czwartek, 26 września 2019

MNIEJ LUB BARDZIEJ ZNANI - jesień i ja


                                                              Pani Jesień
Przybyła punktualnie na czas,
chociaż po tak długiej, całorocznej podróży.
Jest dojrzała, majestatyczna, piękna...
w dłoni trzyma herbacianą, jesienną różę.
Na premierę ubrała się wytwornie
- purpura przeplata się złotem
w jej sukni z kolorowych liści...
a liście ścielą jej kroki pokotem...
(Maria Fydrych-Hayman)


   Przyszła jak co roku, nie wiadomo czy będzie ciepła i słoneczna czy pochmurna i deszczowa. Nie jest moją ulubioną porą roku. Chciałam opowiedzieć o moich wspomnieniach związanych z jesienią, wplatając w treść, wiersze blogerek-poetek. Jednak takie połączenie-moje gadulstwo i piękne słowo,to chybiony pomysł.
Dlatego też zapraszam na tete- a- tete z jesienią w poezji. Ja bawiłam się świetnie czytając i zamieszczając te wiersze w tym miejscu. Mam nadzieję, że i Wy będziecie mieli dobry, kolorowy, dzień jesienny.



      deszczy świt
      nad kopułami chmur
       łopocą baldachy
       rozpięte 
       od nieba do nieba
       trzepot rzęsami ujęty
        w dwa palce
        (Lena Sadowska)


     



Liściom
Ciepły wiatr to kochanek liści
Pieści je czułym dotykiem
Uwielbia jak drżą z rozkoszy
I szemrzą cichutko w podzięce
Wicher to zły czarnoksiężnik
Wypowiada wojnę słabym
Zrywa je i rzuca gdzie popadnie
Nieczuły na ich ostatnie tchnienie
Tulą się rozpaczliwie do trawy
Albo pływają w kałuży
Jak statki bez portu
Czernieją, patrząc na gałęzie
Dawny dom utracony na zawsze...
(Ewa Radomska)





Chłodny poranek
Chłodny poranek
zanim wzrośnie hałas
 czas na kawę
( Iwona Danuta Startek)


Jesienny spacer
Przy oknie się
zatrzymałam
Myśli goniłam
jesienią przestraszone
Wpatrzona w krople
spadającego
deszczu dalej niż
w stronę okna
nie dotarłam
Taki jesienny
leniwy
 spacer

(Gabriela Kotas)


jesienny lipiec
do głowy uderza
burza o smaku wina
trawy i liście
moszczą się wilgotnie
Śladami bosych stóp
(Lena Sadowska)




 

powoli jeden za drugim liść opada
z opuszczonej przez ptaki leszczyny
w stosownym momencie żółć wypełni
wspomnieniem lata wszystkie kanaliki
przysiadają na gałęziach sójki
jak pękate dzbany pełne wina
(Iwona Danuta Startek)



 


Szukaj mnie
Szukaj mnie w jesiennych liściach,

jak one przebarwiam włosy,
a może na górskich zboczach
znajdziesz mnie, gdzie łanów wrzosy.

Będę z mgieł, co nad łąkami

prząść nici babiego lata
i z wiatrem za pan braty
rozwieszać je i splatać.

Szukaj mnie, bo czasu mniej...

ćwiczę z ptakami próbne loty,
widziałam obrączek błysk
otulony całunem tęsknoty.

Już się formują ptaków klucze

i nastąpi wielkie zebranie...
Szukaj mnie pośród ptaków...
znajdź, spytaj... zostanę
( Maria Fydrych-Hayman)
 Dzisiaj widziałam jak sobie po lesie
spacerowała
Jesień
Niezwykle cicho i bardzo spokojnie
spacerowała Jesień po lesie
dostojnie
Spojrzała w dół i w górę spojrzała
potem z ptakami porozmawiała
a jeszcze później zbierała liście
i z liśćmi chodziła tak…
zamaszyście

Usiadła sobie na skraju lasu
bo Jesień ma dużo wolnego czasu
twarz w stronę słońca powoli
odwróciła
nad przemijaniem z nostalgią
się Jesień zamyśliła...
(Gabriela Kotas)


Jeżeli jeszcze mało Wam pięknego słowa na temat jesieni lub chcielibyście poczytać także o pozostałych porach roku, to odsyłam do „Pory roku w polskim haiku”, książka został napisana przez Artura Lewandowskiego i Krzysztofa Kokota. Pozycję wydało Wydawnictwo Kontekst.
Haiku-japońska forma poetycka reprezentatywna dla okresu Edo(1603-1868)


haiku jesienne – pajęczyna
kolia z diamentów
rosa na pajęczynie
błyszczy jaśniej
( Iwona Danuta Startek)

  [Ażurowe pierwsze]
smyczek sosnowy
targa nitki pajęcze
pizzicato
(Lena Sadowska)

    *Maria Fydrych-Hayman - wydała dwie książki:”Kliknij miłość” i „Ścieżkami życia”. Zamieszczone wiersze znajdziecie na blogu http://jakajestesmario.blogspot.com/.
    **Gabriela Kotas autorka książek dla dzieci "Lekcje przyjaźni" i zbiorów wierszy dla dorosłych "Uśmiech codzienności". Uwielbia anioły z którymi siada na ławeczce "Anielska ławeczka". Więcej o twórczości szukajcie  na http://dojrzalosc-gabi.blogspot.com/
    ***Ewa Radomska,publicystka, aforystka. Motto życiowe:jeśli nie śmiech, to co. W jej dorobku „Ja z Bajkowa” opowieść prozą, 3 tomiki aforyzmów m.in.”Myśli spod czapy czyli co w głowie piszczy”, 2 bajki dla dzieci, zbiór humoresek „Szpilki, Karuzela i innych wiele”, 3 tomiki wierszy , najnowszy „Wiersze pozbierane”(2019).U Stokrotki komentuje jako Ewa Bajkowa, własnego bloga nie prowadzi.
    *** *Lena Sadowska, blogerka pisząca zarówno prozą(kategorie:"Dziewczyna z paierowego wymiary","Rozkołysani zmysłów mgnieniem") jak i wierszem("kategorie:haiku...,"Babki z piasku","Zapiski z bycia"). Twórczość prezentowana jest na blogu https://kartkazbrulionu.wordpress.comhttps://kartkazbrulionu.wordpress.com
        
