W tym roku już od początku marca zastanawiałam się, kiedy przypada Zmartwychwstanie Pańskie. Było
to dla mnie istotne nie ze względów religijnych ale finansowych,
gdyż ostatnimi czasy pod koniec miesiąca cierpię na brak pieniędzy. Niby co roku obiecuję sobie, że zakupy będą skromne,
ale zawsze wychodzi tak, że wydaję dużo więcej niż planowałam.
Nie wiem jak to się stało, przez cały marzec byłam
przekonana, że Wielkanoc wypada na 25 i 26 tego miesiąca. Zaczęłam
nawet na niektórych blogach składać już życzenia świąteczne.
Sprzeczałam się nawet z synem, który twierdził, że święta są
1 i 2 kwietnia. Fakt przyśpieszenia sobie ucztowania przy wigilijnym stole, z jednej strony mnie ucieszył, bo jest
nadzieja, iż przeziębiony obecnie syn wydobrzeje przed Wielkim
Tygodniem i porobi najniezbędniejsze porządki. Z drugiej jednak jestem w tak słabej kondycji psychicznej i fizycznej, że nie
chce mi się nic robić.
Na domiar złego blog Azalii, od
której w zeszłym roku dostałam i zabawne jajo i baranka z ciasta,
zniknął z sieci, a Jej telefon nie odpowiada. Kilka dni temu
weszłam na Jej drugi
blog http://niespokojnepalce.blogspot.com na którym córka blogerki zamieściła list,
wyjaśniający dlaczego Jej matka nie pisuje. Okazuje się, że
Azalia przebywa w szpitalu, a Jej stan psychiczny jest ciężki. To
zmartwiło mnie bardzo, gdyż od czasu poznania bardzo stała mi
się bliska. Poza tym oburzyło mnie to, w jaki sposób o swojej
matce pisze ta młoda dziewczyna, bowiem jest to tak dalekie od
mojego wyobrażenia o autorce „Codziennik pisany nocą”(blog
zlikwidowany), że nie jestem w stanie w to uwierzyć. Mogę napisać
maila na adres, który podano, ale czy osoba po udarze będzie w
stanie go przeczytać, czy w ogóle zechce? Sprawa ta przyczyniła
się do tego, że nie cieszy mnie kalendarzowa wiosna, która dzisiaj
rozpoczyna swoje panowanie. I te nadchodzące święta też już nie będą miały takiego uroku jak rok temu.
Czy Wy czytywaliście blog Azalii z
Jej wspaniałymi opowiadaniami, na które otrzymała propozycję
wydania w formie książki? A może oglądaliście na jej blogach
robótkowych piękne prace szydełkowe i urocze torby na zakupy oraz
poszewki? Ostatnią pracą jaką u Niej zamówiłam były głowy
mikołajów, za które nie chciała przyjąć pieniędzy. Ofiarowałam
je na Boże Narodzenie 2016 roku swoim znajomym.
Pozdrawiam przedświątecznie.