Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 kwietnia 2026

WIELKANOC


                                     NIECH WAM ZDROWIE DOPISUJE

                                     NIECHAJ SZCZĘŚCIE MU WTÓRUJE.

                                     GDY ZA DUŻO JADŁA W BRZUCHU,

                                      NA SPACERZE ZAŻYJ RUCHU.

                                       W PONIEDZIAŁEK  ZWANY LANYM,

                                        NIE  PODPIERAJ Z NUDÓW ŚCIANY,

                                         TYLKO Z KUBIKEM DOBREJ KAWY,

                                          ZASIĄDŹ DO SŁOWNEJ ZABAWY.

                                           TEGO ŻYCZĘ WAM NA ŚWIĘTA,

                                            A GDY BĘDĘ WYPOCZĘTA,

                                             Z NOWĄ NOTKĄ SIĘ POJAWIĘ

                                              MOŻE RADOŚĆ NIĄ WAM SPRAWIĘ.

                                   

                                               

                                               



  


   

   Pomysł na zabawę wielkanocną przyszedł mi do głowy, po rozwiązaniu „Szkotki” czyli krzyżówki, która polega na uzupełnieniu literami (na początku, na końcu lub po obu stronach) podanych sylab, by powstały nowe słowa.  Poniższe wyrazy należy uzupełnić literami, tworząc nowe słowa. Za wyrazy związane z Wielkanocą, punktacja liczy się podwójnie.

Przykład: NIE

DANIE, NIEBORAK, PONIEDZIAŁEK-w tym zestawie można uzyskać 4 punkty. Po jednym za danie i nieboraka, a dwa za poniedziałek.

W komentarzach proszę o podanie słów i uzyskaną punktację. 


BA, BAR, GUS, JA,JĄ,MA,MAK, SZT,SZY, RE

Miłej zabawy i do zobaczenia.

sobota, 19 kwietnia 2025

RYMOWANKA ŚWIĄTECZNA

 




Gdy już post jest zakończony

tak powiada mąż do żony:

w tę wielkanocną niedzielę

po wizycie w swym kościele

nakryj stół obrusem białym

by potrawy smakowały.

Przy śniadaniu mój Aniele

jajkiem z Tobą się podzielę.

Potem daj żurku kwaśnego

albo barszczyku białego.

Oraz kiełbaski pieczonej

I szynki w dymie wędzonej.

Na półmisku też pasztety

zrobione ręką kobiety

niechaj będą w pogotowiu,

chociaż mam być w dobrym zdrowiu,

to po poście wygłodniały

chcę posiłek zjeść wspaniały.


Gdy stół pięknie przystrojony

Tak powiada mąż do żony:

Drzemkę krótką sobie zrobię

A Ty pospaceruj sobie.

Wszak czekają pyszne ciasta

Też upiekła je niewiasta.

Kiedy dzień dobiegnie końca

a ostatni promyk słońca

skryje się za obłokami

i zostają w domu sami,

tak powiada wściekła żona

jestem wszystkim tym zmęczona:

mycie okien i sprzątanie,

tego jadła gotowanie.

W przyszłym roku proszę pana

ja będę obsługiwana.

Meksyk, Malta, inne kraje

wabią mnie już swoim rajem.

Ty nie chodzisz do kościoła

więc niewiele masz z anioła

niechaj mądry Ci podpowie

jak urządzić święta sobie.



         Wszystkim odwiedzającym blog życzę spokoju, zdrowia i rodzinnego szczęścia.

sobota, 8 kwietnia 2023

Na te Wielkanocy dni


 Z Google -Grafika wybrałam kartki, które mnie rozbawiły.


Miłośnikom jajek niechaj spełnią się powyższe życzenia


Tym, którzy kochają zające,
niechaj zawsze świeci słońce.




Amatorom drobiu wszelakiego,
życzę wigoru wiosennego



                                         Wszystkim pozostałym, 

                              lubiącym zwierzęta i kwiaty

                              życzę, by nie tylko kwiecień

                              był szczodry i bogaty.


Do miłego zobaczenia po lanym poniedziałku.

sobota, 3 kwietnia 2021

NA WIELKANOC

                                     




 JAJEK KOLOROWYCH

                                                 

                               I SPOKOJNEJ GŁOWY


  DYNGUSA MOKREGO

                                                    

                                I CIAŁA ZDROWEGO

                                    

  NA  WIELKANOC   


                            ŻYCZYĆ WSZYSTKIM CHCĘ



          

wtorek, 16 kwietnia 2019

MNIEJ LUB BARDZIEJ ZNANI -Wielkanoc Gabrieli Kotas




   Dwa tygodnie temu nadeszła paczka, były w niej książki. Ofiarodawczynią dwóch była Iwona Kmita. Trzecia z dedykacją od autorki, to „Anielska ławeczkaGabrieli Kotas.

