środa, 7 kwietnia 2021

TRUDNO TAK

 



KRZYSZTOF KRAWCZYK (1946-2021). Przebywał w szpitalu po zakażeniu koronawirusem.  Zmarł na choroby współistniejące. 

   W latach 1963-73 występował w zespole "Trubadurzy, a potem kontynuował karierę solową.  W latach 1979-85 przebywał na emigracji w USA. Jego dorobek estradowy jest tak wielki, że trudno wymienić chociażby te najważniejsze osiągnięcia. Nie tak dawno w programie "Szansa na sukces" śpiewano jego 8 największych przebojów. Jego piosenki były rytmiczne, łatwo wpadające w ucho. Chętnie się ich słuchało i nuciło. W poniedziałek wieczorem obejrzałam Jego koncert z okazji 40 lat działalności artystycznej, który odbył się w Sopocie w 2004 roku.

 "Trudno tak" to jedna z moich ulubionych piosenek, którą wykonywał z Edytą Bartosiewicz.  Wielki przebój napisany wraz z Goranem Bregowiczem "Mój przyjacielu", przyniósł mu nagrodę Super Jedynki za teledysk.

Odszedł artysta, którego pamiętać będą nie tylko ludzie z mojego pokolenia ale i młodsi. 

    TRUDNO TAK POGODZIĆ SIĘ Z TYM, ŻE JUŻ NAM NIE ZAŚPIEWA. CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI.




sobota, 3 kwietnia 2021

NA WIELKANOC

                                     




 JAJEK KOLOROWYCH

                                                 

                               I SPOKOJNEJ GŁOWY


  DYNGUSA MOKREGO

                                                    

                                I CIAŁA ZDROWEGO

                                    

  NA  WIELKANOC   


                            ŻYCZYĆ WSZYSTKIM CHCĘ



          

środa, 24 marca 2021

MOJE TELEKAMERY


 
Telekamery, czyli nagrody "Tele Tygodnia", przyznawane są za najważniejsze osiągnięcia telewizyjne od 1998 r. Zwycięzców w poszczególnych kategoriach wybierają widzowie, oddając swoje głosy za pośrednictwem SMS-ów. Kolejne rozdania nagród odbywają się do dziś co roku w styczniu lub lutym, honorując laureatów za rok ubiegły. W tym roku – ze względu na pandemię – wręczono je wyjątkowo w marcu.Po zdobyciu telekamery trzy razy z rzędu, przyznawane są Złote Kamery. Oto nominowani i nagrodzeni w poszczególnych kategoriach(tak dla przypomnienia): też Dom Artystów

Osobowość telewizyjna(Rafał Brzozowski,Katarzyna Dowbor, Karolina Gilon,Przemek Kossakowski, Ida Nowakowska, Marcin Prokop)

Prezenter pogody(Celestyna Grzebyta, Bartek Jędrzejak, Marzena Kawa, Paulina Sykut-Jeżyna, Tomasz Zubilewicz)

Prezenter informacji(Grzegorz Dobiecki, Piotr Kraśko, Rafał Patyra, Bogdan Rymanowski, Tomasz Wolny)

Komentator sportowy(Sylwia Dekiert, Jerzy Mielewski, Sebastian Mila,Sebastian Szczęsny, Andrzej Twarowski)

Najlepszy juror(Cleo,Edyta Górniak, Andrzej Grabowski,Joanna Krupa, Katarzyna Skrzynecka)

Najlepszy program rozrywkowy("Hotel Paradise", "Kabaret na żywo","Nasz nowy dom","Sanatorium miłości", "The Voice senior", "Top model")

Serial fabularno-dokumentalny ("Gliniarze", "Kasta", "Rodzinny interes", "Rozwód.Walka o wszystko.", "Sprawiedliwi.Wydział kryminalny")

Najlepszy serial ("BrzydUla 2", "Leśniczówka", "Ludzie i bogowie", "Przyjaciółki", "Stulecie winnych","Szadź")

Najlepszy aktor( Filip Bobek, Marcin Korcz, Maciej Stuhr, Henryk Talar, Jan Wieczorkowski) 

Najlepsza aktorka(Małgorzata Socha, Magdalena Cielecka, Weronika Humaj, Anna Karczmarczyk)

Nagroda Magazynu „Netfilm”("Gambit królowej","Nowy papież", "The Boys 2", "Wataha 3", "Wiedźmin").

Złote telekamery: Mikołaj Roznerski, "Lombard. Życie pod zastaw".

Nagrody specjalne: za akcję Hot16 Chellenge, zdobył jej pomysłodawca, raper o pseudonimie Solar, oraz ogłoszono Człowieka Roku, została nim Ida Swiątek, Zbigniew Buczkowski.

Specjalne telekamery:TVP kultura-nagrody nie odebrano, dla Canal + za serial "Król". 

   Teresa Lipowska powiedziała, że "Telekamera, to bardzo cenna nagroda, bo przyznają ją widzowie". Jako widz postanowiłam przedstawić swoje typy w niektórych kategoriach. Przyznaję, że będę bardzo monotematyczne, gdyż większość moich nagrodzonych będzie się obracała wokół ulubionych seriali i programów. Najlepszy serial: "Stulecie winnych". Chociaż tu miałabym rozdarte serce, bo doskonale bawię się od poniedziałku do czwartku, oglądając "Świętego".  Jest to serial komediowo - obyczajowy, opowiadający o mieszkańcach wsi Uroczysko. Grają w nim zarówno dobrze znani aktorzy: jak Mariusz Węgłowski czy Michał Milowicz, ale serca tak naprawdę kradną: Sasza Reznikow, występujący w podwójnej roli księdza Wincentego i policjanta Janusza Wojtali i rewelacyjna Jolanta Niedźwiecka jako gospodyni księdza. I to właśnie Reznikow i Niedźwiecka byliby konkurentami dla moich najlepszych: aktora (Jana Wieczorkowskiego) i aktorki (Weroniki Humaj), oboje z serialu "Stulecie winnych".  

 Najlepszy serial fabularno-dokumentalny, to Ślad- polski serial telewizyjny emitowany do maja 2020 roku na antenie Polsatu, o tematyce sensacyjno-kryminalnej. 

   W lutym tego roku TVN rozpoczął nadawanie podobnego serialu zatytułowanego „Lab”, ale moim zdaniem jest on znacznie słabszy. Jest to, polski serial telewizyjny, nadawany od 15 lutego 2021, opowiadający o pracy techników kryminalistycznych z policyjnego laboratorium. Przede wszystkim występujący aktorzy, wcielający się w role komisarzy, techników kryminalistyki i innych pracowników,nie sprawiają wrażenia wybitnych specjalistów. Gra jest sztuczna, a rozwiązywane sprawy nie tak interesujące jak w "Śladzie".

