Zanim z życzeniami z okazji Dnia zakochanych czyli walentynek dacie lub dostaniecie bukiet czerwonych róż, bombonierkę, maskotkę
z symbolem serca lub kartkę. Przyjmijcie ode mnie "wiązankę" wierszy,
stworzonych przez moje znajome blogerki. Niektórzy uważają, że
poeci najpiękniej piszą o miłości. Dlaczego? Jak napisała
Margerithes 24 lutego 2025 roku
poezja zawsze jest zapisem –
czasem cichym jak zbliżenie dłoni do pożaru,
czasem krzykiem, który wywraca język na lewą stronę,
pokazuje wnętrzności systemu, pęknięcia w ścianach.
są tacy, którzy piszą, żeby zagrzmiało,
żeby wyrwało bruk spod stóp,
żeby język miał ostre krawędzie
i ciął jak szkło w gardle.
są też ci, którzy piszą w półszeptach,
wplatają wiersze w ciszę,
żeby polityczna pamięć nie zmiotła ich, jak suche liście.
czy to skuteczne?
czy wiersz może coś zmienić?
może jest tylko światłem odbitym od rewolucji,
może iskierką na marginesie,
może ogniem, który kogoś obudzi.
ale na pewno nie jest cieniem.
nigdy nie była.
Jedną
z pierwszych, która zaczęła bywać na moim blogu była Jotka,
autorka bloga Pani
od biblioteki . Wielka miłośniczka podróży dalekich i bliskich. Uwielbia odkrywać wszelkiego rodzaju ciekawostki i je opisywać lub fotografować. Pasjonatka art journala. Z Jej zakładki „Wiersze” wybrałam:
Bliskość
Daj
mi rękę
niech
jej ciepło
do
serca głęboko przenika.
Daj
mi usta
niech
ich smak
znów
zmysły moje rozpali.
Zwróć
swe oczy
na
chwilową niepewność
mojego
oblicza.
Daj
mi siebie -
nasze
ciała wszak tęsknią
za sobą z dali
Bo
bez niej nie ma dobrej miłości. Drugi wiersz
Przytul
do serca
Przytul
do serca
smutki
niech
się w cieple
Twej
dobroci
ogrzeją.
Przytul
do serca
zwątpienie
niech
się karmi
Twą
niesłabnącą
nadzieją.
Przytul
do serca
pośpiech
niech
lenistwem
się
błogim
nasyci.
Przytul
do serca
marzenia,
podsłuchaj
najskrytsze
swe
myśli.
Przytul
do serca
bliźniego
uczuciom
daj
wyraz
namiętny.
Przytul
do serca
świat
cały
niech
się
dobrą
energią
napełni.
to
prośba do nas wszystkich, bez tych elementów, nawet największa,
najpiękniejsza miłość, pozostałaby tylko słowem.
Parę
lat temu pisząc post na walentynki, poprosiłam Frau Be, wtedy
autorkę bloga „Zdaniem Frau Be”, a dziś SZPROTKI
WE WŁOSACH POTARGAŁ WIATR... , żeby podarowała mi jakieś
wiersze o miłości. W swoim dorobku ma dwa tomiki - "Katalog cnót niemodnych" i "36 wariatek". Miałam okazję, przeczytać kilka rozdziałów Jej powieści, ciekawe studium życia u schyłku PRL-u. Przysłała sporo, a ja wybrałam:
Najpiękniejszy
wiersz
Chcę
Ci dać najpiękniejszy wiersz
o
Tobie, o mnie, o nas...
lecz
przecież Ty wszystko już wiesz,
co
jeszcze mogę ponad?
*
* *
Za
oknem góry i ptaków śpiew,
z
tej strony ja – taka mała!
Patrzę
na Ciebie i drżę cała,
więc
Ty... Po prostu – Ty przytul mnie!
*
* *
Ofiaruję
Ci dziś tak niewiele, tak mało...
tylko
moją wdzięczność, tylko moje serce,
tylko
moją duszę, tylko moje ciało,
tylko
siebie całą – nic więcej.
Oddaję
Ci wszystko, czym jestem i co mam,
składam
swoje życie w Twoje ręce,
byś
uczynił z nim to, co zechcesz Ty sam
i
ufam Ci – czy można więcej?
Dzień
dobry
Leniwe
słońce, zaspane, zamglone
wstaje
powoli nad moim miastem.
Otula
ciepłym, porannym blaskiem
aleje
parków i ulice uśpione.
Budzi
do życia drzewa zielone,
kasztanów
liście pięciopalczaste,
przegania
z nieba obłoki pierzaste,
przegląda
się w oknach i patrzy w mą stronę.
Powracam
z wolna z sennego marzenia,
uśmiecham
się tęsknie do światła na ścianie,
które
radością świat opromienia
i
zanim jeszcze dnia pełnia nastanie,
myśli
szczęśliwe w słowa zamieniam:
Dzień
dobry... Dzień dobry, Kochanie!
(Frau
Be)
Życie
ma to do siebie, że nie wszystkie dni są w nim dobre, chociaż
zaczynamy je powitaniem. Starajmy się kochać nie tylko 14 lutego, a
zacznijmy od siebie, bo Rossmann proponuje by 13 lutego był Dniem
kochania siebie- "Kocham cię, powiedz także sobie". Kiedy tę reklamę zobaczyłam pierwszy raz,
drażniła mnie. Jednak kilka dni temu odwiedził mnie 42 letni
kolega syna. Chciał wiedzieć jak sobie radzę. Kiedy mówił o
sobie, widziałam młodego człowieka, zakompleksionego i myślącego
o sobie jak najgorzej. Przeraziło mnie to i wtedy zrozumiałam, że
wśród nas może być wielu takich, którym dzień pokochania siebie
jest bardzo potrzebny.

Autorka bloga https://venapoetica.blogspot.com/, jest propagatorką współczesnej poezji polskiej i współzałożycielką "Babińca literackiego".
Wiersz Joanny Idzikowskiej-Kęsik „Pilnie poszukiwana” zdał mi się właściwy.
Pilnie
poszukiwana
szukam
Miłości
gdzie
ona się podziała
brudna
Rumunka siedzi na betonie
i
udaje że usypia dziecko
gdyby
je kochała - myślę
nie
siedziałaby z nim na mrozie
podchodzę
jednak i wyciągam portfel
dzieckiem
jest stara plastikowa lalka
kobieta
uśmiecha się do mnie bezzębnie
szukam
Miłości
naszprycowany
narkoman wyniszczony przez hiv
zbiera
na prochy
kupuję
bułkę nie dam mu pieniędzy
szukam
Miłości
gruba
lesbijka podrywa mnie w barze
skoro
jesteś kobietą
dlaczego
wyglądasz jak facet - pytam
bo
lubię - odpowiada
a
ja uparcie wciąż szukam Miłości
umalowana
prześliczna kobieta
prowadzi
dziecko co ma skośne oczy
dziecko
sepleni
nie
mów do mnie mamo
słyszę
syk kobiety a potem płacz dziecka
i
gdzie jest ta Miłość
siła
napędowa całego kosmosu
znalazłam
ją
znalazłam
Miłość
w
tej sprytnej Rumunce
chorym
narkomanie
grubej
lesbijce
nieudolnej
mamie
każdy ma
prawo
do własnej
interpretacji
Miłości
JoAnna
Idzikowska - Kęsik, Jelenia Góra 1997
a utwór poniższy, to piękne wyznanie i opisanie zarazem uczucia, którego pragniemy
czy wiesz
że istnieją godziny
znaczące więcej niż życie
takie o których ludzie
mówią po prostu
szczęście
chwile przemykające
drastycznie jak okamgnienie
te co zostają w sercu
na teraz i na potem
czy wiesz że są pocałunki
zostawiające ślady
jak zanurzone w tuszu
