Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja polska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 czerwca 2026

KRESOWIANKA

 


   Odwiedzający mój blog, wiedzą że lubię poezję. Nie tylko autorów znanych z podręczników języka polskiego. Nie tak dawno, przedstawiałam tomik poezji Małgorzaty Południak „Pierwszy milion nocy” i wspominałam o Jej „Emiterium”. W sieci znana jako „Margo” planuje wizytę w Polsce, mam nadzieję, że pobyt będzie udany i zainspiruje Ją do ciekawych prozatorskich rozważań i kolejnych pięknych strof.

   Kiedy otrzymałam „Katalog cnót niemodnych” i „36 wariatek” Katarzyny Kadyjewskiej, planowałam o Niej napisać większy tekst. Czas pędzi nieubłaganie, w maju tego roku, minęło 5 lat od poetyckiego debiutu. Czy uczestnicząca, wyróżniana i nagradzana w wielu poetyckich konkursach nauczycielka obdarzy nas kolejnym zbiorem ? Bardzo chciałabym, aby tak się stało.

   W oczekiwaniu na ten moment, dziś prezentuję wiersze z 3 tomików Danuty Mucharskiej. Dostałam je w prezencie od autorki bloga per aspera ad astra..



Na tylnej okładce tomiku „Pomarańcze na Bukach”, autorka tak o sobie napisała:

„jestem przedwojenną kobietą z Jordanowa. Kocham góry, szczególnie Bieszczady, a także Gorce i Pieniny. Lubię wyprawy w Świat, głównie na Wschód. Najdalej byłam w Buriacji za Bajkałem. Obecny tomik jest moim trzecim- po „Z balladą przez Świat” i „Kwiat tarniny”.”

Wydany w 2011 zbiór „Pomarańcze na bukach” zawiera 35 utworów, a każdy to opowiastka o ludziach i życiu.


PEWNA PARA

Mówił do niej kochanie

Chociaż serce miał zimne

Kiedy jego staranie

Już chodziło gdzie indziej


Ona o tym wiedziała

bo ich status był jawny

Czasem też się kochała

Z przyjacielem swym dawnym


I tak sobie współżyli

Długo niby szczęśliwie

Czasem sobie służyli

Z konieczności życzliwie


Do swych serc nie patrzyli

Każde sobie myślało

Skoro tyle przeżyli

W starość mogą iść śmiało


A nie wiedzą w małości

Że na starość potrzeba

Tej prawdziwej miłości

Jeszcze bardziej niż chleba.


ŻAL

Żal mi wszystkich tych ludzi

Co im serca stwardniały

A ich rozum się budzi

Gdy monety zabrzmiały


Tkliwość dla nich jest niczym

Miłość echem przebrzmiałym

Tylko strachem panicznym

Serca twarde się stały


I mamonę zbierają

I bogactwa gromadzą

Coraz gorsi się stają

Nic od serca nie dadzą


Bo jak dawać od serca

Kiedy serca już nie ma

Tylko siła mordercza

Coraz gorzej ich zmienia.


   Większość utworów w tomiku jest wielozwrotkowa i gdybym chciała(a ochota była spora) zamieścić ich jeszcze kilka, to post wyszedłby bardzo długi. Na końcu znajdują się FRASZKI i te muszę przedstawić obowiązkowo, bo moim zdaniem są urocze.


MIŁOŚĆ I MATEMATYKA

Gradacje wiedzy są ciągle niezmienne

Królowa zawsze jest matematyka 

 Jedno działanie ma ona znamienne

Gdy miłość dzielę iloczyn wynika


MĄŻ I PRZYJACIEL

Jak jeden naiwny

To drugi aktywny


DUSZA TOWARZYSTWA

Żeś duszą towarzystwa

Wszyscy to wiedzieli

Byś była jeszcze ciałem

Niektórzy by chcieli


NARZECZONY

Sto rzeczy wymieniał

Które odda jej zaraz

O miłości nie wspomniał

Pewnie dawać chciał balast


JA I VAT

Przez rok mnie pytano

Ile ty masz lat

A ja niezmiennie

Pięćdziesiąt plus VAT


I chociaż rok minął

Słowa dotrzymuję

Bo obecny premier

Ciągle VAT winduje


Niejeden myślący

Ręce w górę wznosi

Bo me długie życie

Ciągle VAT podnosi.