    Bardzo mnie cieszy, że nagrodę specjalną otrzymał Zbigniew Buczkowski,główny bohater „Lombard. Życie pod zastaw”. Oglądam ten serial od początku,bo są w nim pokazane  bardzo ciekawe historie ludzkich losów. Co prawda sam lombard jest specyficzny, bo w takim rzeczywistym nie przyjmują wszystkiego, co komu przyjdzie na myśl zastawić, ale zarówno aktorzy grający pracowników jak i ich klienci, potrafią zdobyć sympatię widza. 

   Nawiązując do nagród "Tele Tygodnia", to ze zdziwieniem przyjęłam fakt, że program „Nasz nowy dom” nagrodzono w kategorii Program rozrywkowy. To najlepiej dowodzi, że przydałaby się jeszcze jedna kategoria: najlepszy program społeczno-obyczajowy, w której to „Nasz nowy dom” znalazłby właściwe miejsce. Kiedyś taka kategoria była, ale w tym roku jej zabrakło. Według mnie program rozrywkowy przede wszystkim ma bawić, zapewniać relaks i inne nominowane w tej kategorii programy, spełniają ten warunek. Natomiast trudno uznać za zabawne pokazywanie ludzi zmagających się z przeciekającym dachem, opadającym tynkiem, czy instalacją elektryczną grożącą pożarem. Ludziom, którzy byli „bohaterami” programu powinny pomagać władze gmin, powiatów czy województw, a nie telewizja. Nasza rzeczywistość jest niestety taka, a nie inna i w wielu sprawach czując się bezsilnymi, ludzie zwracają się do mediów. Nie krytykuję idei, jaka przyświecała autorom programu, bo jest ona szlachetna i bardzo potrzebna. Uważam jedynie, że program ten został źle zaklasyfikowany, bo ma zupełnie inny ciężar gatunkowy niż pozostałe nominowane w tej kategorii. Moim typem na program rozrywkowy jest „To był rok” nadawany w niedzielne wieczory w programie 1 TVP. Lubię oglądać ten program, bo dla starszych widzów, to jest godzina wspomnień, a dla młodych nie pamiętających dawnych czasów, przyjemna lekcja historii. Jest on robiony na licencji holenderskiej, nie miałam okazji obejrzeć choćby jednego odcinka oryginału, więc nie mam porównania, co do jakości. Mogłabym mieć zastrzeżenia, co do prowadzących (sezon 1-2 Marzena Rogalska, sezon 3 Tomasz Kammel), bo akurat za żadnym z nich nie przepadam, ale na zasadzie "gdy się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma" akceptuję propozycję autorów programu. Podoba mi się formuła programu, który jest zabawny i pouczający, dlatego moim zdaniem zasługuje nie tylko na nominację ale i na pierwsze miejsce przynajmniej raz.  


   Co do pozostałych kategorii, to osobowością telewizyjną słusznie został Przemek Kossakowski , widziałam fragment programu mówiącego o jego pracy z młodzieżą z Zespołem Downa("Down the road. Zespół w trasie") i poryczałam się ze wzruszenia.  Żałuję, że przegapiłam ten program, gdy był nadawany w całości. 

    Bardzo cieszą mnie złote Telekamery, bo Mikołaja Roznerskiego  lubię, podobnie jak "Lombard życie pod zastaw”. 

   Człowiekiem Roku została Iga Świątek i to wspaniale, bo godnie reprezentuje Polskę na arenie międzynarodowej. 

    Niestety nic nie mogę powiedzieć o produkcjach filmowych nagrodzonych przez magazyn „Netfilm”, bo żadnej nie oglądałam. Jednak nagroda dla "Watahy 3" bardzo mi przypadła do gustu, ponieważ udało mi się kiedyś za darmo(nie wiem jak) obejrzeć jeden odcinek i naprawdę był wciągający. Chętnie obejrzałabym całość.

   Jeżeli chodzi o prezentera pogody, to faktycznie Bartek Jędrzejak bardzo ciekawie przygotowuje swoje wystąpienia, ale ja wahałabym się między nim, a Tomaszem Zubilewiczem, którego też cenię i lubię. Jednocześnie wspominam z ogromnym sentymentem pierwszego prezentera pogody- dziennikarza i prezentera Czesława Nowickiego, znanego pod pseudonimem „Wicherek”.

   Nie podjęłabym się wytypowania najlepszego jurora, bo nie oglądam programów, w których takowy występuje. Małe także mam rozeznanie w obecnych komentatorach sportowych, bo w mej pamięci „złotymi zgłoskami” zapisali się : Bogdan Tomaszewski, Jan Ciszewski, Dariusz Szpakowski,Włodzimierz Szaranowicz czy prowadzący obecnie teleturniej „Va Banque” Przemysław Babiarz(dwukrotny zwycięzca w kategorii komentator sportowy). 

   Wyróżniono  TVP Kultura Specjalną Telekamerą,ale po odbiór nagrody nikt się nie zgłosił. Być może taka postawa miała związek z oświadczeniem jakie złożyła stacja, w którym napisano „Telekamery magazynu Tele Tydzień są kpiną z widzów i karykaturą rynku. Nie oddają faktycznych codziennych wyborów milionów widzów. Plebiscyt jest „skrajnie niewiarygodny”(cytat zaczerpnięty ze strony pomponik.pl).  Tak ostra reakcja telewizji publicznej w jakimś stopniu mogła być  podyktowana tym, że aż 3 uczestników tegorocznej gali skierowało pod jej adresem uszczypliwe, nie pozbawione politycznego kontekstu wypowiedzi. Laureat uznany za najlepszego aktora Maciej Stuhr powiedział:"Dziękuję telewizyjnym "Wiadomościom", które tak często próbują zrobić ze mnie czarny charakter, że część osób uwierzyła, że ta moja rola w "Szadzi"-seryjnego mordercy-może mieć ręce i nogi. Tutaj taka mała prośba w imieniu nas, aktorów i aktorek, do niektórych redakcji- to, że my coś mówimy ze sceny lub ekranu, to nie my mówimy, tylko jesteśmy medium, przez które przemawia aktor. To, że w spektaklu powiedziałem o Polsce, że jest wrzodem w pewnym miejscu- to nie ja powiedziałem, to autor sztuki -dodał." 

   Natomiast długoletni prowadzący "Teleexpress" Maciej Orłoś, wręczając nagrodę najlepszemu prezenterowi informacji, tak się wyraził "w dzisiejszych czasach w cenie jest pokazywanie informacji w sposób bezstronny i obiektywny, ale także rzetelny i zgodny z rzemiosłem dziennikarskim. Tymczasem w sposób zaskakujący żyjemy w kraju,w którym w 2021 r. są na mapie Polski telewizje, które nie przestrzegają reguł.Może nie będę wskazywał palcem, ale chyba się domyślacie". 

Odbierający od niego statuetkę Piotr Kraśko dołożył swoje 3 grosze:Kiedy tak myślę o tych pięciu latach w TVN, o tych latach w "Faktach", to do głowy przychodzą mi tylko dwa słowa. Słowa, które szczególnie jaśnieją: dobra zmiana, drodzy państwo, dobra zmiana!” 

    Zastanawiałam się, co mogło być powodem tak ostrej reakcji telewizji publicznej na wyniki plebiscytu. W pierwszym momencie pomyślałam, że może zbyt mało filmów, programów czy osób powiązanych ze stacją było nominowanych w tych 10 kategoriach. Ale to nie to, ponieważ TVP miało kandydatów w każdej, a w niektórych więcej niż stacje komercyjne. Seriale reprezentowały 3 tytuły, aktorów i komentatorów też było po 3. Osobowość, aktorka, prezenter informacji, prezenter pogody, juror i program rozrywkowy reprezentowali dwaj kandydaci. Tylko serial fabularno-dokumentalny „Kasta” to jednoosobowa obsada w kategorii. Sprawa stała się jasna kiedy okazało się, że TVN miało aż 6 zwycięzców ( w tym TVN7 -1, TTV -1), Polsat 3( w tym TV4-1), a TVP tylko 1, a była to Cleo w kategorii Juror.

   Z pewnością nie spodobało się prezesowi Jackowi Kurskiemu to, że większość zwycięzców  związana jest ze stacjami komercyjnymi, z którymi TVP rywalizuje. We wszystkich swoich wypowiedziach Jacek Kurski podkreśla rzekomą wyższość telewizji publicznej nad stacjami komercyjnymi. No cóż, "chciałaby dusza do raju ale grzechy nie pozwalają". Plebiscyt Telekamer wyraźnie pokazał, co na temat oglądalności i popularności poszczególnych stacji myślą widzowie. 

   Bardzo miłym momentem było przekazanie dochodu z tegorocznych sms-ów na Dom Artystów Weteranów w Skolimowie. Kwota co prawda niewielka jak na taką okazję, bo 23 000 zł, ale każdy grosz się liczy. W imieniu pensjonariuszy podziękowała Teresa Lipowska, która powiedziała:”każda złotówka poprawia życie, na które los skazał pensjonariuszy ze Skolimowa. Jest to jedyne miejsce, gdzie ludzie kultury są zaopiekowani”.

   Tegoroczna gala była skromna pod każdym względem: niewielka liczba ludzi, brak zdjęć poszczególnych laureatów i nominowanych na ściance. A w ubiegłych latach fotografowali się chyba wszyscy.   Nie było też przeglądu kreacji i wybierania tych najlepiej i najgorzej ubranych. I to był ten element, który podobał mi się bardzo, bo ubieranie się jest sprawą gustu, a o tym się nie dyskutuje. 

    Nigdy nie biorę udziału ani w plebiscycie "Tele Tygodnia", ani jemu podobnych. Lubię jednak poczytać sobie, po kolejnej gali, o tym kto zwyciężył w danej kategorii i sprawdzić na ile wyniki są zgodne z moimi upodobaniami. Ustalono 25 kategorii,ale nie wszystkie pojawiały się na gali w poszczególnych latach. Osobiście żałuję, że tak lubiane przeze mnie teleturnieje nie znajdują uznania wśród biorących udział w plebiscycie. Najwięcej razy zwyciężała "Jak to melodia", a raz "Milionerzy"(rok 2001). Takie teleturnieje jak: "Jeden z dziesięciu"(2001), Familiada"(2001), "Postaw na milion"(2013) czy "Koło fortuny"(2019) po jednym razie zdobyły nominacje, ale nigdy nie zwyciężyły. Może w przyszłym roku nominowany zostanie "Va Banque" lub któryś z wymienionych teleturniejów zdobędzie statuetkę, bo nie tylko w tańcu czy śpiewie Polska mocna jest. Udział zwykłych ludzi w teleturniejach udowadnia, że mamy także bardzo mądrych obywateli wyróżniających się rozległą wiedzą.


środa, 10 marca 2021

"MIŁY JEST ŚWIAT Z MĘŻCZYZNAMI" *

                                                 

   Międzynarodowy Dzień Mężczyzny ustanowiono w 1999, chociaż próby powołania takiego święta były podejmowane już w roku 1992. Obchodzony jest 19 listopada przez 70 krajów, chociaż są takie państwa, w których jest propagowany pod inną nazwą i w innych dniach(Rosja 23 lutego,Rumunia 9 marca, Norwegia 9 września).

    W Polsce ponoć nie ma tradycji Dnia Mężczyzny, choć niektóre organizacje próbują rozpowszechnić 10 marca, jako dzień obchodów. Jest to nawiązanie do 40 Świętych Męczenników z Sebasty. Kręgi bardziej świeckie proponują, by uhonorować mężczyzn 30 września, kiedy to obchodzony jest Dzień Chłopaka. Corocznie w Międzynarodowym Dniu Mężczyzn przeprowadzane są dyskusje na temat współczesnego modelu męskości i roli mężczyzny w coraz bardziej sfeminizowanym świecie.           


     Z mojego punktu widzenia, oba terminy (10 i 30) mogłyby mieć swoje uzasadnienie. Wielu mężczyzn uważa siebie za męczenników, szczególnie wtedy, gdy ma wynieść śmieci, umyć okna, posprzątać lub zrobić zakupy. O przypilnowaniu dzieci już nie wspomnę. Z drugiej jednak strony bardzo wielu z panów i  to bez względu na wskazania metryki, duzi chłopcy. Jeżeli przyjąć, że Dzień Babci i Dziadka następują po sobie, to może „krakowskim targiem” Międzynarodowy Dzień Mężczyzny w Polsce zacząć obchodzić 9 marca? Byłoby to bardzo praktyczne dla obu płci. Dlaczego upieram się przy marcu? Bo pachnie on wiosną, nastraja optymistycznie. Natomiast wrzesień czy listopad, to już jesień, zazwyczaj wietrzna, deszczowa i pochmurna, działa bardziej depresyjnie niż zabawowo.

Stokrotka w swoim poście http://stokrotkastories.blogspot.com/2021/03/nie-poddajemy-sie.html poświęconym kobietom proponuje zachłyśnięcie się endorfinami. Hormony szczęścia przydadzą się także mężczyznom, którym ja, odurzona tymi endorfinami składam życzenia z okazji Dnia Mężczyzny.

                                        



                                  

Bądźcie :

     
 Wszechwładni jak Zeus 


          
  Odważni jak Zawisza Czarny


  Mądrzy jak Einstein


      Piękni jak Apollo


    Uwodzicielscy jak Casanowa


Kochający jak Romeo


    Ceńcie rodzinę jak Jan z Czarnolasu


Szczególnie w Dniu Mężczyzny pozdrawiam moich ulubionych blogerów, których teksty od czasu do czasu czytam(wymieniam ich w kolejności przypadkowej, bo wszystkich jednakowo lubię, prawie tak samo cenię) :

Andrzej P z http://kawiarenka-klubokawiarnia.blogspot.com/2021/03/zapiski-z-czasow-dyktatury-

 Anzaihttps://bezkomentarza.wordpress.com/

Mikołaj Mikahttp://kronikimikolajamiki.blogspot.com/

Piotr http://mozaikarzeczywistosci.blogspot.com/

Leszek i Piotrhttps://leszek-moje-reflesje-blog-onet.blogspot.com/

Antoni http://moje-ponad50.blogspot.com/

Wojtek(ostatni post listopad 2020) http://szukajwojtka.blogspot.com/

Asmodeusz(ostatnio tylko dla wybranych)


oraz wspaniałych komentatorów, których opinie chłonę z przyjemnością spod notek u innych blogerów

PKanalia z http://ptr17.blogspot.com/

"Pan w Kapeluszu"(nie znam nicku) z https://gazetadomowa2.blogspot.com/

Oko z http://w-lustrze.blogspot.com/

                                            

*Tytuł dzisiejszej notki zaczerpnęłam z komentarza Liivii http://liiviia2.blogspot.com/ zamieszczonego pod notką "Kobiecie roku 2021", bo bardzo mi się to zdanie spodobało, gdyż w lakoniczny sposób oddaje najgłębszy sens.

niedziela, 7 marca 2021

KOBIECIE ROKU 2021

                                                                


Dzień Kobiet zawsze był przeze mnie lubiany, bo w czasach PRL-u nie było Walentynek.  Nie widziałam i nadal nie widzę nic złego w tym, że jest taki dzień, kiedy kobiety są dostrzeżone. Doskonały tekst na temat roli kobiety w życiu zamieściła na swym blogu Ultra https://bezpukania.wordpress.com/2021/03/04/wyjatkowe-dzielne-godne-szacunku/. Tym, którzy nie przeczytali, gorąco polecam. Jak zawsze u tej autorki jest to cała prawda podana z humorem, odrobiną ironii i uśmiechem. 

    Ja z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet, który obchodzony jest w 31 krajach na  świecie, ofiarowuję niewiastom kilka ulubionych aforyzmów. O tym, że kobieta to bardzo wdzięczny temat nie tylko dla poetów, malarzy czy rzeźbiarzy niechaj świadczą poniższe książeczki,w których zebrano najcelniejsze, najpiękniejsze i najmądrzejsze złote myśli o płci pięknej. Bo ona właśnie taka jest TA KOBIETA, piękna, mądra, pracowita, zaradna, kochająca i bardzo często kochana. Bez niej mężczyźni nie poradziliby sobie w życiu, chociaż udają, że jest inaczej. 

 

Tę książeczkę zakupiłam 40 lat temu
i mam ją w swojej biblioteczce




CZEGO POTRZEBUJĄ KOBIETY?
 

      Z pewnością ile kobiet tyle potrzeb, więc powiem czego ja potrzebowałam, by czuć się kobietą:

1.poczucia bezpieczeństwa-bo kiedy wiemy, że nasz dom, to miejsce bezpieczne, przyjazne, w którym panuje spokój, czystość i serdeczność, to wtedy potrafimy być piękne, łagodne i wesołe.  

2.bycia kochaną -Największe tchórzostwo mężczyzny, to rozbudzić miłość w kobiecie, nie mając zamiaru jej kochać.(Bob Marley) 

   Potrzeba miłości istnieje w każdym człowieku, bez względu na płeć, wiek, status społeczny czy zawodowy.

3.bycia szczęśliwą -większość kobiet lubi od czasu do czasu usłyszeć "kocham Cię", ale mężczyzn to wnerwia, bo dla nich to jest "oczywista oczywistość", że jeżeli jest z daną kobietą, to dlatego, że kocha. Po co więc to ciągle powtarzać? A no po to, żeby sam nie zapomniał, że związał się z kobietą by ją kochać, a nie po to by mu sprzątała, prała, gotowała,  rodziła i wychowywała dzieci. 

Dwie rzeczy, które czynią kobietę szczęśliwą*:

      • kocham cię

      • 50% przecena

Kobiecie do szczęścia wystarczą 4 zwierzęta**:

    jaguar w garażu

    norki w szafie

    tygrys w łóżku

    osioł, który na to wszystko zarobi


Mężczyzna ma szczęście, jeśli jest pierwszą miłością kobiety. Kobieta ma szczęście jeśli jest ostatnią miłością mężczyzny.(Karol Dickens).

4.bycia piękną -

         Jeśli kobieta jest szczęśliwa, jest także piękna.(Sophia Loren)

    Kobiety potrzebują piękna, aby kochali nas mężczyźni. Potrzebujemy też głupoty, aby móc kochać ich.(Coco Chanell)



CO MYŚLĄ O KOBIETACH MĘŻCZYŹNI ?

Ci mądrzy myślą jak najlepiej, a głupi nie myślą w ogóle, więc tym bardziej dobrze o kobietach.


TAJEMNICĄ JEST KOBIETA(Stanisław Wyspiański)

Stanisław Wyspiański(1869-1907) polski dramaturg, poeta, malarz, grafik, architekt i projektant mebli. Tworzył w epoce Młodej Polski, związany był z dramatem symbolicznym „Wesele”. Bywa nazywany czwartym wieszczem polskim. Żonaty z chłopką Teodorą Teofilą Pytko(1868-1957) miał 3 dzieci własnych i przysposobionego syna Teodora. 


WYMARZONA KOBIETA TO NIE TA, O KTÓREJ MARZY ONA SAMA, ALE TA, KTÓRĄ WIDZI MĘŻCZYZNA(Eryk Emanuel Schmitt)

 

Eryk Emanuel Schmitt-ur.w 1960, francuski dramaturg, eseista i powieściopisarz. Z wykształcenia filozof. Mieszka w Brukseli. Autor 23 dzieł prozatorskich(w Polsce wydano między innymi dzieła zbiorowe: "Opowieść o niewidzialnym", "Księga o niewidzialnym", "Intrygantki") oraz 27 sztuk teatralnych. Brak informacji o rodzinie.


UWAŻAM, ŻE KOBIETY SĄ GŁUPIE, SKORO UDAJĄ, ŻE SĄ NA RÓWNI Z MĘŻCZYZNAMI. TAK NAPRAWDĘ SĄ OD NICH DUŻO LEPSZE I ZAWSZE BYŁY(William Golding)

William Golding (1911-1993) brytyjski pisarz i poeta. Laureat Nagrody Nobla za najsłynniejszą powieść „Władca much”(za powieści, które dopomagają zrozumieć warunki funkcjonowania człowieka we współczesnym świecie”) i Nagrody Bookera za „Rytuały morza”(które wraz z „Twarzą w twarz” i „Piekło pod pokładem” tworzą Trylogię morską). Pośmiertnie wydano „Dwoisty język”. W 1988 pasowany na rycerza przez królową, otrzymał tytuł szlachecki. Żonaty, dwoje dzieci(syn i córka).



KOBIETY NIE DA SIĘ ZROZUMIEĆ, A WIĘC NIE WARTO NAWET PRÓBOWAĆ. CO WCALE NIE OZNACZA, ŻE NIE MAMY ICH KOCHAĆ. I NIE OZNACZA, ŻE POWINNIŚMY PRZESTAĆ OKAZYWAĆ IM NA KAŻDYM KROKU, ILE DLA NAS ZNACZĄ(Nicholas Sparks)

Nicholas Sparks(ur. 1965) amerykański pisarz, którego książki ukazują się w 33 językach. Po niepowodzeniu dwóch pierwszych powieści, napisał powieść „Pamiętnik”, do której prawa zakupiło Warner Books. Od 1998 napisał 22 kolejne powieści. Uczestniczy w lokalnych i narodowych akcjach charytatywnych. Założył firmę Nicholas Sparks Productions, która przygotowuje ekranizacje jego powieści(„List w butelce”, „Szkoła uczuć”, „Pamiętnik”, „Noce w Rodanthe”, „Ostatnia piosenka”,”Wciąż ją kocham”, „Szczęściarz”, „Bezpieczna przystań”, „Dla ciebie wszystko”,”Najdłuższa podróż”, „Wybór”). Żonaty, ma 5 dzieci, mieszka w Karolinie Północnej.



PIĘKNA KOBIETA MUSI ZAJĄĆ DRUGIE MIEJSCE;PIERWSZE NALEŻY SIE KOBIECIE KOCHANEJ. ONA STAJE SIE PANIĄ NASZYCH SERC, NIM ZDAMY SOBIE Z TEGO SPRAWĘ SERCE POPADA W NIEWOLĘ MIŁOŚCI(Iwan A. Bunin)

Iwan A. Bunin(1870-19530) rosyjski poeta i nowelista. Pochodził z rodziny szlacheckiej. Pierwszy rosyjski laureat literackiej Nagrody Nobla „za surowe mistrzostwo, z którym rozwija on tradycje klasycznej literatury rosyjskiej. Przyjaźnił się z A. Czechowem, znał Maksyma Gorkiego i Lwa Tołstoja. Stał się znany jako tłumacz(Bayrona, Tennysona,Musseta i Mickiewicza). Za przekład „Pieśni o Hajawacie” Longfellowa został uhonorowany Nagrodą Puszkina. W roku 1920 wyemigrował do Paryża. Jego pierwszy zbiór wierszy „Listopad” został przychylnie przyjęty przez krytykę, w wieku lat czterdziestu opublikował większe dzieło „Wieś”, a dwa lata później „Suchodoły”. We Francji wydał „Przeklęte dni”. Był przeciwnikiem rewolucji i rządów bolszewickich, a także nazizmu. Pod koniec życia interesował się literaturą radziecką. Zmarł na atak serca, nie ukończywszy książki wspomnieniowej o Czechowie. Miał liczne romanse, ale formalnie żonaty był dwukrotnie. Renata Lis w wydanej w 2015 roku książce „W lodach Prowansji. Bunin na wygnaniu.” wspomina o miłości Bunina do Galiny Nikołajewnej Kuzniecowej, które to uczucie miało być niepodobne do miłości jaką darzył żonę Wierę.



   Na koniec postu, który niechaj będzie moim kwiatkiem dla wszystkich Pań z okazji naszego święta jeszcze inne aforyzmy. Czy są prawdziwe? Na pewno tak, bo jak kobieta kocha, to pięknieje nie tylko ona, ale wszystko wokół. Kobietom i Mężczyznom życzę kropli miłości i oceanu rozumu, bo i jedno i drugie jest w życiu niezbędne.

Cały świat i wszystko na nim jest piękne, ale najpiękniejsza jest kochająca kobieta.(Mahomet)

Fundamentem wszelkiego postępu jest kobieta. Dynamit, telefon, samolot – wszystko to wymyślili mężczyźni , po to żeby pochwalić się przed kobietami.(Jan Jamruż)

Kropla miłości znaczy więcej niż ocean rozumu(Blaise Pascal)

                                        
      Zamieszczone zdjęcia i notki biograficzne wybranych autorów aforyzmów, znalazły się w poście, nie tylko z kronikarskiego obowiązku. Czy gdybyście pośród tych mężczyzn miały wybrać tego, który wzbudza w was najbardziej pozytywne uczucia, to który z nich by to był? Ja najbardziej skłaniałabym się ku Stanisławowi Wyspiańskiemu(chociaż powód śmierci może odstraszać) i nie byłby to wyraz narodowego patriotyzmu. 
      * brak autora
      ** brak autora

    niedziela, 21 lutego 2021

    W KRĘGU KRISZNY

                                                                       

      Zachętą do napisania niniejszego postu było zdanie znalezione w notce Anabell(http://cobytujeszcze.blogspot.com/): Wybrałam na YT taniec hinduski, byście zobaczyli jakie są układy rąk i palców. Dla mnie nic one nie oznaczają, ale dla Hindusów to zapewne cała opowieść. ” 

    . Na półce znalazłam książeczkę „Sztuka Indii.II-Miniatury himalajskie. Mała Encyklopedia sztuki”.  Jak się miałam przekonać czytając tę książeczkę, obrazy też snują  opowieści.

          W ramach polskiej edycji serii "Mała encyklopedia sztuki" wydano 44 tytuły : 21 sylwetek malarzy i 8 opracowań ogólnych . Niektórzy malarze opracowani zostali w dwóch tomikach, a Van Gogh w trzech. Sztuce egipskiej,  sztuce meksykańskiej i Indii poświęcono po 4 książeczki,  2 Malarstwu surrealistycznemu. Opracowania doczekały się :Polska sztuka ludowa(tomik 10) i Współczesny plakat polski(tomik 9).Redaktorem edycji polskiej był Grzegorz Kiliańczyk.

      Tomiki 41-44 poświęcone są  Indiom. Sztuka Indii obejmuje:I-miniatury mogolskie,II-Miniatury himalajskie ”, III-Kriszna i IV- Śiwa. Kultura Indii i krajów Dalekiego Wschodu(szczególnie Japonii i Chin) interesowała mnie od dawna. Najprawdopodobniej „Sztuka Indii”, to efekt tej fascynacji.

       Książeczka, o której chcę dzisiaj opowiedzieć została opracowana przez George'a Lawrence'a i wydana w Paryżu 1963 roku. Wydanie polskie ukazało się w 1978 nakładem Wydawnictwa „Arkady”, a tłumaczenia podjął się Piotr Parandowski. Książeczka składa się z 9 stron tekstu, którego obszerne fragmenty przytoczę dosłownie i 15 przepięknych ilustracji, które zapewne zaważyły na tym, że zakupiłam tę niewielką pozycję.

    „W okresie rozpadu cesarstwa mongolskiego w XVIII i XIX wieku, życie w państwach himalajskich nie było spokojne. Zdarzało się, że tę piękna krainę, pełną gór i wysoko położonych dolin, nawiedzały uzbrojone oddziały Sikhów i Gurków. Nieporównanie gorsza była sytuacja na równinach, gdzie państwa- pogrążone w anarchii -pustoszone były nieustannie przez armie mongolskie, perskie i afgańskie. Państwa himalajskie zawdzięczały, w sposób pośredni, dobrą koniunkturę zdobyciu i złupieniu Delhi przez perskie wojska Nadir Szacha w 1739, co sprawiło, że handel skierował się ku Himalajom. Z zagrożonych miast uciekali malarze, pociągał ich względny spokój jaki panował na zboczach Himalajów.

    W XVIII istniały w Indiach dwa style malarskie:

    a) MOGOLSKI-wywodzący się ze sztuki perskiej i muzułmańskiej, o wyraźnych wpływach malarstwa europejskiego. Charakteryzowało go stosowanie efektów światłocienia i zdecydowana tendencja do naturalizmu, zwłaszcza w portrecie.

    b)INDYJSKO-HINDUSKI – charakteryzujący się żywiołowym doborem kolorów i wysoce abstrakcyjnym, symbolicznym kontekstem.

    c)SZKOŁA „ KANGRA” -łączy oba style. Element hinduski dominuje w sferze wierzeń i mitologii."


    Artysta hinduski, chcąc wyrazić namiętność, nie mógł oderwać się nigdy od tajemnej symboliki miłości.

    Lewa ręka jest uważana za nieczystą (służy do higieny) i nigdy nie jest używana do jedzenia ani dotykania innych osób. W Indiach jedzą tylko i wyłącznie prawą ręką (nie używają noża i widelca). Rzadko kiedy można tam w toaletach znaleźć papier toaletowy.

    DAMA ZASKOCZONA PRZEZ BURZĘ - "wyraźnie spieszy się na spotkanie z kochankiem, a otaczająca aura, to nic innego jak burza miłosnych uczuć"

    DAMA OCZEKUJĄCA KOCHANKA- w ciemnościach burzliwej nocy, przygotowała łoże z liści


    DAMA NA HUŚTAWCE-burzowe chmury symbolizują porywczość namiętności, którym daje się kołysać kobieta


    DAMA GONIĄCA KOTA


     Drugim tematem lubianym przez artystów była toaleta.


    "TOALETA"-zdaniem autora książki, każdy gest na tym obrazie ma erotyczny sens.


    PORZUCONA DAMA- choć zazwyczaj pokazywano momenty przyjemne, to zdarzały się obrazy pokazujące upadek lub zdradę.



    DAMA NA BRZEGU JEZIORKA-młoda elegantka pali fajkę wodną, z jedną ze służebnic uzgadnia treść listu do kochanka.
    "Jednym słowem wszystkie te kobiety-czy w samotności czy w otoczeniu powiernic- pochłonięte były jedynie miłością. W rzeczywistości obyczaje arystokracji hinduskiej były bardzo surowe i pruderyjne(rodzice wybierali męża dla dziewczyny,której całe życie upływało pod ścisłym nadzorem). Te własnie ograniczenia sprawiły, że romantyczna miłość , od dawna opiewana przez poetów, znalazła swój wyraz w malarstwie."

    UBOGA CHATA SUDAMY-" pobożny i uczony brahmin Sudoma przywiedziony na dno nędzy, opłakuje w towarzystwie żony swój los. Bóg Kriszna po licznych przygodach, przyjął Sudamę i obdarował  bogactwem."


    MŁODA KOBIETA NA ŁOWACH - "sławni kochankowie Rupmati i Baz Bahadura, ogarnięci miłosnym szałem zapomnieli o nocnym polowaniu, które było pretekstem ich schadzki. Wyręczy ich pełna wdzięki służka polująca z wytworną strzelbą."


    RADHA I KRISZNA W LESIE- "wśród drzew , objęci w miłosnej ekstazie.Każdy szczegół ma wartość symbolu: wiosenne loże z liści platanu (symbol delikatnych ud kobiety), wijące się wokół drzewa liany powtarzające w swych zgięciach ruch ramion kochanka, pośpieszne zaś fale rzeki o prędkim nurcie są upostaciowieniem namiętności, a kwiaty, zwłaszcza lotosu, czystości miłosnego porywu".

    GULAB SINGH- "najbardziej podstępny i chciwy spośród wladców obcego pochodzenia. W portrecie zwraca uwagę jakby zmieszanie elementów zachodnich i wschodnich.Przykucnięta postać,szabla jako symbol męstwa, a zwłaszcza bukiecik kwiatów w dłoni, to z tradycji hinduskiej. Twarz-narysowana zgodnie z realistyczną perspektywą- oddana jest na sposób niemal zachodni.  Gulab Singh był radżą Dżammu, a po sprzymierzeniu się z Anglikami, mianowano go maharadżą Kaszmiru".

     KĄPIĄCE SIĘ W LOTOSOWYM STAWIE - "w lotosowym stawie pływają dziewczyny na dzbanach wypełnionych słomą. Piękno kwiatów lotosu wyłaniających się z błotnej toni jeziora symbolizuje tu przeciwieństwo czystej duszy skażonego świata".KRISZNA ZWYCIĘŻAJĄCY KRÓLA DEMONA- temat zaczerpnięty z epopei hinduskiej

    PALĄCY SIĘ DOM.Scena z epopei."Języki ognia mają wdzięk kwiatów cyklamenu, a poczucie grozy, zostało wydobyte przez pustkę po tych, których wypłoszył pożar".

    KRISZNA POŁYKAJĄCY PŁOMIENIE PALĄCEGO SIĘ LASU- "pożar lasu spędza przerażonych ludzi i spłoszone bydło w jedną gromadę; ocalenie przynosi im Kriszna, który dzięki swej boskiej mocy połyka płomienie."


     " Malarze chętnie sławili legendarne dobrodziejstwo Kriszny. W XIX wieku po utracie władzy przez Sikhów na rzecz Anglików sztuka gasła aż do ostatecznego upadku. Wraz z upadkiem arystokratycznego stylu Kangra, powstała nowa żywotna sztuka o charakterze ludowym  "Malarstwo bazarów Kalkuty"."

       Nie wiem jak Wam, ale mnie te obrazy bardzo przypadły do gustu, a autor polskiego opracowania, przepięknie opisał ich wymowę. Mam nadzieję, że lektura tekstu sprawiła przyjemność.

    piątek, 12 lutego 2021

    MIŁOŚĆ CI WSZYSTKO WYBACZY

    Święto Zakochanych

    Miłość ci wszystko wybaczy

    Smutek zamieni ci w śmiech

    Miłość tak pięknie tłumaczy

    Zdradę i kłamstwo i grzech



    Choćbyś ja przeklął w rozpaczy

    Że jest okrutna i zła

    Miłość ci wszystko wybaczy

    Bo miłość, mój miły, to ja



    Gdy pokochasz tak mocno jak ja

    Tak tkliwie, żarliwie tak wiesz

    Do ostatka, do szału, do dna

    To zdradzaj mnie wtedy i grzesz                                  

       Julian Tuwim „Miłość ci wszystko wybaczy”




                                           

      Do Polski obchody walentynkowe trafiły wraz z kultem Walentego z Bawarii i Tyrolu. Popularność uzyskały jednak dopiero w latach 90 tych XX wieku. W poprzednich latach zamieszczałam posty na temat Walentynek i wtedy miałam okazję przekonać się, że w tej materii ludzie dzielą się na 3 grupy:

    a)celebrujący to święto

    b)nie obchodzący ale mający życzliwy stosunek do tego dnia

    c) traktujący 14 lutego jak każdy inny dzień i wyznający zasadę, że kochać należy przez cały rok.


        Nie miałam w życiu szczęścia w miłości, chociaż urodziłam się zaledwie kilka dni po 14 lutego, kiedy to obchodzone są Walentynki, powinnam mieć jakieś względy u patrona czyli Św. Walentego. W ciągu 66 lat życia 4 razy byłam mężczyzną zauroczona. W dwóch w tak młodym wieku, że nie nazywałam tego miłością. Natomiast dwóch następnych, choć zdawało sobie sprawę z moich uczuć, nie wykazali się delikatnością i przysłali mi swoje ślubne zdjęcia. Koszmar, bo która kobieta chce oglądać rywalki, z którymi się przegrało. Te przykre doświadczenia nauczyły mnie tego, że gdy żegnali się ze mną 3 faceci, których kochałam, mówiłam „tylko nie przysyłaj mi ślubnej fotografii”. Na szczęście dla mnie uszanowali życzenie. Kiedy nastało Święto Zakochanych nie było mężczyzny, który przysłałby mi walentynkę. Dlatego mogę uznać się za człowieka nieobchodzącego z życzliwością traktującego ten dzień ale także takiego, który uważa, że należy kochać przez 365 dni w roku i przez całe życie.

    Wszystkim zakochanym i pragnącym się zakochać

    składam życzenia, by ich marzenie o miłości się spełniło.

    Ten post Wam właśnie dedykuję.



    Płomieniem, który posiadł drewnianą chatę – pijanym

    pocałunkiem wgryzł się w głąb strzechy.

    Piorunem – który kocha wysokie drzewa – wodą

    uwięzioną płasko – wyzwalaną przez niesyty wolności wiatr.

    Włosami sosny – gładzonymi jego ręką – włosami

    rozśpiewanymi w szaloną wdzięczną pieśń.

    Ciemną głową topielicy – która palce rozsnuła

    w poprzek fali – a uśmiech dała nieżywemu słońcu.

    Wyciągnięta na brzeg – płakała długo i nie wyschła

    aż dotąd, póki smutni ludzie nie zakopali jej w ziemi.

    Płomieniem.

    Halina Poświatowska „Czym jest miłość”.

                                                        

    Lubie ci szeptać słowa, które nic nie znaczą --

    Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu,

    Pewne, że się twym ustom do cna wytłumaczą —

    I nie wstydzą się swego mętu i pośpiechu.

    Bezładne się w tych słowach niecierpliwią wieści —

    A ja czekam, ciekawy ich poza mną trwania,

    Aż je sama powiążesz i ułożysz w zdania,

    I brzmieniem głosu dodasz znaczenia i treści…

    Skoro je swoją wargą wyszepczesz ku wiośnie —

    Stają mi się tak jasne, niby rozkwit wrzosu —

    I rozumiem je nagle, gdy giną radośnie

    W śpiewnych falach twojego, co mnie kocha, głosu.

    Bolesław Leśmian „Lubię szeptać ci słowa”.

                                                         

    Na rozrzuconych poduszkach z rajskich, jawajskich batików

    umieram słodko bez żalu, umieram cicho, bez krzyku. —

    Czas za firanką ukryty porusza skrzydłem motyla,

    a moje czoło znużone coraz się niżej przechyla…

    Wreszcie dotykam Bieguna i śnieg mi taje wśród włosów,

    a końcem lakierka dosięgam trawy szumiących Lianosów.

    Leżę na ciepłych krajach, na gorejącym Równiku,

    i na jedwabnych poduszkach z różnobarwnego batiku…

    Wyciągam ręce ku Tobie, w Twoją najsłodszą stronę

    i czuję na rękach gwiazdy nisko nad nami zwieszone…

    Ogarniam Cię splątanego w pochmurny namiot niebieski,

    i spada niebo z hałasem, jak belki, wiązania, deski,

    obrzuca nas półksiężycem, słońcem, obłoków zwojem —

    i tak spoczywam — okryta niebem i sercem Twojem…

    Maria Jasnorzewska-Pawlikowska „Erotyk”


                                     

    We wszystkich mowach i w języku duszy

    Nad wszystkie są dwa słowa,

    Jak w kroplach rosy po suszy,

    W nich skarb żywota się chowa.

    Jak dwie perełki w oceanie życia,

    Jak dwie gwiazdeczki na niebie,

    Świecą nam od powicia

    Dwa słowa – kocham ciebie.

    Józef Ignacy Kraszewski „Dwa słowa”



    Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne,

    czy to poważne, czy to pożyteczne —

    co świat ma z dwojga ludzi,

    którzy nie widzą świata?


    Wywyższeni ku sobie bez żadnej zasługi,

    pierwsi lepsi z miliona, ale przekonani,

    że tak się stać musiało — w nagrodę za co? za nic;

    światło pada znikąd —

    dlaczego właśnie na tych a nie innych?

    Czy to obraża sprawiedliwość? Tak.

    Czy narusza troskliwie piętrzone zasady,

    strąca ze szczytu morał? Narusza i strąca.


    Spójrzcie na tych szczęśliwych:

    gdyby się chociaż maskowali trochę,

    udawali zgnębienie krzepiąc tym przyjaciół!

    Słuchajcie, jak się śmieją — obraźliwie.

    Jakim językiem mówią — zrozumiałym na pozór.

    A te ich ceremonie, ceregiele,

    wymyślne obowiązki względem siebie —

    wygląda to na zmowę za plecami ludzkości!


    Trudno nawet przewidzieć, do czego by doszło,

    gdyby ich przykład dał się naśladować.

    Na co liczyć by mogły religie, poezje,

    o czym by pamiętano, czego zaniechano,

    kto by chciał zostać w kręgu.


    Miłość szczęśliwa. Czy to jest konieczne?

    Takt i rozsądek każą milczeć o niej

     jak o skandalu z wysokich sfer Życia.

    Wspaniałe dziatki rodzą się bez jej pomocy 

    Przenigdy nie zdołałaby zaludnić ziemi,

    zdarza się przecież rzadko.


    Niechaj ludzie nie znający miłości szczęśliwej

    twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej.

    Z tą wiarą lżej im będzie i żyć, i umierać.

    Wisława Szymborska „Miłość szczęśliwa”



    Gdy domdlewasz na łożu, całowana przeze mnie,

    Chcę cię posiąść na zawsze, lecz daremnie, daremnie.

    Już ty właśnie — nie moja, już nie widzisz mnie wcale.

    Oczy mgłą ci zachodzą, ślepną w szczęściu i szale!

    Zapodziewasz się nagle w swoim własnym pomroczu,

    Mam twe ciało posłuszne, ale ciało — bez oczu!…

    Zapodziewasz się nagle w niewiadomej otchłani,

    Gdziem nie bywał, nie śniwał, choć kochałem cię dla niej!.

    Bolesław Leśmian Gdy domdlewasz na łożu”

                                                           



    Chociaż raz

    warto umrzeć z miłości.

    Chociaż raz.

    A to choćby po to,

    żeby się później chwalić znajomym,

    że to bywa.

    Że to jest.

    ...Umrzeć.
    Leżeć w cmentarzu czyjejś szuflady

    obok innych nieboszczyków listów

    i nieboszczek pamiątek

    i cierpieć...

    Cierpieć tak bosko

    i z takim patosem,

    jakby się było Toscą

    lub Witosem.

    ...I nie mieć już żadnych spraw

    i do nikogo złości.

    I tylko błagać Boga,by choć raz,

    choć jeszcze jeden raz

    umrzeć z miłości.

    Agnieszka Osiecka „Umrzeć z miłości”




    Składałem ci wizyty

    Okrutnie niezdobytej

    Nerwowo, gorączkowo

    Bredziłem chorą mową,

    Wierszami cię męczyłem,

    łamałem każde słowo,

    Do krwi je w zębach gryzłem,

    Dawałem rozgryzione,

    Zgniecione, rozkrwawione,

    Przebite każdym zmysłem:

    Patrz”

    Julian Tuwim „Ostry erotyk”




    Pyłem księżycowym być na twoich stopach

    wiatrem przy twej wstążce, mlekiem w twoim kubku,

    papierosem w ustach, ścieżką pośród chabrów

    ławką gdzie spoczywasz, książką którą czytasz.

    Przeszyć cię jak nitka, otoczyć jak przestwór,

    być porami roku dla twych drogich oczu

    i ogniem w kominku, i dachem, co chroni

    przed deszczem.

    Konstanty Ildefons Gałczyński „Pyłem księżycowym”

                                                             

    Jedno nieopatrzne słowo

    owoc zazdrości,

    uderzenie w twarz znienacka,

    krzyk, ból, łzy,

    a potem kroki,

    trzaśnięcie drzwi,

    wyszedłeś obrażony,

    romans zakończony.

    Iwona Zmyślona „Romans”



    Jest miłość trudna
    jak sól czy po prostu kamień do zjedzenia
    jest przewidująca
    taka co grób zamawia wciąż na dwie osoby
    niedokładna jak uczeń co czyta po łebkach
    jest cienka jak opłatek bo wewnątrz wzruszenie
    jest miłość wariatka egoistka gapa
    jak jesień lekko chora z księżycem kłamczuchem
    jest miłość co była ciałem a stała się duchem
    i ta co nie odejdzie - bo znów niemożliwa

    Ks.Jan Twardowski „Miłość”


    Jeśli mnie pokochasz,

    będę westalką ogniska domowego,

    Penelopą cierpliwą i wierną.

    Gejzerem namiętności

    i przyjacielem aż po grób.

    Lecz Ty milczysz,

    odchodzisz pośpiesznie

    nie patrząc w moje załzawione oczy.

    Iwona Zmyślona „Jeśli mnie pokochasz”


                                                        

    Wierz mi są dusze dla siebie stworzone.

    Niech je w przeciwną los potrąci stronę,

    One wbrew losom, w tym lub w tamtym świecie,

    Znajdą, przyciągną i złączą się przecie.

    Aleksander Fredro „Śluby panieńskie”(fragm.)

    *wykorzystano materiał ilustracyjny z Google Grafika. Mam nadzieję, że autorzy prac nie mają mi tego za złe.