          *****Iwona Danuta Startek, wydała 6 tomików poezji(„I nie wiadomo”, „Siedem świtów”,”Dotknięcie nieobecności”,”Poziom trawy”, „Zakola leniwych rzek”). Jej wiersze znajdziecie na http://emberiza-poziomtrawy.blogspot.com/ .

* ilustracje zaczerpnięto z Google-grafika



http://jakajestesmario.blogspot.com/http://dojrzalosc-gabi.blogspot.com/

125 komentarzy:

  1. Bardzo Cię Iwono polubiłem, dlatego też myślałem co można by zrobić, byś mogła jakoś korzystać więcej ze świata mówiąc ogólnie. Jednak nic specjalnego nie wymyśliłem, przyznaję od razu.

    Lubię te Twoje wpisy i nie odbieram ich jako gadulstwo. Jednak jako autorka bloga możesz decydować w pełni o formie i treści notek. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja życzliwość jest wzruszająca, dziękuję. Coraz trudniej przychodzi mi bycie zadowoloną ze swojego pisania. Wpadam na pomysł notki, pracuję nad nią, a gdy jest gotowa, to dochodzę do wniosku, że to nie to, co miało być. W moim brulionie jest kilka takich postów, napisanych a nie dających satysfakcji. Widocznie się starzeję i głowa nie nadąża. Przesyłam buziaki.

      Usuń
    2. Proszę bardzo. Jeśli podoba mi się to jak ktoś pisze, widać w tym pisaniu tę osobę, to dlaczego mam nie przekazać odrobiny chociażby życzliwości. :)

      Ale jak już publikujesz notkę, to odbiór przeczy Twoim wątpliwością. Bo odbiór masz naprawdę pozytywny, pewnie tak jak ja jakaś grupa z niecierpliwością czeka na każdy kolejny wpis.

      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Mówiąc o życzliwości miałam na myśli Twoje zatroskanie jak mi pomóc w codziennym życiu. Chciałabym żeby moje pisanie w jakimś stopniu mnie charakteryzowało i by była (tak jak sugerujesz) grupa tych, co mnie lubią w sieci. Żałuję, że wbrew pragnieniom nie dane mi będzie poznać Was w realu. Uściski.

      Usuń
    4. Teraz już rozumiem. Dzięki i tak. :)

      Wydaje mi się, że masz całkiem sporą grupę odbiorców. A to dla blogera rzecz najważniejsza.

      Nigdy nic nie wiadomo. Zwłaszcza jak znajdzie się ktoś, kto mieszka np. niedaleko Ciebie. Tak mi się wydaje. Nie można przekreślać jakiegoś zdarzenia od razu, że nie wystąpi.

      Pozdrawiam!

      Usuń
    5. Za ten Twój optymizm uwielbiam Cię. Oczywiście cieszy mnie jak największa liczba czytających i komentujących, ale w blogowaniu dla mnie najważniejsza jest wymiana myśli i przekazanie młodym wspomnień, które miały miejsce za czasów, gdy ich jeszcze na świecie nie było. Jak wygram w totka, to zaproszę wszystkich, którzy zechcą się spotkać, na dobrą kawę w jakimś miłym lokalu. A w ten pochmurny poniedziałkowy poranek pozdrawiam, życząc udanego tygodnia.

      Usuń
    6. Akurat nie zawsze jestem optymistą. :) Ale to szczegół.

      Aha. Widzisz, każdy piszący bloga ma nieco inne cele, zapatrywania i podejście. Ty też masz ciekawe te elementy moim zdaniem. Nie każdy chce o historii coś pisać, nawet w sposób ogólny, wspomnieniwo tak.

      :) To ja się piszę na takie spotkanie.

      Pozdrawiam!

      Usuń
    7. Możesz czuć się już zaproszony. Nawet najwięksi optymiści mają pesymistyczne dni, nie znam człowieka, który byłby tylko optymistą lub tylko pesymistą. Jestem tego najlepszym przykładem. Udanego tygodnia.

      Usuń
    8. U mnie już wszystko w porządku z kolanem. :) Jakoś samo minęło.

      Z tymi skierowaniami to są przeprawy czasem. Ale wyjścia specjalnie nie ma, można prywatnie się leczyć tylko skąd mieć worek pieniędzy na to?

      Widać, że w wielu miejscach pracy zmieniają się kwestie związane z zatrudnieniem. W przeszłości jak i dziś jest pewnie sporo szkół, które do końca nie wiadomo po co są.

      Jak na razie wysłałem wczoraj z osiem CV. Teraz jak mam je lepsze może coś znajdę.

      Dzięki za uznanie. :) Chociaż wydaje mi się, że parę razy napisałem coś podobnej długości u siebie. Dzięki za wsparcie w kwestii zdrowotnej Staruszka.