I już kombinują

Co się z VAT'em stanie

Gdy mnie już nie będzie

Nic – VAT pozostanie


   
   
W tym samym roku Towarzystwo Słowaków w Polsce wydało tomik „Bajkałowy kwiat”, zawiera 41 wierszy. Jak tytuł wskazuje, większość z nich jego dotyczy.



   Żeby utrzymać temat ludzi i ich życia, wybrałam utwory:

NIE PATRZ

Nie patrz prosto w słońce

Bo ci oczy wypali

Blask od niego bijący

Smakuj zawsze z oddali


DAR NIEBIOS

Wszystko jest darem co życie przynosi

A najważniejsze że ono wciąż trwa

Bo pod niebiosy duszę twą podnosi

Gdy są złączone dobre serca dwa


DZIECIOM

 

Dawaj stanowczość zamiast pobłażania

Miłość serdecznym dostarczaj kanałem

W każdym zdarzeniu miej o nich starania

I nie przedstawiaj siebie ideałem


WIERNOŚĆ

Gdy prócz miłości nic się nie ostoi

Bo losy dziwne poplątanie przędą

Słowa przysięgi twojej w sercu moim

Jak epigramat niech wyryte będą




    Trzeci zbiorek zatytułowany „Nie płoszyć marzeń”, to 42 wiersze o różnorakiej tematyce. Jeżeli zdrowie pozwoli i życie moje będzie wystarczająco długie, obiecuję wrócić do strof Danuty Mucharskiej, bo lektura ta nasunęła mi pomysły co najmniej na dwa osobne posty: o naturze i o marzeniach.

   Moja krakowska Przyjaciółka miała rację, poezję dziś przedstawioną, cechuje szczerość i uczciwość. Widać w nich także mądrość życiową, wynikającą nie tylko z przeżytych lat, ale i doświadczenia. Wspomniane uczucia, kojarzą mi się z prawdą. Wiersz, który mnie zachwycił, właśnie o niej mówi.


GOŁA PRAWDA

 

Ludzie miewają pomysły szalone

Raz chcieli wybrać piękną spośród cnót

 I jej na głowie osadzić koronę

I straż jej oddać od królewskich wrót


Więc się stroiły muzy oraz cnoty

Kłamstwo się z nimi powlokło jak cień

Wszystkie targały zwycięstwa tęsknoty

Wszystkie czekały na ten wielki dzień


Tak więc przybrały najpiękniejsze szaty

Co mogły wyrwać od rywalek swych

Niektóre wpięły w swoje włosy kwiaty

Tak jak Dionizos robić to był zwykł


Prawda nie chciała upiększać się wcale

Wszak wtedy prawdy ile pozostanie

Jakże by mogła chodzić w wieńcu chwale

Gdy prawda kłamstwem po trochu się stanie


Więc wyszła prawda wyniosła i goła

I chociaż oczy opuściła w dół

To wszystkim muzom postawiła czoła

Oszustom także nie chyląc się wpół

A wielkie jury przyznało jej prymat

Za tę uczciwość i odwagi gest

I wspólnym głosem krzyknęli jej wiwat

I prawda odtąd wielką damą jest.


środa, 12 lutego 2025

"OBIERZ KIERUNEK"

    W nowym roku, oby lepszym niż poprzednie, chciałam na dobre powrócić do pisania. Jest to jedyna rzecz, która przynosi mi ulgę i daje niewielką radość. W poszukiwaniu tematu, weszłam na Werandę Literacką, jedną z zakładek portalu Kobieta 50 Plus. Znalazłam tam artykuł z 30 listopada 2024 roku, który zawierał wiersz „Uśmiech w kieszeni

Poszukaj w sercu trochę radości

Niech nikt na Ciebie już się nie złości

Uśmiechnij się do mnie

Ja też to zrobię

Uśmiech jak mówią przynosi zdrowie



Uśmiechaj się z rana

Gdy kawa podana

Miej uśmiech w południe

I mów, że jest cudnie

Na uśmiech z wieczora też dobra pora



Bądź uśmiechnięty przez cały dzień

Nawet uśmiechaj się też przez sen

Bo wtedy życie będzie łatwiejsze

Duże kłopoty staną się mniejsze

Zaraz na sercu będzie ci lżej

Zawsze w kieszeni swój uśmiech miej

   Po przeczytaniu utworu, naprawdę się uśmiechnęłam, pierwszy raz od wielu dni. W komentarzu pod artykułem, złożyłam obietnicę, że jak uda mi się zdobyć informacje na temat autorki Marii Cybulskiej, to na swoim blogu zamieszczę post Jej i wierszom poświęcony.