   O tym najnowszym tomiku wierszy chcę powiedzieć słów kilka. Niewielka, bo licząca 85 stron książeczka, zawiera 80 wierszy(jeden z zamieszczonych posiada dwa tytuły), które są poetyckim kalendarzem. Oprócz utworów dziękczynnych, kierowanych do aniołów, znajdziemy takie, które mówią o powszednim dniu przeciętnego człowieka. Poezja jest prosta, zrozumiała dla każdego, bez górnolotnych metafor i wyszukanych słów. Wiersze poświęcone są miłości, tęsknocie, wzruszeniu, wspomnieniom najdroższym sercu.
   Z wiersza „O mojej poezji” dowiecie się, dlaczego autorka pisze i wydaje:

Dla ludzkiego wzruszenia
dla sentymentalnego wspomnienia
Dla mnie dla Ciebie
Dla łezki w oku
i dla uśmiechu radosnego

   A oto fragmenty utworów, które mnie najbardziej wzruszyły:

Mówisz że nic się w twym życiu
od wczoraj nie zmieniło
że jest tak samo
jak wczoraj było
że nudno i szaro i bez fajerwerków
bez życiowych cukierków
żadnych
że nie zaliczasz się do tych ludzi
ładnych
I ciągle czekasz na te lepsze dni
one nie nadejdą
uwierz mi
(„Cud istnienia”).

Nie pamiętam ile lat
dziesięć trzydzieści
a może dawniej
Czy to nie mogło być wczoraj?
Ależ tak
to całkiem możliwe
w tej materii czas się nie liczy
ścieżki nasze się
spotkały i
no tak
miłość
(„Pierwsza miłość”)

   Nie wiem jak Wy, ale ja często czekam na te lepsze dni. I chociaż nie oczekuję niczego nadzwyczajnego, to jednak zdarza mi się „marudzić”,że choć „serce gotowe do kochania”'a „głowa wypełniona marzeniami”, to za mało doceniam cud istnienia.

   Czasami przez brak interpunkcji dziwnie mi się czytało, bo miałam ochotę chwycić za ołówek i gdzieniegdzie postawić przecinek lub kropkę. Otworzyłam szerzej serce i znalazłam „Receptę na szczęście” :



Teraz wiem, że szczęście
polega na
braku oczekiwań
które
mają spore szanse
by się nie wypełnić

   Gdy przeczytacie wiersz do końca, dowiecie się jaką receptę na szczęście znalazła autorka.


Na tylnej okładce Magdalena Knitter tak napisała o tym tomiku:
Anielska ławeczka to wyjątkowy tomik poezji,pełen miłości, znaków i wdzięczności za drobne, codzienne radości. Ofiarowuje nadzieję i wiarę w to, że nie kroczymy sami naszą drogą. Zawsze bowiem jest Ktoś, kto czuwa dyskretnie. Anioł...”.

  Czy mam swojego Anioła Stróża ? Nie spotkałam go na swej drodze twarzą w twarz, nie poczułam dotknięcia skrzydłem. Może jednak On jest. Z przyjemnością przeczytałam,  te wzruszające strofy pisane przez niezwykłą kobietę, która swą wiarą, dobrocią i oddaniem ludziom, sprawia że życie staje się pogodniejsze.
   „Anielską ławeczkę” wydało katowickie Wydawnictwo Emmanuel. Wydawnictwo i hurtownia książek katolickich powstały w 1994 w ramach wspólnoty „Emmanuel”-Oazy Dorosłych Ruchu Światło-Życie przy parafii Wniebowzięcia NMP w Katowicach. Działalność gospodarczą prowadzi Czesław Mauer. Wydawnictwo i hurtownia posiadają sklep internetowy oraz profile na Fb i YT.

   Ponieważ za kilka dni Wielkanoc , pozwolę sobie notkę zakończyć wierszem o takim właśnie tytule. Niechaj będzie on swego rodzaju życzeniami, jakie składam wszystkim w imieniu autorki-Gabrieli Kotas i swoim.



Znów kolejne wędrowanie
prowadzi do Twojego Grobu,
by razem z Tobą poczuć ciężar
zmęczenia i potwornych kamieni
- zapomnienia i zniechęcenia
Pozwól usłyszeć radosne bicie dzwonów
i daleko brzmiące
Alleluja
Na nowo odkryć zarośnięte drogi
i w świetle radosnego poranka zobaczyć
- dokąd prowadzą
Zanim zbłądzimy
zanim światło zgaśnie
daj się Panie nacieszyć
światłem Miłością
i pokojem
Niechaj wystarczy każdemu z nas
na dni ciemności
i kolejnych zgubień

  Mam nadzieję, że przedstawione utwory zachęcą Was do sięgnięcia po tomik poezji. Co prawda moje próby ustalenia ceny książki oraz możliwości jej kupienia zakończyły się w internecie niepowodzeniem, ale kontaktując się z autorką przez bloga http://dojrzalosc-gabi.blogspot.com/ , dowiecie się, czy i gdzie można dokonać zakupu, gdybyście chcieli mieć ją dla siebie lub na prezent.

środa, 21 marca 2018

O WIELKANOCY, PRZYJACIÓŁCE I SAMEJ SOBIE!


   W roku 2017 Wielkanoc przypadała na 16-17 kwietnia. Na blogu złożyłam swoim internetowym znajomym tylko skromne życzenia. Już po świętach opisałam prezenty jakie w związku z nimi otrzymałam od Azalii i dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 6 w Inowrocławiu,którzy są podopiecznymi Jotki https://paniodbiblioteki.blogspot.com.
 





  
   W tym roku już od początku marca zastanawiałam się, kiedy przypada Zmartwychwstanie Pańskie. Było to dla mnie istotne nie ze względów religijnych ale finansowych, gdyż ostatnimi czasy pod koniec miesiąca cierpię na brak pieniędzy. Niby co roku obiecuję sobie, że zakupy będą skromne, ale zawsze wychodzi tak, że wydaję dużo więcej niż planowałam. Nie wiem jak to się stało,  przez cały marzec byłam przekonana, że Wielkanoc wypada na 25 i 26 tego miesiąca. Zaczęłam nawet na niektórych blogach składać już życzenia świąteczne. Sprzeczałam się nawet z synem, który twierdził, że święta są 1 i 2 kwietnia. Fakt przyśpieszenia sobie ucztowania przy wigilijnym stole, z jednej strony mnie ucieszył, bo jest nadzieja, iż przeziębiony obecnie syn wydobrzeje przed Wielkim Tygodniem i porobi najniezbędniejsze porządki. Z drugiej jednak jestem w tak słabej kondycji psychicznej i fizycznej, że nie chce mi się nic robić.
    W poprzednich latach jaja styropianowe obrabiałam kordonkiem na prezenty dla znajomych, dziergałam serwetki do koszyczka. W tym roku zero takich robótek.


 











    Na domiar złego blog Azalii, od której w zeszłym roku dostałam i zabawne jajo i baranka z ciasta, zniknął z sieci, a Jej telefon nie odpowiada. Kilka dni temu weszłam na Jej drugi
blog  http://niespokojnepalce.blogspot.com  na którym córka blogerki zamieściła list, wyjaśniający dlaczego Jej matka nie pisuje. Okazuje się, że Azalia przebywa w szpitalu, a Jej stan psychiczny jest ciężki. To zmartwiło mnie bardzo, gdyż od czasu poznania bardzo stała mi się bliska. Poza tym oburzyło mnie to, w jaki sposób o swojej matce pisze ta młoda dziewczyna, bowiem jest to tak dalekie od mojego wyobrażenia o autorce „Codziennik pisany nocą”(blog zlikwidowany), że nie jestem w stanie w to uwierzyć. Mogę napisać maila na adres, który podano, ale czy osoba po udarze będzie w stanie go przeczytać, czy w ogóle zechce? Sprawa ta przyczyniła się do tego, że nie cieszy mnie kalendarzowa wiosna, która dzisiaj rozpoczyna swoje panowanie. I te nadchodzące święta też już nie będą miały takiego uroku jak rok temu.
   Czy Wy czytywaliście blog Azalii z Jej wspaniałymi opowiadaniami, na które otrzymała propozycję wydania w formie książki? A może oglądaliście na jej blogach robótkowych piękne prace szydełkowe i urocze torby na zakupy oraz poszewki? Ostatnią pracą jaką u Niej zamówiłam były głowy mikołajów, za które nie chciała przyjąć pieniędzy. Ofiarowałam je na Boże Narodzenie 2016 roku swoim znajomym.
   Bez względu na to jak przykre wieści nas dopadają trzeba nadal żyć, a ponieważ Wielkanoc i tak wkrótce nadejdzie, to na do widzenia, kilka ozdobionych przeze mnie jaj, które miały do Was trafić, choć tak się nie stało. W porównaniu z tym co możecie obejrzeć na Google-Grafika, to miernoty, ale za to moje własne, a jak wiecie z innych postów,  nigdy nie wstydziłam się swoich prac. Wyznaję bowiem zasadę, że można robić lepiej lub gorzej, najważniejsze żeby coś robić.
 Pozdrawiam przedświątecznie.