      Sushi w sklepie zawiera raczej ryby przetworzone, takie jak łosoś albo jakaś makrela (nie jestem pewny). W knajpie z sushi faktycznie można natknąć się na surową rybę. I takiego sushi też bym nie zjadł. Wiele zależy od umiejętności kucharza chyba, sama kuchnia z Azji jest różnorodna, od pikantnej po zawierającą więcej smaków.

      W sumie to dobrze, że powstają takie seriale biograficzne.

      Pozdrawiam!

      Usuń
    9. Twoi Rodzice, to moje pokolenie i choć każdego będę wspierała w chorobie, to jednak dla równolatków ma się jeszcze większy sentyment. Czasami należy odżałować pieniądze i pójść prywatnie po poradę, bo po co cierpieć, pieniądze i tak nas przeżyją. Pewnie masz rację, że już kiedyś zdarzyło Ci się napisać długie teksty, ale w ostatnim czasie, ten chyba zasługuje na uwagę nie tylko z racji treści. Trzymam kciuki za skuteczność wzmocnionego CV. Uściski.

      Usuń
    10. Pewnie tak jest jak piszesz. Wiele czynników pewnie składa się na takie nieco mocniejsze wspieranie swoich rówieśników.

      Pewnie, że tak. Są sytuacje jak choćby ból zęba, gdy pieniądze mogą ukrócić cierpienie. I jak jest możliwość to nie ma się co zastanawiać.

      :) Dzięki za uznanie, po prostu znalazłem ciekawe rzeczy do opisania.

      Na razie wysłałem niemal tyle CV, co tego ,,słabszego". Ciekawe co z tego wyjdzie.

      Pozdrawiam!

      Usuń
    11. Trzymam kciuki za całą Twoją Rodzinkę. Buziaki.

      Usuń
    12. I tak dzięki za wizytę. :) W końcu nie ma konieczności wypowiadania się na każdy temat jaki u siebie podejmę.

      Pozdrawiam!

      Usuń
    13. Było naprawdę przyjemnie na działce.

      Pozdrawiam!

      Usuń
    14. Jak na razie nie mogę narzekać. Do tego dostałem propozycję pracy dziś, jednak nie wiem czy zaczekają do 15 listopada, aż skończę staż. Tak czy inaczej jest to pozytywne zwieńczenie tygodnia.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Piękne wybrałaś wiersze, pięknie oddajesz cześć porze roku, która obejmuje panowanie nad światem.
    Mogę jedynie dorzucić parę swoich rymów:

    Co dzisiaj powiem jesieni
    Gdy w szparach okiennych świszcze?
    Co dzisiaj powiem drzewom
    Gubiącym pożółkłe liście?
    Co dzisiaj powiem wiatrom
    Plączącym włosy i myśli?
    Co dzisiaj powiem deszczom
    Siekącym mnie bezlitośnie?
    Powiem że chyba za wcześnie -
    Że nie jestem gotowa na jesień.

    Pozdrawiam z babim latem we włosach:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i dałaś mi pstryczka w nos(pisząc post o jesieni nie uwzględniłam talentu swojej Przyjaciółki).Wiersz piękny, przypomina mi trochę mój z wczesnej młodości,który nosił tytuł "Co zrobi człowiek?". Ślę ukłony.

      Usuń
    2. Iwonko, to nie tak, nie uważam sie za poetkę, tak mi się przypomniało...

      Usuń
    3. Moja kochana Przyjaciółko, jesteś blogerką zamykającą uczucia i emocje w wersach, więc jesteś poetką. Oby jak najwięcej Ci się przypominało i jak najwięcej powstawało nowego.Jesteś cudowna osobą, ciekawą blogerką, poruszająca wiele spraw i bardzo wielu ludzi uwielbia Twój blog. Nie podniosę się już z wózka i nie przyjadę do Ciebie, ale nadal wierzę, że kiedyś wspólnie, jak na dwie bibliotekary przystało stworzymy coś dobrego. Buziaki.

      Usuń
    4. To może ja przyjadę do Ciebie, chciałabym Cię zabrać na spacer, to moje marzenie!!!

      Usuń
    5. Poznanie Ciebie jest też moim marzeniem, ale pomimo wystarczającej kubatury mieszkania, mam w nim tylko jedną kanapę. Pomijając inne sprawy, to jest jeden z powodów, że nie mogę zaprosić nikogo spoza Warszawy. Niemniej jednak doceniam Twoją propozycję i bardzo dziękuję. Ucałowania.

      Usuń
  3. Znam wiersze wszystkich tych poetek. Niektóre z tych poetek znam osobiście. Mam też ich wiersze zawarte w tomikach na półce
    Bardzo dobrze że o nich i ich wierszach napisałaś. Dziękuję Ci za to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie miałam szczęścia poznać osobiści żadnej. Mam tylko dwa tomiki G.Kotas, o której pisałam przy okazji minionej Wielkanocy. Warunki lokalowe i finansowe zmuszają mnie do rezygnacji z kupowania książek, a do biblioteki tak daleko(na pomoc rodziny nie mam co liczyć, więc dla mnie odległość, to problem). To dzięki Twojemu blogowi, na którym Panie zamieszczają komentarze, dowiedziałam się o nich. Zatem to nie Ty mnie, a ja Tobie winnam podziękowania. Ukłony.

      Usuń
  4. :) no proszę - ale się rozkręciłaś :) Zazwyczaj lubiłam jesień - dla mnie to była pora wyciszenia , spowolnienia , ale po ostatnich miesiącach jest za bardzo nostalgiczna i skłaniająca do reflaksji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie lubiłam jesieni i może kiedyś jeszcze o tym napiszę, tak jak miało mieć to miejsce, gdy wpadłam na pomysł notki. Moje obecne życie jest tak ponure, że uciekam od nostalgii, a refleksje i tak w niczym mi nie pomogą. Trzymam za Ciebie kciuki, żebyś odnalazła się nie tylko jesienią. Buziaki.