Poszukiwania zaczęłam od internetu, by dowiedzieć się czegoś więcej na temat współwydawcy tomiku „Obierz kierunek”, z którego wspomniany wiersz pochodzi.

Stowarzyszenie Działdowska Kuźnia Słowa powstało 11 lat temu i korzysta z pomieszczeń Miejskiej Biblioteki Publicznej w Działdowie, by spotykać się w ostatni czwartek miesiąca. Bohaterka mojego postu należy do niego od 2022 roku. Wystarczył jeden telefon do Biblioteki Miejskiej, której pracownik, po wysłuchaniu powodu mojego zainteresowania SDKS, obiecał pomóc w kontakcie z Marią Cybulską. Słowa dotrzymał, bo jeszcze tego samego dnia odbyłam przemiłą rozmowę. Mniej więcej tydzień później otrzymałam w prezencie tomik wraz z dedykacją.

   Skromnie wyglądająca książeczka w miękkiej oprawie, została wydana przez Stowarzyszenie Działdowska Kuźnia Słowa i Gminę Lidzbark, w mieście tym mieszka autorka zbiorku, zawierającego 97 wierszy. Zredagowała go Prezes SDKS, Renata Buczyńska, a korekty dokonała Ewa Sotomska. W tomiku oprócz wierszy znajdują się ilustracje z prywatnego archiwum autorki, która nie tylko lubi pisać, ale także podróżować. Świadczą o tym zdjęcia z Chorwacji, Szwecji i polskich miasteczek: Koszelewy, Gietrzwałd, Niepokalanów, Darłówko(nadmorska dzielnica Darłowa). Nie zabrakło fotografii pokazujących piękno Lidzbarka.

   


   Twórczość Marii, która od najmłodszych lat przez rodzinę i znajomych była nazywaną MARYLĄ, została przez Nią podzielona na 6 rozdziałów. Chcąc jak najpełniej przedstawić różnorodne zainteresowania poetki, zamierzałam wybrać z każdej części po jednym wierszu, który spodobał mi się najbardziej. Większość wierszy ma kilka zwrotek, mądrość wynikająca z życiowego doświadczenia, doskonale łączy się z puentą zabawną lub refleksyjną. Pisząc o poezji trudno czyjeś wiersze cytować we fragmentach, bo zawsze jest dylemat, który będzie najwłaściwszy.

   Z „Ziemskich dróg” wybrałam utwór zatytułowany „OPTYMISTYCZNIE”, mając nadzieję, że będzie to dobry początek.

Hej, hej człowieku

nie myśl o wieku,

że twoje lata

wciąż przemijają

i coraz szybciej

ci uciekają

udawaj ciągle,

że jesteś młody

i mimo przykrej

nieraz pogody

pędź na rowerze

wędruj po lesie

zobacz co nowy

dzionek ci niesie

i choć ci ciężko

wierz w to niezbicie

że dni następne

ubarwią ci życie.

Ta część zawiera najwięcej wierszy, więc jeszcze taki, który mnie rozbawił.

MAM PYTANIE

Bardzo proszę. Mocium panie

Mocium panie mam pytanie

Czy tu przyjdą jakieś panie?

Ja się tak wyszykowałem

Kilka razy się kąpałem



Bardzo proszę. Mocium panie

Chciałbym im się przypodobać

I swoje trzy grosze dodać

Chciałbym pięknie się przedstawić

I wesoło się zabawić



Bardzo proszę. Mocium panie

Odpowiedzieć mi na pytanie

Czy warto coś zrobić dla niej?

Bo ja chciałbym całe życie

Być z nią w nocy i o świcie



Bardzo proszę. Mocium panie

Ja już wszystko zrobię dla niej

Przygotuję jej śniadanie

Wtedy będzie już sielanka

Na pewno nie będzie wianka.

No sami powiedzcie, która z pań, nie chciałaby takiego wyznania?

     Z rozdziałem drugim „Drogi do nieba” miałam pewien kłopot. Zawiera on wiersze, świadczące o dużej wrażliwości i religijności autorki. Myślałam, że będzie mi trudno wybrać wiersz. Jednak był ktoś, kogo nawet niewierzący szanowali, bo na to zasługiwał. Niektórzy  umniejszali Jego osiągnięcia, zapominając, że był nie tylko wielkim Polakiem i Papieżem, ale przede wszystkim człowiekiem, mającym prawo do błędów i wad.

