA „Światowit”(brak danych)

Stanisław Srokowski „Mity greckie”. Warszawa 1995

W KOLORACH TĘCZY, Oficyna Wydawnicza Jan Akielaszek. (brak roku powstania), Wrocław

Jerzy Matejuk „Historia Polski 963-1989”. Wrocław 1996

WYDAWNICTWO LITERACKIE „Białe pióro” (b.r. powstania), Warszawa

Jadwiga Śmigiera „Zwariowałam”. Warszawa 2015
Jadwiga Śmigiera „Nadal wariuję”. Warszawa 2016
Jadwiga Śmigiera „Moje warszawskie zwariowanie”. Warszawa 2017
Anna Balińska „Pod pelargoniowym balkonem”, Warszawa 2016


BPiM FILMAR (sp.z.o.o)(brak danych )

Olbiński maluje Mozarta”[album].

BESKIDZKA OFICYNA WYDAWNICZA (brak danych)

Maria Konopnicka „Dym”. Bielsko Biała 1995


GRAF-PUNKT (brak roku powstania) ,Warszawa

Janusz Tomaszewki(oprac.) „Słownik encyklopedyczny wiedzy szkolnej”, Graf-Punkt, Warszawa 1995

WYDAWNICTWO PASCAL (brak roku powstania) ,Bielsko-Biała

Angus J.Kennedy „Internet” .Bielsko-Biała 1999


WYDAWNICTWO TRZECIA NOGA (0), Warszawa

Anna Łajkowska „Pensjonat na wrzosowisku”. Warszawa 2011


THE FACTO (sp.z.o.o), (brak roku powstania), Warszawa

Karolina Korwin Piotrowska „Bomba czyli alfabet polskiego szołbiznesu”. Warszawa 2013

WYDAWNICTWO WILGA (brak danych)

Słownik z rozmówkami polsko -angielski i angielsko-polski”. Wydawnictwo Langenscheidt Polska S.A, Warszawa 2009


Wydawnictwa hobbystyczne:

MEGAT – Goleniów

Igłą malowane” 2013


BPV Sp. z.o.o – Wrocław

Sabrina”, Sandra”.,”Mała Diana”, „Mała Diana extra”


KEJ Sp.z.o.o – Wrocław-Warszawa
Swetry”

WYDAWNICTWO RM – Warszawa

Isabelle Gagnebin „Haftowane monogramy”. Warszawa 2007


WYDAWNICTWO AMEET (Sp.z.o.o) - Łódź


My little pony” (naklejki). (brw)
Kraina lodu” (naklejki). (brw)

   Zarówno lista podana przez „Encyklopedię PWN” jak i ta sporządzona przeze mnie, nie mówią wszystkiego o działających w Polsce wydawnictwach. Są bowiem jeszcze wydawnictwa prywatne lub lokalne, nie znane szerzej czytelnikom.
   W Wydawnictwie POLIGRAF działającym od 1992 roku w Brzeziej Łące /k Wrocławia, wydała swą książkę „Podróże literackie. Mickiewicz” Agnieszka Zielińska. Drugi tom poświęcony Sienkiewiczowi ma szansę też ukazać się w tym roku, choć powodzenie przedsięwzięcia będzie w jakiejś mierze uzależnione od wyników sprzedaży tomu pierwszego. 
   Podobnie chyba przedstawia się sprawa, w przypadku „Strażników” Anny K. Olszewskiej, która to pozycja wydana została przez Wydawnictwo NOVAE RES(sp.cywilna), istniejące od 2007 roku z siedzibą w Gdyni(obecnie wydawnictwo zmieniło nazwę na ZACZYTANI). Osobiście obie wymienione książki planuję kupić swoim najbliższym w prezencie imieninowym lub urodzinowym.
    Nie wiem czy pamiętacie, że jakiś czas temu napisałam post o książkach Krystyny Habrat. Nie przeczytałam ich jeszcze, ale autorka zechciała pod tekstem zamieścić komentarz, w którym informuje mnie o najnowszej publikacji „ Dziewczyna pląsająca w jednym pantofelku”. Jest to zbiór opowiadań psychologicznych, a Wydawnictwo Literackie „Białe pióro”, które jest wydawcą pozwala przypuszczać, że i ta książka może być wspaniałym prezentem. Tytuły przez tę oficynę wydane odznaczają się ciekawą oprawą i nie zauważyłam żadnych błędów w innych pozycjach, które mi wpadły w ręce. 
    Zwolennikom audio i e-booków polecam twórczość Wojciecha Pyszkowskiego, który obecnie w takiej postaci wydaje swoje dzieła.
    W oczekiwaniu na 4 książkę Jadwigi Śmigiery, kolejnej piszącej blogerki, wspomnę o „Anielskiej ławeczce” Gabrieli Kotas,która się właśnie ukazała. Dopingowałam autorkę w trakcie zbierania przez Nią funduszy na wydanie tej książki w poście „Usiądź ze mną”.    Wiosna nadchodzi, więc jest okazja by usiąść i poczytać. Obok „Uśmiechu codzienności”, który ofiarowała mi autorka jest to tomik wierszy dla dorosłych. Nie nabyłam jeszcze „Anielskiej ławeczki” dlatego też pożegnam Was wierszem z wcześniejszego tomiku. Być może będzie on odpowiedzią dla niektórych, dlaczego warto pamiętać o dopiero co minionym Dniu Kobiet także w przyszłych latach.
  