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałaś bardzo dobry pomysł na ten post o jesieni i o poezji. Nie znałam wszystkich Pań, a dodatkowo zupełnie nie spodziewałam się, że tworzą też haiku, które to z wielu powodów jest mi bliskie.
    U mnie nadal lato, choć już nie tak intensywne, ale na jesień będę musiała jeszcze trochę poczekać.
    Pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy się mieszka w kraju Kwitnącej Wiśni, to haiku musi być bliskie, tak jak kimono.Może kiedy doczekasz się jesieni, to napiszesz post o najwybitniejszych twórcach japońskiego Haiku. Wyznam, że literatura japońska jest mi nieznana i chyba nie popełnię błędu, gdy stwierdzę, że nie jestem w tym odosobniona. U mnie też lekkie słońce, ale czuć też chłodek. Uściski.

      Usuń
  7. Nieznanych poetów trzeba promować, bo tak naprawdę nie jest istotne czy ktoś jest popularny, ale co ma do przekazania ludziom. Dlatego jestem zdania, że każdego, kolokwialnie mówiąc, powinno się wypchnąć w świat.
    Jesień bardzo lubię, odżyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie doszukałam się informacji o Lenie Sadowskiej, więc nie wiem nic o Jej dorobku poza blogiem. Natomiast pozostałe Panie mają dorobek wydawniczy, co starałam się zaznaczyć w przypisach. Zatem One wypromowały się same. Niemniej jednak zgadzam się z Tobą, że im więcej się dobrze o kimś mówi, tym lepiej dla tego kogoś i ogółu. Ponieważ lubisz jesień, to życzę by była ona dla Ciebie jak najłaskawsza. Buziaki.

      Usuń
  8. Piękny jesienny przekaz. Uwielbiam jesień. Szykuję się do wyjazdu i mam zamiar nagrać filmik o jesieni.
    Kocham tę porę, bardziej od lata. Listopad jest cudowny.
    Do mnie dociera przekaz,
    https://youtu.be/BRVsfJHZcmk
    Człowiek z liściem na głowie : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że notka się spodobała. Pod podany adres zajrzę przy okazji. Mam nadzieję, że nagrasz filmik i spełni on pokładane nadzieje. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Przesłałam Ci utwór Elektrycznych Gitar który wpisuje się dla mnie w klimat jesieni
      A filmik
      Jest już najnowszy
      Nie powala, ale myślę że nawet w najbardziej mroczny dzień warto się uśmiechac

      Usuń
    3. Dziękuję za próby poprawienia humoru. działanie bardzo na czasie, bo jakaś senna i rozdrażniona jestem. Pozdrawiam.

      Usuń
  9. A JA KOCHAM JESIŃ BO URODZILAM SIE 28 SIERPNIA, A ZATEM TUŻ, TUŻ KIEDY ZACZYNAJĄ SIĘ KOLORY DRZEW, SŁOŃCE ZACZYNA BYĆ NOSTALGICZNE, WIECZÓR SZYBCIEJ ZAPADA, A WRAZ ZNIM ZADUMA, A LUBIE TAK SOBIE SIEDZIEĆ PRZY GORACEJ HERBACIE I ROZMYSLAĆ...Ewa z Bajkowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam na moim blogu. Gdyby to można tak prosto przekładać, że lubi się porę, w której wypadają nasze urodziny,to ja powinnam uwielbiać zimę, gdyż jestem z lutego. Wolę kawę od herbaty, ale przyznaję, że jesienią i zimą herbatka z cytrynką , sokiem malinowym lub miodem jest lepsza od kawy. Dziękując za komentarz, pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia na https://www.kobieta50plus.pl/pl/weranda-literacka/

      Usuń
  10. Ja też nie lubię jesieni. Ale wiersze jesienne podobają mi się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bojo, jakże mi miło Cię widzieć w tym miejscu. A już myślałam, że z powodu braku moich komentarzy u Mikołaja Miki, obraziłeś się. Pocieszyłeś mnie trochę, że też nie przepadasz za jesienią, bo czytając zachwyty komentatorów nad nią, czułam się trochę jak dziwoląg. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  11. Piękne są te wiersze o jesieni... Mam przyjemność znać osobiście jedną z wyróżnionych tu Pań:) Maria jest niezwykłą osobą:)))
    Serdecznie pozdrawiam i życzę pięknych, kolorowych dni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marigold, z wzajemnością:)))

      Usuń
    2. Marię też bardzo cenię, choć przykro mi, że nie przeczytałam Jej książek, bo ograniczam ze względów finansowych i lokalowych ich nabywanie. Dziękuje za odwiedziny i komentarz. Uściski.

      Usuń
    3. Iwonko, z przyjemnością Ci je wyślę jeśli podasz mi swój adres.

      Usuń
    4. Mario Droga-Gdyby to była mniejsza odległość, to z wielką radością przyjęłabym Twoja propozycję, ale przesyłka ze Szkocji musi być kosztowna, a ja nie mogę naraża kogoś na koszty.

      Usuń
    5. Zapewniam Cię, że nie narazisz. Pieniądze to nie wszystko

      Usuń
  12. Piękny, jesienny klimat i już można palić świeczuszki i kominki zapachowe. Od razu robi się przytulniej. Ściskam Iwonko serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Migotliwy płomień świec wprowadza u mnie niepokój, a kominków zapachowych nigdy nie używałam. Jeżeli jednak Tobie dzięki tym atrybutom robi się przytulnie, to życzę abyś miała jak najwięcej okazji do ich zapalania. Ucałowania.