Wiersz „NIE POZWÓLMY” poruszył mnie swoją prawdziwością, poświęcony jest papieżowi Janowi Pawłowi II. Autorka zwraca uwagę, na to, że nie pamiętamy o słowach „Wy mnie nie oklaskujcie. Wy mnie słuchajcie” i po latach podziwu

A ludzie klaskali

I się radowali

Lecz te piękne słowa

Nie zostały w głowach

zapominając, co zrobił dla rodzinnego kraju, przeszli do krytykowania

Szybko zapomnieli

Co tam usłyszeli

Nie hołdując Jemu

Żyli po swojemu

I teraz dlatego

Robią tyle złego

Ciągle Go szkalują

Wizerunek psują

Nie pozwólmy na to

Jemu się udało

Tak wiele uczynić

Bieg historii zmienić

Nie można się poddać

Hołd Mu trzeba oddać

Wiersz datowany na 13.03.2023 jest bardzo długi(dlatego pozwoliłam sobie zacytować tylko jego fragmenty). Czytając go, uświadomiłam sobie, że nie potrafimy doceniać tych Polaków, którzy zmieniają bieg historii i rozsławiają POLSKĘ na cały świat.

   Z rozdziału III „Moja duża i mała ojczyzna” wybrałam fragment utworu  "O,BIEDNA POLSKO!", uznając, go za bardzo aktualny.

O, biedna Polsko! Co cię dziś czeka

Jak ogłupili dzisiaj człowieka

Jak bardzo płytko człowiek dziś myśli

Jakie to czasy dziś do nas przyszły

...

Czy się obudzi nasza Ojczyzna

Czy się pojawi gdzieś gleba żyzna

By na niej przyszłość można budować

I kłótnie, swary do kufra schować?

...

O biedna Polsko ! Dokąd ty zmierzasz

Już zapomniałaś słowa papieża

Jak ciągle prosił i upominał

Jak długo jeszcze zdołasz wytrzymać?

   W rozdziale IV „Świąteczny czas”, zamieszczono wiersze okolicznościowe: ”Adwent”, „Wigilia”, „Co w świętach najważniejsze”, „Zobaczyłam Mikołaja” „Zmartwychwstał Pan”, „Jezu ja płaczę”. Najbardziej spodobał mi się wiersz o Mikołaju, zabawny, nadający się na życzenia do kartek świątecznych.

   Wiersze w rozdziale V „Tym, co odeszli” Maria poświęciła członkom najbliższej rodziny, których utraciła w krótkim czasie, bo w latach 2020-23.Ze względu na bardzo osobisty charakter utworów, zrezygnowałam z wyboru.

   „Przygodę z poezją rozpoczęła w liceum ogólnokształcącym. Wraz z podjęciem pracy zawodowej swoją twórczość „schowała do szuflady”. Do pisania wierszy wróciła po przejściu na emeryturę”. Co skrywała owa szuflada, można się dowiedzieć z rozdziału VI „Wiersze z szuflady”, są w nim utwory z lat 1974-80 i dwa z roku 2023(każdy jest datowany).

   Za dwa dni Walentynki, tym którzy nie wiedzą jak obdarować ukochanego i wszystkim zakochanym polecam wiersz „SERCE”(deklamując go, nie przypisujcie sobie autorstwa. Wyuczenie się go na pamięć, bądź przeczytanie z kartki, też zostanie docenione przez obdarowanego).

Kiedyś było tak spokojne

Takie ciche, takie skromne

Aż tu nagle coś się stało

Moje serce oszalało



Niby krzyki, niby kłótnie

Że zranione jest okrutnie

Słyszę jakieś użalanie

Że już samo nie zostanie



Wczoraj nie wiedziało tego

Że zapragnie dziś drugiego

Nie wiedziało, że aż tak

Może być drugiego brak.



Wie, że bardzo się zasmuci

Gdy je to drugie odrzuci

Już się smuci już się żali

Że je serce twe oddali



Tak spragnione jest drugiego

Tego sobie wybranego

I dopiero łkać przestanie

Kiedy serce twe dostanie.