   Kobiece serce ufnie
jak pąk ku wiośnie pędzący
            Na oślep...
            Bo miłość...
          Bo tyle jej ma,
     że dzielić się pragnie,
     A jej ciągle przybywa
Zranione słowem niepotrzebnym
                nie raz...
        Kuli się, z zimna drży,
jak przedwcześnie wyrwane
           z korzeniami,
       wiosenne tulipany
      Im bardziej zranione,
tym szybciej otrząsa się
          w pośpiechu
     I dalej kochać pędzi
         Dalej na oślep
Na nic mu kolejna nauczka
            Takie już jest
Każda blizna w boju poniesiona,
          czyni je mężniejszym

(Gabriela Kotas „Kobiece serce”)

sobota, 2 marca 2019

O , GDYBYM DOŻYŁ KIEDY TEJ POCIECHY

"O ,GDYBYM KIEDY DOŻYŁ TEJ POCIECHY, ŻEBY TE KSIĘGI TRAFIŁY POD STRZECHY" - Cytat z Mickiewicza posłużył mi nie tylko jako tytuł notki, ale także jako pretekst do napisania o polskim rynku wydawniczym słów kilka. W części pierwszej powiem o latach 1944-1989 czyli tzw. PRL-u, w części drugiej spojrzę na oficyny wydawnicze od roku 1990 po dzień dzisiejszy.


Część I
 Znalezione obrazy dla zapytania Encyklopedia wiedzy o ksiązce  Encyklopedia Wiedzy o Książce” wymienia 53 wydawnictwa działające w Polsce,ale informacje są aktualne tylko do roku 1970.
Ruch wydawniczy w PRL podzielić można na 3 okresy
Znalezione obrazy dla zapytania P.Ovidius Naso PrzemianyI.- lata 1944-47-to intensywna praca nad stworzeniem i rozbudową wydawnictw państwowych i spółdzielczych. Poważną część książek, zwłaszcza beletrystycznych wydawali wydawcy prywatni, gdzie przodowały firmy międzywojenne(Ossolineum, Kasa im. Mianowskiego, Trzaska -Evart – Michalski, Gebethner i Wolff, Książnica Atlas.), instytucje i organizacje religijne. Był to okres nie skoordynowanej produkcji bez planu państwowego, borykającej się z trudnościami w przemyśle poligraficznym i papierniczym.

II.- lata 1948-56 – charakteryzują się jednostronnością produkcji wydawniczej. Ukazuje się literatura piękna oraz prace popularno-naukowe i naukowe, nie zawsze znajdując nabywców. Masowe nakłady i niskie ceny szczególnie w odniesieniu do literatury marksistowskiej. Następuje rozwój czytelnictwa dzięki olbrzymim nakładom klasyków literatury polskiej (pełne wydania Sienkiewicza, Prusa, Konopnickiej, Kraszewskiego, Mickiewicza, Żeromskiego, Orzeszkowej i Słowackiego) i obcej(45 najpoczytniejszych pisarzy zagranicznych) oraz książek dla dzieci. Wydawane są podręczniki i poradniki dla wszystkich zawodów. Aby ograniczyć nadmierne nakłady i powiązać ich wysokość z wynikami sprzedaży, od 1952 Urząd Wydawnictw wprowadził plan wydawniczy uzależniający rozwój instytucji wydawniczych od możliwości produkcyjnych i możliwości sprzedaży.

