wtorek, 19 marca 2024

WIELKI POLAK




   Kultura polska poniosła dotkliwą stratę, zmarł Ernest Bryll. Jako poeta debiutował w 1958 tomikiem „Wigilie wariata”, W swoim dorobku ma takich zbiorków 45. Był też prozaikiem, który od 1963 wydał: Studium”, „Ciotka”,”Gorzko,Gorzko...”, „Ojciec”, „Jałowiec”, ”Drugi niedzielny autobus”, Betlejem” ,

"O trzeciej nad ranem. Z Ernestem Bryllem o rodzinie, życiu, poezji i spotkaniach o trzeciej nad ranem rozmawia Izabela Górnicka-Zdziech”. 

   Jeśli ktoś w PRL-u nie słyszał o Erneście Bryllu poecie czy prozaiku, to większość słyszała o nim jako autorze „Na szkle malowane” z muzyką Katarzyny Gertner i „Kolęda-nocka” z muzyką Wojciecha Trzcińskiego. Z tymi kompozytorami oraz wieloma innymi współpracował przy tworzeniu oratoriów, musicali i piosenek(„Nie zmogła go kula”-zespół 2+1, „Psalm stojących w kolejce”-Krystyna Prońko).








   Zaobserwowałam, że ludzie urodzeni przed wojną mieli zawsze wiele zainteresowań.  Czy to one sprawiały, że ludzie ci żyli zazwyczaj dłużej niż inni?  Przykładem takiej osobowości jest właśnie Ernest Bryll. Literackie zainteresowania „przypieczętował” studiami na polonistyce Uniwersytetu Warszawskiego. Pragnął być dziennikarzem, ale przynależność jego ojca do AK, przekreśliła, to marzenie. Ukończył także studium wiedzy filmowej przy Wyższej Szkole Filmowej w Łodzi. Zdobyta tam wiedza pozwoliła mu pełnić funkcję kierownika literackiego w Teatrze Telewizji i w Polskim Instytucie Sztuki Filmowej.

   Był autorem dramatów(„Rzecz listopadowa”),słuchowisk(„O głupim Tomku, wilku i niedźwiedziu”) i widowisk telewizyjnych(„Po górach, po chmurach”).


Wraz z żoną Małgorzatą Goraj tłumaczył: wiersze irlandzkie(„Miodopój”-wiersze VI-XII wiek,"Eire"-wiersze VI-XIX wiek), „Historię Irlandii”, A. Cronin „Koniec współczesnego świata”, „Irlandzki tancerz”. Jego irlandzkie fascynacje zaowocowały stanowiskiem  ambasadora w Irlandii w latach 1991-1995.
















25 komentarzy:

  1. Iwonko, wspaniałe przypomnienie sylwetki poety, dziękuję za te wszystkie informacje, bo pamięć ulotna jest.
    Zainteresowania poety szerokie, od polonistyki po dyplomację.
    Jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego w naszym życiu jest coraz mniej, ludzi którzy mając szerokie zainteresowania, wzbogacali swoim działaniem także nas. Teraz bardzo łatwo, ale i na krótko zostaje się celebrytą. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Po wojnie też rodzili się ludzie z wieloma zainteresowaniami, ale chyba jest ich mniej. Czasy zmieniają pokolenia.
    Tamte czasy były trudne i wypuszczały na świat silnych, kreatywnych ludzi. Te czasy są proste i coraz bardziej ogłupiające. Wypuszczają na świat coraz więcej cyfrowych analfabetów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W każdym pokoleniu są ludzie wybitni, ale jak zauważyłaś udogodnienia rozleniwiają ludzi i zabijają drzemiący w nich potencjał. Ukłony.

      Usuń
    2. Szokuje mnie, że moje pokolenie też zrobiło się analfabetyczne po trosze. Rówieśnicy czasem nie rozumieją moich wypowiedzi.
      Nie używam wcale wyszukanych, rzadkich słów, ale normalnej polszczyzny. Bez przecinków w postaci przekleństw, mówię czysto gramatycznie, bez potocznych wstawek. Okazuje się, że ludzie pozapominali już właściwych znaczeń/określeń.

      Usuń
  3. Zdecydowanie,Ernest Bryll jest nasz-peerelowski:) Odszedł kolejny twórca, który kształtował naszą wrażliwość na sztukę i budował klimat epoki.
    Ciekawe spostrzeżenie: "ludzie urodzeni przed wojną mieli zawsze wiele zainteresowań". To prawda i myślę, że motywem był raczej skąpy dopływ łatwo dostępnych informacji. Aby coś wiedzieć trzeba było czytać, odwiedzać biblioteki, kolekcjonować przedmioty itp. Dziś wystarczy jeden klik i wszystko jak na dłoni jest. A ponadto jesteśmy atakowani ogromną ilością informacji wprost " nie do przerobienia" i to chyba trochę zabija chęć poznawania jeszcze czegoś nowego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że łatwość zdobywania informacji nie idzie w parze z wiarygodnością. Fatalne jest także to, że ludziom nie chce się czytać, sprawdzać, porównywać. Cieszę się, że jest internet, bo nie sposób jest wiedzieć wszystko, ale książki jednak nic nie zastąpi. Dziękuję za komentarz, uściski.