   Maria Cybulska na Powiatowym Przeglądzie Seniorów zadebiutowała dwoma wierszami, ale Jej utwory znaleźć można w zbiorach: „W barwach jesieni”(2022), „Zbliżenia 4”(2022) oraz „W każdy momencie świat się staje”(2023),”Bo tak wiele ścieżek...”, „Znajdziesz mnie w poezji”, „Wersy tkane przemijaniem”, „Poezja zimowych chwil”, ”Niosąc pomoc Emilowi" (antologia).


 Jest studentką Uniwersytetu Trzeciego Wieku, a po Jej wiersze chętnie sięga prasa lokalna. Obecnie przygotowuje drugi samodzielny tomik, życzę powodzenia przy jego wydaniu.

   Po lekturze zbiorku, nie obrałam kierunku, ale miałam miłe chwile wzruszenia, zadumy, ale przede wszystkim dobrze mi się czytało wiersze z prostymi rymami, ale zawsze z przesłaniem końcowym. Nawet osoba mniej lubiąca poezję, może znaleźć coś dla siebie, bez konieczności zadawania sobie pytania „co autor miał na myśli”.

   Zaczynałam post wierszem „Uśmiech w kieszeni” i mam prośbę, Miejcie go zawsze na twarzy, bo ją widać. W kieszeń chowajcie inne cenne rzeczy.

   Post ten powstał z podziwu dla ludzi piszących amatorsko, potrafiących się zrzeszać, by dzielić się swoimi przemyśleniami. Wiem, że piszące kobiety jednoczy także „Babiniec literacki”, ale może on tak jak i Stowarzyszenie Działdowska Kuźnia Słowa”, to nie jedyne miejsca, gdzie poglądy, tęsknoty i marzenia poznajemy przez poezję. Jeżeli wiecie o organizacjach tego typu w swoich rejonach, dajcie znać lub napiszcie o tym na swoim blogu, tak jak ja próbowałam dzisiaj.

   Dziękuję Maryli za prezent, Panu Piotrowi, pracownikowi Biblioteki Miejskiej w Działdowie za pomoc w poznaniu tak pozytywnie nastawionej do życia osoby. Tym, którzy mnie odwiedzają na blogu, miłej lektury. Wasze opinie chętnie zobaczę w komentarzach.


czwartek, 2 maja 2024

STROFY MAJOWE

 

Maj zawsze był moim ulubionym miesiącem. Mam nadzieję, że wybrane wiersze, na poprawienie mojego nastroju, będą dla Was chwilą miłej lektury.


MAJ


                             „Picadorom”


Płomienne młode matki. Uwertura Rienzi.

Oczekiwanie lata, które nic nie ziści.


Panienki muślinowe i abiturienci.

Uśmiech leciutkiej wzgardy – lecz bez nienawiści


Pierwsze różowe lody. Pachnące truskawki.

Różańcowa jedynych wspomnień stokrotność.


Spotkanie – gdzieś w ogrodzie, na dwóch końcach ławki.

I wierna, nieco gorzka piastunka – Samotność.

(Jarosław Iwaszkiewicz)



POŁUDNIE


Łąki – łąki – zielone.

zamglone chmurami stokroci -

w dzwonkach fioletowych

słońcami miód się złoci -


Pszczoły brzękliwym migotem

lecą w las rozśpiewane -

- - dzwonki przestały świecić - 

- - pszczoły są wszystkie pijane - -

(Emil Zegadłowicz)


SZCZĘŚCIE


Rozmyślałem coraz częściej

od pewnego wieczoru,

że chyba moje szczęście

jest zielonego koloru.


Więc niech ta zieleń we mnie rośnie

i niech mnie zewsząd otoczy

drapieżnie, zachłannie, miłośnie -

zieleń jak twoje oczy.


Niechaj mi będzie życie

oceanicznym dnem,

gdzie pływają morskie straszydła

o włosach z wodorostów

- zielone! zielone niesamowicie!

i gdzie wszystko jest snem.


Przeczytaj tę bajkę nim uśniesz,

jeśli chcesz.

Szczęście? -

to co dzień dostać jeden uśmiech

i zwrócić jeden wiersz.

