Zaledwie dwa tygodnie temu czytałam Jej post "U nobliwej starszej pani". Dziś w nocy dowiedziałam się, że RENATA KŁOSOWSKA odeszła 7 czerwca. Jej portret i piękny wiersz znajdziecie na blogu siostry Dagmary http://witrazezcukru.blogspot.com/.
Przez godzinę szukałam wśród swoich notek, tej poświęconej Jej i blogowi "W jesieni życia". Byłam przekonana, że opisałam tę niezwykłą kobietę, która żadnej pracy się nie bała. Była osobą szalenie życzliwą ludziom. Wnikliwa obserwatorka naszej rzeczywistości, mówiąca otwarcie o absurdach codzienności, odznaczała się ogromnym poczuciem humoru. Miała wielki dystans do siebie. Na stronie Dagmary 7 czerwca o godz.13,43 zamieściłam komentarz mający dodać sił walczącej Renacie. Odeszła za szybko, zbyt młodo.
Ci którzy Ją znali osobiście bądź z blogosfery, pogrążyli się w smutku. Pozostanie w pamięci tych,którym pomagała i tych którzy czytali Jej bloga.