trudnym do usunięcia
pieczątki na pamięci
wiesz że istnieje miłość
niespodziewana szczera
taka która na zawsze
odwraca bieg wydarzeń
nie wiem czy wiesz
jak boli tęsknota
za zapachem
ulotność dotykalna
i żal niewysłowiony
że to co nas spotyka
przypadkiem ukradnie
czas
JoAnna Idzikowska-Kęsik 19.II.17

Lena
Sadowska, to mistrzyni opisywania w kilku wersach kolorów tęczy, śpiewu ptaków, szumu traw i oglądanych krajobrazów. Z Jej
przebogatego dorobku poetyckiego wybrałam wiersze:
upiekłam
dziś
twój
ulubiony placek z wiśniami
potem czekałam a
dmitrij
chworostowski śpiewał
słuczajnyj
wals
wypaliły
się świece
wino zmętniało czy może
tylko półzmierzch nas
spowił
nie
miniemy
tak jak pozostał ten poranek
w nas
kiedy starłeś
kroplę czereśni
z moich ust a jeśli nawet
to na chwilę
tylko
przecież
położymy się cieniem
na zagubionych
szpargałach
ja tu ty tam wyrysowani istoty
rozdzielone
bo
do jednej spóźnia się
zaproszenie
Lena
Sadowska(wiersze - strzępki myśli z dnia 12 marca 2019 roku)
powiedział
znikam
gdy
wplatasz się miękko
w
moją przezwykłość
a
ja brnę
w
ciebie bez opamiętania
aż
wsiąknę
Lena
Sadowska(wiersz z 11 listopada 2016)
bez ciebie
jestem
bura
wklęsam w nijakość
sypiam pijam jadam
bez
przekonania
Lena
Sadowska(16 stycznia 2018 wiersze w oszukiwaniu straconego czasu)
Kiedy
pod koniec lat 80-tych walentynki zawitały do Polski, nie łączyłam
ich z żadnymi wcześniejszymi świętami. Tak jak większość
uważałam je za napływową z USA nowość. Do tego czasu zdążyłam
przeżyć już kilka miłosnych uniesień. Od mężczyzn nie
dostawałam kwiatów i bombonierek. W roku 1984 wraz z urodzeniem
syna, moja miłość miała tylko jedną twarz. Swoje doświadczenia
z poszukiwania miłości zamknęłam w utworach:
KOCHANKOWIE
Pierwszy
księdzem chciał być -
poznałam
miłość platoniczną.
Drugi
zdjęcie mi dał -
z
napisem „semper idem”,
przebolałam
miłość wzgardzoną.
Inni
mówili „kocham”
przeżyłam
gorycz porzucenia.
I
tak upłynęło życie,
w
którym kochałam
miłości nie zaznając.
KSIĘŻNICZKA
Obiecywałeś
miłość
wierzyłam.
Zdradziłeś
i odszedłeś
rozpaczałam.
Miałam
być księżniczką
na
ziarenku grochu.
Stałam
się pośmiewiskiem
dla
obłudnego motłochu.
Rozpoczęłam
post cytatem Margerithes, pozwólcie, że i Jej utworem zakończę.
Wszystkim z okazji Dnia zakochanych życzę, by znaleźli miłość,
bo jej szukamy, za nią tęsknimy i oby zawsze miała w sobie...
urok
Jestem
kobietą. Usta i oczy
drżą w wilgotnym wzruszeniu.
Włosy
wciąż lśnią – zobacz,
skóra napięta snem, aksamitny
oddech.
Tak, jestem kobietą, eteryczną brunetką.
Kapusta
kiszona z miodem od rana,
okna szeroko otwarte – ćwiczę
głos,
nie tracę kontroli.
Moja bujna piękność łagodna,
lecz niepokojąca,
kładzie się cieniem na owłosione
ciało
zdobywcy egzotycznych trofeów.
Dla
kaprysu, bez protestu
daję się prowadzić za rękę,
wdychając
twoją młodość.
(Margerithes)(dowcip) 09.01.09