(Władysław Broniewski)



MIŁOŚĆ


Jest czekaniem

na niebieski mrok

na zieloność traw

na pieszczotę rzęs


Czekaniem

na kroki

szelesty

listy

na pukanie do drzwi


Czekaniem

na spełnienie

trwanie

zrozumienie


Czekaniem

na potwierdzenie

na krzyk protestu


Czekaniem

na sen

na świt

na koniec świata

(Małgorzata Hilar)




czwartek, 24 grudnia 2020

ŻYCZENIA

 



Chrystus Pan się narodził...

Świat się cały odmłodził...

Et mentes...


Nad sianem, nad żłóbeczkiem

Aniołek z aniołeczkiem

Ridentes...


Przyleciały wróbelki

Do Panny Zbawicielki

Cantantes...


Przyleciały łańcuchy

Łabędzi, srebrne puchy

Mutantes...


Puchu wzięła troszeczkę,

Zrobiła poduszeczkę

Dzieciątku...


Potem go położyła

I sianem go nakryła

W żłobiątku

Juliusz Słowacki [Kolęda ze złotej czaszki]


ZDROWYCH, SPOKOJNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA

     wszystkim użytkownikom sieci życzę.



sobota, 21 grudnia 2019

DZIEŃ ŻYCZLIWOŚCI

   Na początku grudnia z okazji Dnia Życzliwości(21 listopada),  przyszły kartki od uczniów  ze Szkoły Podstawowej nr 6 w Inowrocławiu. Pomysłodawczynią obdarowania mnie uroczymi wyklejankami i malowankami była bibliotekarka "Jotka".  "Wysyłam dzisiaj prace naszych uczniów, wykonane w ramach akcji PODARUJ WIERSZ z okazji Dnia Życzliwości. Mam nadzieję, że wiersze i rysunki dzieci z różnych klas, sprawią Ci wiele radości i umilą długie jesienne oraz zimowe wieczory."-napisała Jotka. Ta niezwykła kobieta zadziwia mnie niezmiennie. Nie wiem jak znajduje czas, a przede wszystkim argumenty, by nakłonić swoich czytelników do pracy nad kartkami, które później do mnie trafiają.
    Wszystkich prac jest kilkanaście, wyklejanki, w środku z napisem "Dużo zdrowia, uśmiechu i słoneczka" oraz podpisem dziecka(Marcin, Karolina,Igor, Ola,) wykonały zapewne dzieci pierwszej klasy, bo  imiona są napisane "koślawo", co dowodzi małej wprawy w posługiwaniu się długopisem.
 


  "Gdy czytasz tę kartkę uśmiechnij się do mnie. Mam na imię Ania życzę dużo zdrowia, dużo uśmiechu oraz spokojnych dni".  Czyż można pozostać obojętnym na taką prośbę?

    Kartkę życzliwości z pięknym wierszem Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego wykonała zapewne jakaś dziewczynka, bo ozdoby: kwiatek i świecidełka, to raczej kobiece atrybuty. Niestety autorka się nie podpisała, a szkoda. 
  " Ona mi pierwsza pokazała księżyc
     i pierwszy śnieg na świerkach,
      i pierwszy deszcz.
      Byłem wtedy mały jak muszelka,
      a czarna suknia matki szumiała
       jak morze czarne."

   Dwie kolejne kartki też nie wskazują autorów, jedna przedstawia dwie postaci pod tęczowym łukiem i prezentuje wiersz "Mój Kumpel" Hanny Zielińskiej. Utwór ten znalazł się w podręczniku dla klasy II.  Ponieważ jest pogodny zacytuję pierwszą zwrotkę, bo może nam dorosłym przypomni naszego kumpla z czasów beztroski.
"Mój kumpel
jak sarna biega
i bywa pierwszy na mecie!
Kiedy da słowo kolegom,
nie złamie go za nic na świecie!
Z polskiego jest pierwszy w klasie
(ma cztery szóstki w dzienniku),
na komputerach się zna ,
i ...tyle umie wierszyków."
    
    Anonimowy autor kolejnej kartki lubi zdrowy styl życia i piłkę nożną. Może być to chłopiec, sprawnie posługujący się drukarką, gdyż wiersz Jana Kochanowskiego  "Na zdrowie" wydrukował. Przyozdobił go rysunkiem dwóch ludzików, kopiących piłkę oraz ogromnym sercem oplecionym gałązkami z  żółtymi, pomarańczowymi, czerwonymi, fioletowymi i czarnymi owocami .
     Uczennice klasy V a Maja i Ala , to siostry, najprawdopodobniej bliźniaczki. Ala ofiarowała mi wiersz Jana Brzechwy "Księżyc". Zarówno drzewa jak i księżyc namalowany przez nastolatkę, bardzo się dziwią, a czemu?