III.- od 1957 następują przemiany programowe i organizacyjne. Nowe założenia umożliwiają wydawanie książek w szerokim wyborze. Wzrasta produkcja książek naukowych oraz podręczników akademickich. Wydaje się prace naukowe zwłaszcza matematyczno-przyrodnicze. Następuje znaczna decentralizacja ruchu wydawniczego, powstają wydawnictwa w ośrodkach pozawarszawskich. Uprawnienia wydawnicze otrzymują szkoły wyższe, instytuty i towarzystwa naukowe, stowarzyszenia i organizacje społeczne. Stały wzrost autorów polskich, zmusza do surowej ale wielokierunkowej selekcji książek zagranicznych przełożonych na język polski. W dużych nakładach wydawana jest literatura dla dzieci i klasyczna literatura młodzieżowa autorów polskich i obcych. Powstają nowe serie wydawnicze, prawie każde wydawnictwo ma przynajmniej jedną . Wydawane są encyklopedie i słowniki. Wydawcy przejmują odpowiedzialność za właściwe ustalenia nakładów, cen i wyniki sprzedaży. Istnieje stała nadwyżka popytu nad podażą, rosną wydatki ludności na zakup książek(prawie dwukrotny wzrost w porównaniu z rokiem 1956).
Znalezione obrazy dla zapytania Janina porazińska(oprac.)-Kalewala.epopeja finskaZnalezione obrazy dla zapytania Tadeusz Borowski PoezjeZnalezione obrazy dla zapytania Janina Broniewska z notatnika korespondenta wojennego
     W każdym domu , gdzie książki są,  możemy znaleźć co najmniej jedną pozycję któregokolwiek z wydawnictw jakie działały w tym okresie. W swoim skromnym księgozbiorze znalazłam takie oto tytuły :


ZAKŁAD NARODOWY im. OSSOLIŃSKICH  Lwów 1827-Wrocław. 

Bolesław Leśmian „ Poezje wybrane ” . Kraków 1974
Lionel Casson „ Podróże w starożytnym świecie”. Wrocław 1981


DRUKARNIA I KSIĘGARNIA Św. WOJCIECHA(1899-) Poznań

Idę do Ojca”(książeczka do nabożeństwa). Poznań 1986

GEBETHNER I WOLFF (1857-) Warszawa

P.Ovidius Naso „Przemiany”. Warszawa ,brak roku wydania


KSIĄŻNICA „ATLAS” (1884-1951) Lwów

Tablice matematyczno-fizyczne,czterocyfrowe”. Wrocław-Warszawa 1947


INSTYTUT WYDAWNICZY „Nasza Księgarnia(1921-1991). Warszawa Po prywatyzacji od 1992 jako spółka pod nazwą Wydawnictwo "Nasza Księgarnia”.

Lucy Maud Montgomery „Błękitny zamek”. Warszawa 1985
Janina Porazińska(oprac.) „Kalewala. Epopeja fińska.”. Warszawa 1995


SPÓŁDZIELNIA WYDAWNICZA „Czytelnik” (1944- ) Warszawa

Adam Mickiewicz „Pan Tadeusz”. Warszawa 1954
Francoise Sagan „Piękna rola”. Warszawa 1982


PAŃSTWOWY INSTYTUT WYDAWNICZY (1946-2012). Warszawa. W latach 2012-2015 w stanie likwidacji. Od 2015 do 2017 jako Spółka z.o.o. W 2017 stał się instytucją państwową podległą Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Cyprian Norwid „Pisma wybrane”. Warszawa 1968
Tadeusz Borowski „Poezje: Warszawa 1974


WYDAWNICTWO MINISTERSTWA OBRONY NARODOWEJ (1947-) Warszawa. Powstało z połączenia wydziałów Głównego Zarządu Politycznego , redakcji „Żołnierz Wolności” i Wojskowej Agencji Fotograficznej.

Andrzej Golec „Czas wspomnień”. Warszawa 1983
Józef Wójcicki „Jaszczurkowcy”. Warszawa 1986
Janina Broniewska "Z notatnika Korespondenta wojennego". Warszawa 1981



INSTYTUT WYDAWNICZY „PAX” (1949-) Warszawa

Zofia Kossak „Król trędowaty”. Warszawa 1983


SPÓŁDZIELNIA WYDAWNICZA „Książka i Wiedza”(1949-) Warszawa. Powstała z połączenia Spółdzielni Wydawniczej „Książka” i Spółdzielni Wydawniczej „Wiedza”.