      Usuń
  13. Witaj Iwonko jak miło znów czytać wspaniałe posty.
    Wiersze o jesieni są piękne. Nasza jesień na razie jest jak huśtawka. Jeden dzień cieplutki a zaraz dzień deszczowy się pojawia. Ranki zimne, a popołudnia ciepłe. Trzeba się ubierać na cebulkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wysoką ocenę postu, jest to zasługa autorek pięknych wierszy. Ja tylko zebrałam je w tym miejscu, by ich urok poznało więcej osób. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  14. Jednym słowem, czas się zahibernować... Poczekam, aż wrócą jerzyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam na moim blogu, miło Cię gościć. Nic nie wiem o jerzykach, nie mam pojęcia kiedy powrócą i nie chciałabym żebyś Ty z kolejnymi odwiedzinami czekał do tego czasu. Nie zapadaj w sen zimowy, bo Twoje przewrotne komentarze, które czytałam u Morgany bardzo mnie rozbawiały i pragnęłabym, żebyś i u mnie zostawił ślad swojego poczucia humoru. Ukłony

      Usuń
  15. Jesień ma tak wiele odsłon, a wszystkie są piękne.
    Dziękuję Iwonko, miło jest gościć u Ciebie wśród tak wspaniałego towarzystwa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie. Przesyłam uściski.

      Usuń
  16. Ciekawie poczytać lirykę o jesieni. Czytałam te wiersze, jakbym oglądała ciekawe eksponaty na wystawie. Ja zupełnie nie znam się na poezji, nie umiem w ten sposób wyrażać uczuć, emocji (jeśli już, to wprost, a i to rzadko). Bardzo rzadko jakiś wiersz mnie wzruszy i coś poruszy w duszy (rymy zupełnie niezamierzone, rymować też nie potrafię). Podziwiam ludzi, którzy chcą i umieją w ten sposób wyrażać siebie.
    A za jesienią też nie przepadam. Lubie tylko czas babiego lata, tej odrobiny ciepła i słońca w początkach października, gdy liście się złocą i czerwienią. Jesienne szarugi mnie przytłaczają, dołują, a brak światła prawie przez cały dzień sprowadza chandrę, złe samopoczucie. A ponoć smutek zabija nasze komórki nerwowe w mózgu. Ale jak tu się nie smucić, gdy nawet pogoda płacze? Z nadzieją na jeszcze ciepłą Złotą jesień pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym mózgiem to coś jest na rzeczy, bo ja obserwuję spowolnioną jego pracę.Poeci, to ludzie o szczególnej wrażliwości, dobrze że są. Jednak wszyscy nie możemy być w tym samym stopniu wyczuleni, bo równowaga jest konieczna także w sferze uczuć. Co do jesieni, to mam identyczne nastroje jak Twoje. Niechaj tej złotej jesieni będzie w Twoim życiu jak najwięcej. Ukłony.

      Usuń
  17. Jeśli jesień to tylko ta złota, kolorowa, ciepła i słoneczna. Ponurej, deszczowej mówię - NIE. Wiersze z ogromną przyjemnością przeczytałam, szczególnie podobał mi się ten napisany przez p. Ewę.
    Ciepło i słonecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałabym żeby jesień była tylko słoneczna i pogodna, bo w czasie dżdżu bolą mnie wszystkie stawy. O Pani Ewie Radomskiej pięknie pisała Stokrotka http://stokrotkastories.blogspot.com/, odsyłam by poczytać o niesamowitej warszawiance. Miło mi, że zechciałaś zagościć na moim blogu. Przesyłam uściski.

      Usuń
    2. Z pewnością poczytam o p. Ewie. Twoje blogowe wpisy czytam systematycznie, choć ostatnio mało tu Ciebie. Czasami zostawiam komentarz z bloga http://rekoczynydoroty.blogspot.com/
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Znam Twój blog i staram się od czasu do czasu zaglądać. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  18. Jesień sama o sobie mówi w swych kolorach i strugach deszczu. Oglądając i słuchając jej tworzy się poezję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam na moim blogu, zawsze cieszy, gdy wśród komentujących pojawiają się nieznane nicki. Pory roku wraz z kolorami i dźwiękami są inspiracją dla twórców, ale to oni potrafią za pomocą słów i nut opisach piękno. Do miłego zobaczenia.

      Usuń
  19. I się zrobiło nostalgicznie...;o0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że także ślicznie i lirycznie. Buziaki.

      Usuń
  20. Kocham wiersze o jesieni. Są takie nastrojowe. I jakoś smutno mi się zrobiło, kiedy pomyślałam sobie, jak opisują one nastrój, w którym się znajdujesz. Przytulam do serca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za przytulenie serdecznie dziękuję, miło jest usłyszeć mocno bijące młode serce. Te wiersze bardzo poprawiły mi nastrój, bo był on fatalny. Zatem nie smuć się, bo póki są rzeczy, które są w stanie mnie rozruszać, to znaczy, że jeszcze żyję. Ucałowania.

      Usuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. Odpowiedzi
    1. Miło mi, że Tobie też się podobają. Niechaj wprowadzą Cię w dobry nastrój. Dziękuję za wizytę i komentarz. Ukłony.

      Usuń
  23. Witaj, Iwono.

    Miło mi, że dzięki Tobie znalazłam się w tak sympatycznym gronie:)
    Dziękuję.
    Również za trud, który włożyłaś w swoją notkę.
    Uwierz, Iwono - bardzo go doceniam, nawet jeśli nie piszę o tym zbyt wylewnie.