"Plotkowały drzewa w borze:
Pan Księżyc jest nie w humorze.
Pan Księżyc miał jakieś przykrości.
Pan Księżyc jest blady ze złości.
Pan Księżyc ma twarz taką srogą.
Pan Księżyc wstał lewą nogą.
Pan Księżyc jest trochę nie w sosie.
Pan Księżyc dziś muchy ma w nosie."

    Kartka Mai była dla mnie zaskoczeniem, gdyż zawierała bardzo staranny rysunek ptaszka siedzącego na gałęzi drzewa,a był on ilustracją do wiersza Adama Asnyka "Siedzi ptaszek na drzewie."Przyznaję się bez bicia, że wiersza tego nie znałam.

" Siedzi ptaszek na drzewie
 I ludziom się dziwuje,
 Że najmędrszy z nich nie wie,

Gdzie szczęście się znajduje.
Bo szukają go wszędzie
Tam gdzie nigdy nie bywa.
 Pot się leje im z czoła,
Cierń im stopy rozrywa.

 Trwonią życia dzień jasny
  Na zabiegi i żale,
  Tylko w piersi swej własnej
   Nie szukają go wcale.

 W nienawiści i kłótni
  Wydzierają coś sobie,
   Aż zmęczeni i smutni
   Idą przespać się w grobie.

    A więc siedząc na drzewie,
    Ptaszek dziwi się bardzo,
    Chciałby przestrzec ich w śpiewie...
     Lecz przestrogą pogardzą."

   Nie wiem czy dziewczynka sama dokonała wyboru wiersza, czy został on Jej podpowiedziany. Pozwoliłam sobie przytoczyć go w całości, bo jest ponad czasowy. Wiersz "Dyzio marzyciel" przypomniał mi męski reprezentant klasy V s Artur .  Jak to dobrze, że młodzież nadal lubi marzyć i nas dorosłych do tego zachęca.
     Dominika K jest autorką kartki, a może także wiersza "Jesień"(bo Google nie podpowiedziało nazwiska poety). Układ wiersza i dobór rymów, mogą wskazywać, że jest to twórczość amatorska.

  " Kasztany spadają,
    liście się łamią

     Koleżanka na
     spacer,
     a jesień tuż za nią
 
      Kolorowe liście spadają
       z drzew,
       a jesień się śmieje He!He! He!

        Wiewiórki się chowają,
         a niedźwiedzie zasypiają

         Tak to właśnie jesień przyszła do nas,
          Kolorowa, uśmiechnięta i wesoła."

    Antonina  z klasy VIII i  Roksana , to ostatnie autorki kartek. Antonina obdarowała mnie wierszem Doroty Geller "Świt", a Roksana "Myślami nieuczesanymi" Stanisława Jerzego Leca.

"Czasem trzeba zamilknąć, żeby zostać wysłuchanym."
"Popełnił zbrodnię:Zabił człowieka! W sobie."
"Ludzie, zauważyłem, lubią takie myśli,które nie zmuszają do myślenia."
"Do głębokiej myśli trzeba się wspiąć."
Kiedy człowiek pokona przestrzeń międzyludzką?
Żeby być sobą trzeba być kimś.
Sumienie miał czyste. Nieużywane

Wybrane myśli nie tylko skłaniają do refleksji. Zostały bardzo starannie napisane prze z autorkę kartki.  Jej kształt jest również ciekawy, bo przypomina stronę , którą dopadły płomienie, a więc jest postrzępiona i osmolona.




"Noc,
szeleszcząc suknią,
odeszła.
Już świta.
Słyszysz?
Kogut pieje,
gdacze kura
pies szczekaniem dzień wita.
Wiadro dzwoni wesoło
 zaraz odbędzie jazdę
 w głąb studni.
Może złowi w niej
księżyc albo gwiazdę?
Siądźmy przy oknie cicho.
Nie mówmy teraz nic.
Gdy słucha się uważnie,
można usłyszeć świt."


  Bardzo mnie wzruszyły wiersze, kartki i młodzi ich wykonawcy. Dziękuję z całego serca i  życzę uczniom tej wspaniałej szkoły wielu upragnionych prezentów pod choinką, dobrego humoru i rodzinnej atmosfery w czasie Świąt.