      Usuń
  4. Nie sposób było żyjąc w PRLu przeoczyć Brylla. Ten świat już przemija, a my razem z nim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze życie przemija, więc znany nam świat razem z nim. Uściski.

      Usuń
  5. Witaj, Iwono.

    Przyłączam się do tego smutku. Bardzo, bardzo szkoda Ernesta Brylla.
    Dołączył do Emiliana Kamińskiego, którego można było podziwiać we wspomnianym przez Ciebie spektaklu "Na szkle malowane"...

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo niebo będzie lepsze od ziemi, bo w nim będą mieszkali Ci najlepsi, najwybitniejsi. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Szczerze mówiąc jego postać gdzieś mi jedynie krążyła po świadomości. Nie czytałem nic z jego dzieł, znam część z piosenek o których piszesz.

    Teraz jak patrzę na młodych ludzi to z reguły czuję sporą różnicę w myśleniu o wielu rzeczach jakie nas różnią. Nie mniej zdarzają się osoby z którymi mam o czym rozmawiać, pisać itp. W jakimś stopniu przychylę się do tezy, że kiedyś ludzie zajmowali się większą ilością rzeczy niż dziś. Z czego to wynika, pewnie można wiele teorii stworzyć.

    Jak znajdziesz chwilę to zajrzyj na maila.

    Pozdrawiam!
    Mozaika Rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że pamiętasz o mnie także w sferze prywatnej. Dawniej było tylko słowo mówione, potem pisane, rozszerzała się wiedza ludzi o świecie. Radio, telewizja i internet dopełniły źródła jej zdobywania, ale coraz mniej jest tych, którzy wiedzę chcą zdobywać, zadawalając się jej namiastką "wiedzą, że gdzieś dzwoni, ale nie wiadomo, w którym kościele". Serdeczne uściski.

      Usuń
  7. Iwonko piękny złożyłaś hołd Ernestowi Bryllowi.
    Bardzo Ci dziękuję.
    Stokrotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewielu ludziom w życiu możemy dorównać, ale tym, którzy wyrastają ponad przeciętność, hołd należy się od każdego. Wybacz, że tak mało komentuję, także na Twoim blogu, ale wolno mi się wraca do normalności. Ukłony.

      Usuń
  8. Dziękuję Ci za przedstawienie sylwetki Ernesta Brylla. Okazuje się, że znam tylko niewielką część jego twórczości. Nie wiedziałam też, że był ambasadorem w Irlandii. mokuren

    OdpowiedzUsuń
  9. Miał dar wyjątkowego doboru słów...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niezwykła umiejętność i dana nielicznym. Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Od Ernesta Brylla otrzymałam kiedyś nagrodę w konkursie poetyckim... To był ogromny zaszczyt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uczestniczyłam tylko w jednym konkursie i otrzymałam nagrodę od wrocławskiej poetki Salomei Kapuścińskiej. Czułam się bardzo dumna, rozumiem co Ty czułaś. Buziaki.

      Usuń
  11. Dobrze, że jesteś Iwonko. Czekałam na Ciebie.
    Dziękuję za przypomnienie tej niezwykłej postaci. O niektórych rzeczach nie wiedziałam.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Hm, moja babcia przeżyła lat 90, jej życie składało się z usługiwania innym. Poza tym nie miała ani zainteresowań, ani wolnego czasu (ale też pojęcie wolnego czasu pojawiło się powszechnie dopiero po wojnie, dla niej było chyba już za późno, żeby się przestawić). Po Brylla postaram się sięgnąć w najbliższym czasie, na razie mam inne lektury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze babcie umiały bardzo wiele rzeczy, które przekazywały swoim dzieciom. Nasze matki część z tej wiedzy, tę zapamiętaną przekazywały nam, a my naszym potomkom. Niestety za każdym razem znaczna część tej wiedzy czy umiejętności ulatywała. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  13. Bryll brylował w moim liceum. Do jego wierszy tworzona była muzyka, organizowaliśmy wieczory recytatorsko- muzyczne, więc tym sposobem stał się nam bliski, wart pamięci.
    Zasyłam serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiejsi celebryci nie mają czym imponować, a niestety brylują na ściankach. Za serdeczności dziękuję i również pozdrawiam.

      Usuń