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie jest bardzo miło, że mogłam bywalcom swojego bloga ukazać Twój talent. Dopóki potrafimy się jeszcze trudzić, to znaczy, że nie umarliśmy dla ludzi i świata, zatem to ja winnam dziękować wszystkim, którzy dają mi impuls do działania. Tobie także. Szukając wierszy, siłą rzeczy trafiałam na notki o różnej tematyce, co sprawiło, że za jakiś czas mogę zechcieć poznać Twój blog dogłębnie. Nie zdziw się wtedy, że ilość komentarzy się powiększy. Uszanowanie.

      Usuń
    2. Witaj ponownie, Iwono.

      Odpowiadam tak późno, bo dopiero dziś wróciłam do domu.
      Zapraszam Cię do siebie serdecznie.
      Chętnie poznam Twoją opinię, jeśli będziesz miała ochotę ją wyrazić:)

      Pozdrawiam:)

      Usuń
  24. Witaj końcówką września
    Tyle jest pięknych wierszy o jesieni. Często je przytaczam u siebie.
    Dzisiaj ponieważ jest to początek czasu Aniołów chciałabym napisać:
    Niech Anioł skrzydłem progi Twego domu otoczy
    Pozdrawiam nadzieją na ciepły październik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Promowałam książkę o Aniołach G. Kotas, ale nie jestem z nimi w zbyt dobrej komitywie, bo jestem niewierząca nie mam nic przeciwko gdy inni wierzą. Też liczę, że październik nie zrobi potopu. Ukłony.

      Usuń
    2. Witaj
      Cieszę się, że znowu odezwałaś się. A książkę może poszukam.
      Dzisiaj zatem chciałabym Cię namówić na jesienny koniec dnia, który najlepszy jest z gorącą herbatą, która smakuje w dresie, pod ciepłym kocem i z książką w ręku.
      Możesz mi coś ciekawego ponownie polecić na te długie wieczory?
      Dlatego proszę zatrzymaj się, znajdź czas na przeczytanie książki.
      Pozdrawiam końcówką dnia

      Usuń
  25. Nie bardzo lubię jesień, jej deszczowości, zimna, oczekiwania na zimę. Podobają mi się tylko kolorowe liście.
    Zadziwiająco dużo ludzi ją jednak hołubi, toteż siedzę i milczę o tym. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre panie potrafią robić z kolorowych jesiennych liści piękne kompozycje, myślę że w ten sposób kamuflują to, czego w tej porze roku nie lubią. Miło mi, że wpadłaś i zostawiłaś komentarz. Pozdrawiam.

      Usuń
  26. Odpowiedzi
    1. Kiedy człowiek umie sobie urozmaicać życie, to każda pora roku ma swój czar. Dziękuję za komentarz i przesyłam ukłony.

      Usuń
  27. Dzięki Twej notatce zwiększy się grono tych, którzy lubią jesień. Wiersze są tak piękne, że cieszą oczy i radują serce.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uznanie, chociaż należy się ono autorkom.Miło, że wpadłaś i podzieliłaś się opinią. Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  28. podobny pomysł miałysmy :D Ty wiersze u mnie piosenki. Aż się uśmiechnęłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatni post u Ciebie jaki czytałam narobił mi smaku, bo był o grzybach. Muszę koniecznie zajrzeć ponownie, bo bardzo jestem ciekawa, jakie utwory wybrałaś. Ukłony.

      Usuń
  29. Jesień nie jest łatwa, jest wymagająca, bo to nie tylko babie lato, nie tylko złoto, srebro i brąz; jest w niej ponura szarość, a nawet czerń, i chłód, i wicher, co na nerwach gra, i na szumiących bezlistnych topolach... ale jesień przypomina nam o tym, że jest jeszcze dom, dom na czas niepogody, a wtedy książka do ręki, i wiersze, i baśnie z tysiąca i jednej nocy, ale i piosenki jak ta....
    "Jesień ... Liść ostatni już spadł.
    Jesień ... Deszcz zmył butów Twych ślad.
    Jesień idzie ku mnie przez park.
    Wczoraj minął miesiąc, jak list
    Przyniósł mi listonosz, a dziś
    Tylko nosi liście tu wiatr.
    To, to radosny był dzień,
    Gdy zapewniałaś mnie, że
    Nic nie rozdzieli nas już,
    Że co dzień list będziesz słać do mnie.
    To, to radosny był dzień,
    Gdy zapewniałaś mnie, że
    Nic nie rozdzieli nas już,
    Że co dzień list będziesz słać do mnie.
    Jesień ... Liść ostatni już spadł.
    Popatrz ... plaża jak biały kwiat.
    Zima idzie ku mnie przez park.
    Szybko przyjdzie wiosna i żar,
    Lato, i wakacje, i park,
    W którym znajdę cienie wśród drzew.
    Znów szybko miną nam dni,
    Znów będziesz powtarzać mi,
    Że nie rozdzieli nas nic,
    Że co dzień list będziesz słać do mnie.
    Jesień ... Znowu czekam na list.
    Jesień ... Zamiast listu mam liść.
    Jesień ... Z inną idę przez park ..."

    https://www.youtube.com/watch?v=2g1AfqXDev8

    pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Andrzeju, gdy wpadłam na pomysł postu, to piosenka Czerwonych Gitar "Jesień idzie przez park", była pierwszą, którą podsunęła mi pamięć. Oprócz niej miałam wspomnieć piosenkę Magdy Umer "W żółtych płomieniach liści", "Jesienny pan" Krystyny Konarskiej, "Mimozy..." Czesława Niemena, "Pamiętasz była jesień" Sławy Przybylskiej czy "Kasztany" Nataszy Zylskiej. Żałuję, że muzyczne klipy nie chcą się otwierać na moim blogu, bo wtedy poświęciłabym jeden wpis właśnie porom roku w piosence. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Swoje propozycje muzyczne otworzysz, stosując taką procedurę: nowy post, ikonka filmu na górnym pasku, z YouTube - tam wkleisz skopiowany z YouTube link, klikasz na wybrany film, otwierasz w ten sposób link z filmem, który pojawi się w miejscu, które wybrałaś w nowym poście...