Arkady Gajdar „Szkoła” .Warszawa 1987
Zdzisław Cackowski „Zasadnicze zagadnienia filozofii”. Warszawa 1989
Jaroslaw Hasek „Przygody dobrego wojaka Szwejka”. Warszawa 1989


Znalezione obrazy dla zapytania Arkady Gajdar SzkolaZnalezione obrazy dla zapytania Roman Połec,Zawistowska Dieta latwo strawnaZnalezione obrazy dla zapytania Waldemar Voise Mikolaj kopernik


PAŃSTWOWY ZAKŁAD WYDAWNICTW LEKARSKICH(1949-1993) Warszawa. Od 1998 sprywatyzowany i wchodzi w skład grupy wydawniczej PWN.

Prof. dr hab.med.K. Janicki(red.) „Domowy poradnik medyczny”. Warszawa 1988
Roman Połeć, Zofia Zawistowska „Dieta łatwo strawna”. Warszawa 1985


PAŃSTWOWE WYDAWNICTWO ROLNICZE I LEŚNE(1950). Wcześniej bo od 1947  występowało jako Państwowy Instytut Wydawnictw Rolnych.

Mały atlas róż”.Warszaw 1978
inż Kazimiera Pyszkowska „Przetwory w gospodarstwie domowym”. Warszawa 1981


PAŃSTWOWE WYDAWNICTWO NAUKOWE(1951-1991) Warszawa. Zostało wydzielone z Państwowych Zakładów Wydawnictw Szkolnych. W roku 1991 sprywatyzowane.)d 1997 występuje pod nazwa WYDAWNICTWO NAUKOWE PWN.
                          
Waldemar Voise "Mikołaj Kopernik.Dzieje jednego odkrycia". Toruń1973
Józef Buszko „Historia Polski 1864-1948”. Warszawa 198
  Ewa Miodońska-Brooks[i inni] „Zarys poetyki”. Warszawa 1974


WYDAWNICTWO MORSKIE(1951-) Gdynia,Gdańsk (od 1961)

Karol Olgierd Borchardt „Znaczy kapitan”. Gdańsk 1978


PAŃSTWOWE WYDAWNICTWO „Wiedza Powszechna”(1952) Warszawa

Teresa Jackowska „Rozmówki angielskie”. Warszawa 1976
„ Epoka w Polsce Odrodzenia”(Konfrontacje historyczne).Warszawa 1970


INSTYTUT WYDAWNICZY „Iskry” (1952-) Warszawa

Ernest Baumler „ Wielkie leki. Twórcy,odkrycia, nadzieje.”. Warszawa 1995
Arkady Fiedler „ Ryby śpiewają w Ukajali”. Warszawa 1955


WYDAWNICTWO „Sport i Turystyka” (1953-) Powstało z połączenia Spółdzielczego Instytutu Wydawniczego „Kraj” i Działu Wydawnictw Sportowych Ministerstwa Obrony Narodowej.W latach 90tych XX wieku w upadłości. Majątek przejęła Oficyna Wydawnicza Muza.

Mały przewodnik po Polsce”. Warszaw 1983
Ćwicz codziennie”(Biblioteka Szkolnego Klubu Sportowego). Warszaw 1977


WYDAWNICTWO LITERACKIE (1953-2003) Kraków. Sprywatyzowane                                                                                                     w 2003.

Stanisław Wyspiański „Warszawianka”. Kraków 1973
Roman Bratny „Upadek „Ludowej” ”. Kraków 1987
Karl Dedecius(wybór i oprac.) „Sto wierszy polskich”. Kraków 1982



WYDAWNICTWO „Śląsk” (1954- do lat 90 XX w.) Katowice.

Wilhelm Szewczyk „Marnotrawstwo serca czyli Lou Andreas Salome.” Katowice 1980
Stefan M. Kuczyński „Litwin i Andegawenka”. Katowice 1977


WYDAWNICTWO „Polonia” (1954-) Warszawa. Od 1967 wraz z Wydawnictwem Czasopism tworzy POLSKĄ AGENCJĘ „Interpress”

Maria Lemnis, Henryk Vitry „W staropolskiej kuchni i przy polskim stole”. Warszawa 1983


WYDAWNICTWO „Arkady” (1957-) Warszawa. Powstało z połączenia Wydawnictwa „Budownictwo i Architektura” z Państwowym Wydawnictwem „Sztuka”.

Sztuka Indii,Miniatury himalajskie”(Mała Encyklopedia Sztuki). Warszawa 1978
Roland Goock „Zrób to sam”. Warszawa 1984


WYDAWNICTWO LUBELSKIE (1957-1993) Lublin. Do 1961 pod nazwą Lubelska Spółdzielnia Wydawnicza.

Kornel Makuszyński „Przyjaciel wesołego diabła”. Lublin 1990”.


WYDAWNICTWO ŁÓDZKIE (1957-) Łódź. Przekształcone w przedsiębiorstwo państwowe w 1960.

Gabriela Zapolska „Moralność pani Dulskiej”. Łódź 1977
Dawid Macaulay, Neil Ardley „Jak to działa”. Łódź 1991


SPOŁECZNY INSTYTUT WYDAWNICZY „Znak” (1959-) Kraków

Przekonać Pana Boga”-z ks. Józefem Tischnerem rozmawiają Dorota Zańko i Jarosław Gowin. Kraków 2002


PAŃSTWOWE WYDAWNICTWO EKONOMICZNE (1961-1995) Warszawa. Wcześniej działało jako Polskie Wydawnictwa Gospodarcze „Polgos”(1949-1961), a od 1995 po prywatyzacji wydaje jako Polskie Towarzystwo Ekonomiczne S.A

Wanda Piotrowakowa „Przyrządzam sałatki i surówki”. Warszawa 1989


WYDAWNICTWA ARTYSTYCZNE i FILMOWE (1959) Warszawa

Marcin Czerwiński „System książki”. Warszawa 1976
Michel Brezillon "Encyklopedia kultur pradziejowych". Warszawa 1981


WYDAWNICTWO ZWIĄZKOWE CENTRALNEJ RADY ZWIĄZKÓW ZAWODOWYCH(Instytut Wydawniczy Związków Zawodowych)(1950) Warszawa. Od 1953 na rynku księgarskim

50 tajemnic o naszych dzieciach”. Warszawa 1987
Alicja Szymańska „ 100 pomysłów dla domu”. Warszawa 1984

Znalezione obrazy dla zapytania Mały przewodnik po PolscePrzekonać Pana Boga. Z ks. Józefem Tischnerem rozmawiajÄ… Dorota ZaÅ„ko i JarosÅ‚aw Gowin - ks. Józef Tischner, Dorota ZaÅ„ko, ... | okÅ‚adka


Wydawnictwa nie omówione w „Encyklopedii Wiedzy o Książce”

KRAJOWA AGENCJA WYDAWNICZA (1974-2004) Warszawa. Do1991 wchodziła w skład RSW „Prasa-Książka-Ruch”. Sprywatyzowana w 1995.

Kamasutra i inne reguły miłości”. Katowice 1983
Zenon Kosidowski „Opowieści ewangelistów” Warszawa 1983


MŁODZIEŻOWA AGENCJA WYDAWNICZA(1973-1990) wchodziła w skład RSW(Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej „Prasa-Książka-Ruch”). W 1990 z powodu likwidacji RSW podział na mniejsze jednostki.

Jadwiga Turska „Igłą malowane”. Warszawa 1980
Hanna Grykałowska „ Ściegi na drutach”. Warszawa 1985

WYDAWNICTWA SZKOLNE I PEDAGOGICZNE (1945-1998). Pierwotna nazwa Państwowe Zakłady Wydawnictw Szkolnych. Obecnie Spółka Aukcyjna.

Stanisław Grzeszczuk „Treny Jana Kochanowskiego”. Warszawa 1978
Stanisław Makowski „Romantyzm”. Warszawa 1995

WYDAWNICTWO ARTYSTYCZNO-GRAFICZNE

Jan Matejko „Poczet królów i książąt polskich” Kraków 1961

WYDAWNICTWO „Znaki czasu”

Jan Schultz, Edyta Uberhuber „Leki z Bożej apteki”. Warszawa 1987


WYDAWNICTWO „Watra”

Irena Szymańska „Dzianina dla dzieci w wieku szkolnym”. Warszawa 1983


WYDAWNICTWO TPPR „Współpraca”

Arkady Klonow „Tam gdzie mieszka muzyka”. Warszawa 1988


ZAKŁAD WYDAWNICZO-PROPAGANDOWY PTTK

Irena Gumowska "Kuchnia pod chmurką".Warszawa 1981


KOMITET GOSPODARSTWA DOMOWEGO. Zarząd Główny Ligii Kobiet

Helena Stec "Potrawy z kasz"(wydanie broszurowe).Warszawa 1982 

Trzy ostatnie wydawnictwa podałam jako ciekawostkę,że takie organizacje także publikowały, chociaż  ich dorobek jest raczej skromny.


Znalezione obrazy dla zapytania Irena Gumowska Kuchnia pod chmurkąLeki z Bożej apteki. Powrót do zaniechanych praktyk
TAM GDZIE MIESZKA MUZYKA



  Najstarszą książką w moim skromnym księgozbiorze jest chyba pozycja Owidiusza, zaraz po niej „Pan Tadeusz” oraz Henryka Sienkiewicza „Za chlebem”.”Latarnik” z 1947, wydana przez międzywojenne Wydawnictwo „Książka”, które połączone z Wydawnictwem „Wiedza”, utworzyło Wydawnictwo „Książka i Wiedza”. Wyżej wymienione pozycje trafiły do mnie zapewne przypadkowo, gdy wyprowadzając się z domu rodziców w roku 1980, wybierałam „swoje” książki. Własny księgozbiór świadomie kształtowałam w latach 1974-1989, kiedy to jako studentka, a później bibliotekarka, utrzymywałam ścisły kontakt z księgarniami. Za czasów nauki na uniwersytecie ulubioną była Księgarnia im. Bolesława Prusa na Krakowskim Przedmieściu. Od roku 1980 mogłam dokonywać zakupu do biblioteki Klubu Żołnierskiego i przy okazji wzbogacać swój prywatny księgozbiór. Przez 8 lat współpracowałam wtedy z Punktem Księgarskim znajdującym się w gmachu Wojskowej Akademii Technicznej, który prowadziła Pani Wanda K. wraz z synem. Po roku 1989 książki nabywałam sporadycznie, gdyż renta, na którą przeszłam była zbyt mała, by regularnie inwestować w literaturę piękną i dziedziny hobbystyczne.
   Czytający ten post mogą się przekonać, że w omawianym okresie, prawie co roku powstawało jakieś wydawnictwo(w tym wiele resortowych:Ekonomiczne, Prawnicze, Czasopism Technicznych i inne). Lata mojego zbieractwa, charakteryzują się wydawaniem książek na dobrym papierze, z wyraźnym drukiem. Broszury łączono zszywką, ale większe objętości były zazwyczaj klejone. Niemało było wydawnictw szytych, które nie tylko były najtrwalsze, bo nie rozlatywały się przy nawet bardzo częstym użytkowaniu, ale także posiadały trwałe okładki, niekiedy zabezpieczone dodatkowo obwolutą.
   Bardzo lubiłam książki wydawane w seriach:  np. „Osobliwości”-Mikołaj Rej "Utwory rubaszne", „Klub Interesującej Książki”-Margaret Forster „Podróże Maudie Tipstaff”, „Biblioteka Narodowa”- J.W.Goethe „Herman i Dorota”,Książki o Książce”-Maria Nowicka-”Antyczna książka ilustrowana”, „Biblioteka Klasyki Polskiej i Obcej”- K.I. Gałczyński „Poezje”,  "Rodzina i dom" -Alicja Szymańska "100 pomysłów dla domu".



Znalezione obrazy dla zapytania SzymaÅ„ska 100pomysłówZnalezione obrazy dla zapytania Maria Nowicka antyczna ksiązka ilustrowana
  
  


Mam nadzieję, że nie zanudziłam i wielu z Was przypomniało sobie lata młodości. Ci, którzy  PRL-u nie poznali, mogli poczytać o książkach jakie wtedy stały na półkach w księgarniach. 
                      
W ostatnich 30 latach sporadycznie kupowałam książki, czytałam wypożyczając w bibliotece. Kiedy kłopoty z chodzeniem wykluczyły i tę możliwość, blogowe znajome(Jotka, Iwona Kmita, Stokrotka i Gabriela Kotas) przesyłają mi swoje propozycje lektur. O wydawnictwach najnowszych opowiem w części II, posługując się książkami dzięki nim zgromadzonymi lub zakupionymi.