Październik zaczął się literacko. W gmachu Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie odbyła się 30 edycja wręczenia Nagrody Literackiej Nike za 2026 rok. Wśród nominowanych byli: Anna Bikont i Szczepan Twardoch, którzy dostąpili tego zaszczytu po raz czwarty oraz Zyta Rudzka i Justyna Kulikowska nominowane trzykrotnie. Debiutantka to Dorota Grabek ze zbiorem opowiadań „Zmartwychwstanki”. Złote pióro otrzymali także: Weronika Murek za powieść „Urodziny” i Krzysztof Łapieński za biografię Sokratesa. Jury pod przewodnictwem Witolda Beresia statuetkę Nike przyznało Szczepanowi Twardochowi za „Null”. Powieść ta zyskała również Nagrodę Czytelników Gazety Wyborczej.
Nie czytałam żadnej z nagrodzonych książek, ale powieść "Null" Szczepana Twardocha polecała na swoim blogu Szarabajka(Wrzosy – O tym co było, co jest i czasem trochę marzeń), którą bardzo ucieszyła decyzja przyznania Mu tej nagrody. Spośród nagrodzonych pozycji najchętniej sięgnęłabym po "Najmądrzejszy. Biografia Sokratesa".
Podziwiam Szczepana Twardocha, za to, że od rozpoczęcia wojny na Ukrainie zbiera pieniądze by wesprzeć walczących.
Kilka dni później Akademia Szwedzka uhonorowała Anne Carson Literacką Nagrodą Nobla.
„Niektóre wiersze 76-letniej kanadyjskiej poetki Anne Carson są jak kamyki w bucie, których nigdy się nie pozbędziesz. Boli, gdy się chodzi, ale gdy usiądziesz i zdejmiesz but, uświadamiasz sobie, że te kamyki są nie tylko ostre, ale i niesamowicie piękne. To drogocenne kamienie; nie zapomnisz ich.”
Jest uważana za wielką indywidualistkę kanadyjskiej literatury. Sama jednak nie uważa się za poetkę, może dlatego, że jej pisarstwo nie da się jednoznacznie sklasyfikować. Najwybitniejsze dzieła to:
„Dekreacja” składająca się ze sztuki teatralnej, oratorium, krótkich wierszy i dłuższych utworów prozatorskich.
„Piękno męża”-jest to opis końca dramatu małżeńskiego.
„An Oresteia”-autorka połączyła trzy sztuki różnych greckich autorów(„Agamemnon” Ajschylosa, „Elektra” Sofoklesa i „Orestes” Eurypidesa).
Do 20 roku życia Anne Carson zajmowała się malarstwem. „Książki to dla niej po prostu praktyczny sposób na urzeczywistnienie swoich wizji, nic więcej; ale ta forma coraz mniej ją satysfakcjonuje".
Od chwili gdy w ramach lektury szkolnej musiałam przeczytać: "Barwy walki" Moczara, "Kolumbowie. Rocznik 20" Romana Bratnego, "Medaliony" Zofii Nałkowskiej, "Proszę państwa do gazu" Tadeusza Borowskiego, nie czytam literatury o wojnach, gdziekolwiek by się nie rozgrywały. Filmów o tej tematyce też już nie oglądam. Dlatego nie sięgnę po książkę "Null", choć Witold Bereś tak się o niej wypowiadał "To jest po prostu świetna literatura, wielka. To jest język pozbawiony politycznej poprawności. To nie jest książka tylko o wojnie.”
Być może z czasem poznam dzieła pozostałych autorów, ale 5 października dotarł do mnie prezent od Małgorzaty Południak "Dla córki mojej córki" i zbieram siły, by zapoznać się z tą książką.
WSZYSTKIM NAUCZYCIELOM Z OKAZJI Ich DNIA,
SKŁADAM NAJPIĘKNIEJSZE ŻYCZENIA:
Choć cudze dzieci uczycie,
To miejcie wspaniałe życie.
Zawodowe okraszone sukcesami
I prywatne wypełnione marzeniami.
Nie
K
