      Usuń
    3. Tak uczył mnie mój syn, ale pomimo stosowania tego, po zamieszczeniu klipu w miejscu nowego postu, on się nie chce otworzyć. Widocznie coś musi być nie tak z moimi ustawieniami, bo np. nowy post napisany jednakową czcionką, po zapisaniu i sprawdzeniu na podglądzie przedstawia obraz nędzy i rozpaczy, bo różne fragmenty tekstu pokazane są inna czcionką, pogrubienia pojawiają się tam, gdzie w ogóle ich nie powinno być. Często korekta tekstu zajmuje mi 3 razy więcej czasu niż jego napisanie. A ja za mało znam się na komputerach, by sobie ze zmianą w ustawieniach poradzić. Mnie trzeba "naocznie" pokazać, żebym wiedziała co jak zrobić, bo choć zazwyczaj umiem czytać ze zrozumieniem, to w przypadku spraw technicznych, to nie działa. Niemniej jednak dziękuję, za poradę i serdecznie pozdrawiam, gdziekolwiek teraz jesteś.

      Usuń
  30. A ja słucham przepięknego wiersza J.Tuwima wyśpiewanego cudownie przez Niemena.
    "Mimozami jesień się zaczyna
    łaskawa krucha i miła,
    To ty, to ty jesteś tą dziewczyną,
    która do mnie na ulicę wychodziła."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszej wersji postu zamierzałam we wstępie wspomnieć moje ulubione piosenki. To ciekawe, że Ty zacytowałaś jedną, a autor "Kawiarenki" inną. Niechaj ta jesień będzie dla Ciebie jak najpiękniejsza. Buziaki.

      Usuń
  31. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  32. Pięknie to opracowałaś!!! Z prawdziwą przyjemnością wyobraziłam sobie ciepłą, złotą jesień!!! Na razie ciągle pada...Już trzeci dzień!
    Pozdrawiam Cię serdecznie i cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwięziona w czterech ścianach własnego domu, nie widzę kiedy pada. Bardziej czuję, gdy wszystkie stawy rąk i nóg rozrywa ból. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  33. Jesień piękny czas. Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich przesyła Krysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam na blogu. Twoje obrazy oglądam na stronie, ale ponieważ żaden ze mnie znawca sztuki i nic mądrego nie umiałabym powiedzieć, to nie zostawiam komentarza. Pozdrawiam serdecznie krajankę.

      Usuń
    2. Miło by było jakbyś czasami zostawiła swój slad na mojej stronie czyli komentarz, nie zawsze moje wpisy to moje obrazy. Niestety nie mam takiego tempa w malowaniu obrazów. Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich przesyła Krysia

      Usuń
  34. Nie każdy musi rozumieć ludzi z tatuażem i nie jest to taki bol o jakim kazdy mysli.
    Przykre jest to ze ludzie oceniają ludzi po wyglądzie


    Przykro mi że mimo tylu operacji i bólu jezdzisz na wózku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też zaskoczył fakt, że siadłam na wózek po 60-tce. Myślałam, że będę miała jeszcze z dziesięć lat chodzenia. Niestety sprawdziło się powiedzenie, że "człowiek planuje, a Pan Bóg kreśli". W ocenie po wyglądzie nie ma nic złego, najgorsze jest to, że większość nie zadaje sobie trudu, by poznać kogoś głębiej. Dziękuję za odwiedziny i komentarz, pozdrawiam.

      Usuń
  35. https://www.siepomaga.pl/zycie-gosi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda, że osoba zamieszczająca wpis, nie podała linku do strony, żebym wiedziała o którą Gosię chodzi. Lubię wiedzieć komu mam pomóc. Pozdrawiam Fundację "Sie Pomaga".

      Usuń
  36. Też nie lubię jesieni, w tym roku jest wyjątkowo obrzydliwa i żadna poezja nie zmieni mojego nastawienia do tej pory roku.
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Tak bardzo się starałam", parafrazując Czerwone Gitary. Miło Aniu, że o mnie nie zapomniałaś pomimo tego, że dość długo mnie nie było na blogu. Nie zawsze możemy mieć tylko to co lubimy, a jesień być musi, choć nie mamy na to wpływu czy będzie sucha i słoneczna czy "obrzydliwa". Życzę aby dla Ciebie była spokojna i radosna w rodzinnym gronie. Ukłony.

      Usuń
  37. Iwonko, fantastyczny pomysł na wpis! Z przyjemnościa poczytałam wiersze o jesieni. Zauważyłam, że zawsze jej obraz jest piękny, tak jakby druga strona: deszcze, wiatry, zimno, nie istniały... I dobrze, bo złota polska jesień nie ma sobie równych. Pozdrawiam cię serdecznie i czekam teraz na twoje słowa o jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesień w moim wydaniu byłaby deszczowa, pełna wiatru i zimna(za coś przecież muszę jej nie lubić). Może nie powinnam psuć nastroju tym, którzy znają ją tylko z pięknej strony? Przeczytałam Twój najnowszy post i muszę się pochwalić, że ja też poznałam, co prawda tylko wirtualnie, ale jednak wspaniałą pisarkę. Uściski.

      Usuń
  38. No proszę, i ja sie tu znalazłam w miłym towarzystwie:-) Uwielbiam jesień, zresztą wszystkie pory roku lubię. Poetycko jesień jest bardzo inspirująca. A juz haikowo bardzo :-)))

    Iwona Startek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam na blogu. Cieszę się, że mogłam Pani wiersze zamieścić. Myślę, że nie jest to nasze jedyne spotkanie. dziękując za komentarz i odwiedziny mówię do zobaczenia. Pozdrawiam.

      Usuń
  39. Jesień daje takiego twórczego przysłowiowego kopa, ale szczerze mówiąc nie przepadam za tą porą roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam na moim blogu. "Na historii Śmieszka" planujesz post o tej brzydszej stronie jesieni, więc wpadnę by przeczytać. Byłam też na Twoim rysunkowym blogu. Sądzę, że bardzo duża różnica wieku między nami nie będzie służyła częstym u Ciebie odwiedzinom. Niemniej jednak bardzo dziękuję za wizytę i komentarz. Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
    2. Ja tam nie rozumiem szczerze mówiąc argumentu wieku w czytaniu bloga. Rozumiem, że może komuś się nie podobać styl pisania, poglądy i tak dalej. Ale różnica wieku, przynajmniej u mnie nie jest czymś przez co odrzucam dany blog. No ale mimo wszystko rozumiem :) Pozdrawiam również.

      Usuń
    3. Czytuję blogi ludzi młodszych od siebie, ale jest to różnica nieco mniejsza niż między Tobą i mną. Nie napisałam, że nie będę omijała Twój blog, tylko że będę wpadała z komentarzami rzadziej. Dziękuję za wypowiedź i kłaniam się.

      Usuń
  40. O jesieni miło się czyta i piękną poezję samemu tworzyć można. Na jesień pięknie się patrzy z okna z kubkiem herbaty w dłoniach. Czasem wyjdzie się na spacer i pocieszy jak dziecko z kolorowych liści, kasztanów. Zaraz jednak z nosa cieknie, zacznie padać i człowiek ma ochotę się zapytać, kiedy wiosna będzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciepły, liryczny komentarz zamieściłaś. To miłe. Człowiek już taką ma naturę, że rzadko się cieszy z tego co ma, tylko wciąż tęskni za czymś innym. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie miłośniczkę maków.

      Usuń
  41. staram się w jesieni widzieć to, co dobre, ale bywa z tym różnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że każdy ma w czasie jesieni takie dni kiedy jest dobrze, a wtedy nie ważna jest pora roku. Witam na blogu i dziękuję za komentarz. Ukłony.

      Usuń
  42. Jaka by ona nie była i jak pięknie by o niej nie pisali, to ja i tak wolę lato:-)
    Przepiękne zdjęcia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo żałuję, ale zdjęcia ściągnęłam z Google. Pochwała za ich piękno należy się zatem innym. Tegoroczne lato bardzo mnie umęczyło, więc nie wspominam go miło, ale osobiście najlepiej czuję się wiosną. Dziękuję za odwiedziny, komentarz i serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  43. W tym roku wyjątkowo mi się bardzo marzy ciepła, słoneczna jesień!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam na blogu, miło Cie gościć. Mnie przede wszystkim marzy się jesień spokojna, a na to się nie zanosi. Przyznaję, że kiedy za oknami słoneczko i ciepło, to łatwiej znosi się wszelkie niepowodzenia. Dlatego też, doskonale rozumiem Twoje pragnienia. Ukłony.

      Usuń
  44. Piękne wiersze i zdjęcia. Bardzo lubię jesień i też w zeszłym roku jeden wiersz popełniłam dla tej wielobarwnej Pani, choć poetką nie jestem. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że post przypadł do gustu, choć autorką wierszy nie jestem, a i zdjęcia zaczerpnęłam z internetu. Dziś w Warszawie szarawo i mokro, nie nastraja to zbyt dobrze, niemniej życzę udanej soboty i niedzieli. Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam.

      Usuń
  45. Bardzo tęsknię za złotą, polską jesienią. Dziękuję za te jesienne chwile.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że po dłuższej przerwie wpadłaś akurat jesienną porą. Trochę daleko do Ciebie, by przesłać Ci więcej tej polskości. Do miłego zobaczenia. Uściski.

      Usuń
  46. Jesień nie jest także moją ulubioną porą roku. Faktycznie mam wrażenie, że o jesieni przyjemnie się jedynie czyta i ogląda zdjęcia, ale jeśli mówimy o prawdziwym przeżywaniu tej pory roku, to już dość rzadko potrafię docenić jej piękno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam na blogu, sądzę że podobną refleksję ma każdy. Jeżeli jest ładna pogoda, a w naszym życiu nie ma nieprzyjemnych zdarzeń, to potrafimy jesień oceniać pozytywnie. Kiedy jednak za oknem szaro, mokro i wietrznie, to trudno o optymizm. Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Ukłony.

      Usuń
  47. wiersze o jesieni pienne...jak ona sama

    OdpowiedzUsuń
  48. Iwonko, jak pięknie, że podzieliłaś się na blogu takim dobrem, jakim są te piękne wiersze. Jesień jest naprawdę inspirująca - tyle rymów, skojarzeń, metafor.
    Jest pełna kolorów, a mimo to nostalgiczna, kojarzy się z przemijaniem. No i ta złota trwa tak krótko!
    Zaraz za nią wkroczy bura jesień i zimojesień, a je trudniej polubić.
    A wiersze o jesieni i nie tylko pisze też blogerka Cichosza z Cichego zakątka poezji.
    Iwonko, pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń