poniedziałek, 12 lutego 2018

RYMUJ WALENTY(NK0) - ona dla niego


"AMOR VINCIT OMNIA" - MIŁOŚĆ ZWYCIĘŻA WSZYSTKO. (Wergiliusz "Ekloga X")




 Po Szczęściu, kiedy się rozpłynie
Nie pozostanie ślad ni osad - 
To Męka nie ma Piór - lub nazbyt
Jest ciężka, by wzbić się w niebiosa -
              (Emilly Dickenson)



Wciąż rozmyślasz. Uparcie i skrycie.
Patrzysz w okno i smutek masz w oku...
Przecież mnie kochasz nad życie?
Sam mówiłeś przeszłego roku.

Śmiejesz się,lecz coś tkwi poza tym.
Patrzysz w niebo na rzeźby obłoków...
Przecież ja jestem niebem i światem?
Tak mówiłeś przeszłego roku...
        (Maria Jasnorzewska-Pawlikowska "Miłość")



Mówisz do mnie
 - moja -
a ja jestem niczyja - 
jak wiosna,
co skowronkom i przebiśniegom sprzyja,
jak gwiazda,
która wieczorem we mgle gęstej moknie,
i jak smutny cień brzozy
porzucony na oknie,
znajdziesz moje odbicie
we wszystkich wodach świata,
lecz gdy zanurzysz dłonie,
ażeby je schwytać,
przecieknie ci przez palce
poświatą księżyca.
 (Helena Reszka"***")

Jestem czekaniem
na niebieski mrok
na zieloność traw
na pieszczotę rzęs

Czekaniem
na kroki
szelesty
listy
na pukanie do drzwi

Czekaniem 
na spełnienie
trwanie
zrozumienie

Czekaniem
 na potwierdzenie
na krzyk protestu

Czekaniem
na sen
na świt
na koniec świata
    (Małgorzata Hillar "Miłość")


Odchodzisz ode mnie 
jak lato
I powracasz do mnie 
jak lato
Wyjeżdżasz nagle na rynek(opel Rolly 1900
o mocy 102 KM)
ostatni raz ty.Ostatni raz ja
Ostatnia moja cierpliwość
ale
nie ostatnia
Tyle jej narosło, że wystarczy
na całą naszą miłość.
Oby zabrakło.Oby nie.
  (Ewa Lipska "Wyznanie mężczyzny..."[fragment])


bez ciebie jak
bez uśmiechu
niebo pochmurnieje
słońce
wstaje tak wolno
przeciera oczy
zaspanymi dłońmi
dzień -
szeptem
modlę się do uśpionego nieba
o zwykły chleb miłości
(Halina Poświatowska "bez ciebie")

Jak cię kocham? Poczekaj - wszystko ci wyłożę.
Kocham do dna, po brzegi, do samego szczytu
przestrzeni,w której dusza szuka krańców bytu
i łaski idealnej, ginąc w tym przestworze.

Kocham cię tak przyziemnie,jak tylko zejść może
głód;przy świeczce i w słońcu, gdy sięga zenitu;
tak śmiało i tak czysto jak ktoś kto, zaszczytu
nie pragnąc, broni zasad wspartych na honorze.
Kocham cię całym żarem, który niosłam w piersi
przez mrok smutków; dziecinną wiarą wbrew niewoli;
miłością, jaką we mnie niegdyś tylko święci
budzili - kocham wszystkim, co cieszy i boli,
tchem, łżą, uśmiechem, życiem! - A gdy Bóg pozwoli,
będę cię nawet mocniej kochała po śmierci.
 (Elizabeth Barret-Browining "Jak cię kocham")


Miłość szczęśliwa czy to jest normalne,
czy to poważne czy to pożyteczne - 
co świat ma z dwojga ludzi,
którzy nie widzą świata?
......
Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej
twierdza, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej.

Z tą wiarą lżej im będzie i żyć i umierać.
  (Wisława Szymborska Miłość szczęśliwa"[fragment])




Zapomnisz jeśli przebaczysz:
lśniące, kolorowe światło zmierzchnie.
Lepiej jątrz serce zawsze,
gniew przechowa miłość bezpiecznie.
(Kazimiera Iłłakowiczówna "Jak przechować miłość")


Więc mnie opuszczasz?
Więc cię opuściłam?

Złączeni
już osobniejemy?

Nasze ciała przywołują się.
Jeszcze nie wiedzą
że już prawie nie bywamy u siebie.

Ale coś przecież we mnie pozostało
z twego patrzenia
coś z mojego w tobie

czemu się jeszcze cofasz o słowo?
Zostanę obok.

Więc tak pójdziemy
- nie w sercu - 
lecz ramię w ramię
noga za nogą?
Pojąć 
nie mogę!

(Urszula Kozioł "Więc mnie opuszczasz")




Wiem, że nie przyjdziesz, w głuchą wsiąkam ciszę,
którą naokół otoczona jestem,
I czekam, każdym łudząc się szelestem,
Że może twoich kroków szmer usłyszę.
...

Wiem, że nie przyjdziesz, i dziwnie się boję,
Bo nowy zawód czyha na mnie, czeka...
Słucham...nic - tylko wieś huczy daleka,
Kwiaty coś szepcą, graja pszczelne roje.
(Maria Czerkawska ["wiem, że nie przyjdziesz"])


Serce! Zapomnimy o jego mocy!
Ty i Ja - tej nocy!
Możesz zapomnieć o jego cieple - 
Ja zaś zapomnę o jego świetle!

Gdy uda cię, błagam powiedz mi
Bym mogła od razu zacząć!
Śpiesz się, bo gdy Ty zwlekasz
Ja o nim pamiętam wciąż!
(Emily Dickinsin "Heart! We will forget him"; przełożył Beniamin Pawlus)




Nie widziałam cię już od miesiąca,
I nic. Jestem może bledsza,
trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
lecz widać można żyć bez powietrza!
(Maria Jasnorzewska-Pawlikowska "Miłość")






        

WSZYSTKIM INTERNAUTOM BEZ WZGLĘDU NA PŁEĆ, WIEK, UPODOBANIE WALENTYNEK, życzę miłości, radości i uśmiechu każdego dnia.

*ilustracje zaczerpnięto z Google Grafika

60 komentarzy:

  1. Niby wiersze o miłości, a w każdym cień smutku, żalu, rozstania...jak w życiu.
    Iwonko, pozdrawiam również walentynkowo:-) kochajmy się rok cały i piszmy wiersze:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. My kobiety zawsze bierzemy życie od tej ciemniejszej, smutniejszej, poważniejszej strony. stąd wiersze są nieco inne w wymowie. A może po prostu spotyka nas więcej rozczarowań? Wypoczywaj, pisz wiersze i uśmiechaj się nie tylko w Walentynki. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  3. SZCZĘŚCIE

    Tak naprawdę, nie potrzeba mi nic więcej
    Bo wystarczy, kiedy jesteś przy mnie blisko,
    Czuję twoje delikatne, ciepłe ręce,
    Wiem na pewno, że już mam naprawdę wszystko.

    Lubię, gdy przynosisz kwiaty,
    Bo to miło, że pamiętasz
    Nasze wspólne ważne daty
    I o moich małych świętach.

    Moja dusza koncert gra, jak z partytury.
    Milion dźwięków leci w przestrzeń aż do słońca.
    Jestem silna! Mogę poprzestawiać góry!
    Ja przy tobie, a ty przy mnie – tak do końca.

    Nie potrzeba mi i kwiatów,
    Chociaż miło, gdy pamiętasz
    Nasze wspólne ważne daty
    I o moich małych świętach.

    Tak naprawdę, nie potrzeba mi nic więcej.
    Mam już wszystko: czuły dotyk twoich dłoni,
    Twoje oczy, twoje usta, twoje serce
    I nie muszę nigdy już za niczym gonić.

    Ty przynosisz czasem kwiaty
    Bez okazji, choć pamiętasz
    Również nasze ważne daty
    I o moich małych świętach.

    Za to wszystko ci dziękuję.
    Za tę czułość, ciepło, serce!
    Bo naprawdę tak to czuję -
    Nie potrzeba mi nic więcej!

    Czarownica z Bagien

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, szok! Nie wiedziałam, że mój blog odwiedza poetka. Pięknie...Gratulacje i podziękowania, że zechciałaś ujawnić swój talent. Gorące uściski.

      Usuń
    2. Dziękuję. Ja unikam wklejania swojej twórczości w komentarzach u innych blogerów, ale sprowokowała mnie Jotka pisząc, że w kobiecych wierszach niby o miłości, a pełno żalu i smutku. No to chciałam pokazać, że inaczej też bywa.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Aha, i odwiedzam ten blog już od pewnego czasu z zainteresowaniem, toteż znalazł się na mojej liście ulubionych bogów. Serdeczności :)

      Usuń
    4. Czarownice znają stosowne zaklęcia, więc potrafią smutek i żal w radość obrócić. Skutecznie połechtałaś moją próżność, tak wysoko oceniając mój blog- dziękuję za umieszczenie go na swojej liście. Możesz ze mna rozmawiać i wierszem i prozą, zawsze jesteś mile widziana i czytana. Uściski.

      Usuń
  4. Szkoda, że w polskim zbiorze imion zabrakło żeńskiego imienia Miłość. Chłopcy mają Miłosza, którego można by uznać za odpowiednik miłości. A dziewczynki? Kto by się odważył nazwać córeczkę z rosyjska Liuba? A to takie piękne imię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Niestety naleciałości polityczno - historyczne sprawiły, że traktujemy wszystko co rosyjskie po macoszemu. Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam.

      Usuń
  5. Poczytałam sobie, rozmarzyłam się i tak pomyślałam, jaka ta miłość jest wielka skoro tyle poematów powstaje. Miłość może być prawdziwa, szczera, ale i fałszywa, czy obłudna. Wiele znamy odmian i w zależności od stanu ducha powstają wtedy wiersze i piosenki, wesołe i smutne, ale prawdziwe, tak jak prawdziwe jest życie.

    Życzę Ci Iwono dużo miłości, żebyś nie tylko w tym dniu, ale zawsze była szczęśliwa i radosna oraz żeby otaczali Cię życzliwi ludzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam szczęścia w miłości, bo w moim przypadku, zawsze okazywała się nieodwzajemnioną. Jednak nigdy nie łączyłam tego uczucia z fałszem i obłudą. Może nie poznałam takowej. Dziękuję za komentarz i odwiedziny. Również życzę wielu wspaniałych doznań, nie tylko z racji Walentynek.

      Usuń
    2. Ja też miałam przypadki miłości nieodwzajemnionej, ale 22 lata temu odnalazłam swojego Walentego i tak sobie trwamy aż po dzisiejszy dzień :)
      Tobie również życzę abyś spotkała na swej drodze życia taką drugą połowę, która będzie Cię kochać bezinteresownie za to, że po prostu jesteś :)

      Usuń
    3. Gdybym ja miała szansę te 20 lat temu, to kto wie, może byłabym również pełna optymizmu. W obecnej chwili, to marzenie ściętej głowy, bo nawet mężczyźni w moim wieku, oglądają się za dużo młodszymi od siebie. Pozdrawiam i życzę wielu wspólnych lat z Twoim Walentym.

      Usuń
  6. W sumie to nie jest taka zła opcja z takim odkurzaniem na telefon. Takich firm jest coraz więcej, więc i ceny pewnie konkurencyjne bywają.

    Jak na razie nie mam z kim spędzać Walentynek, jednak jakoś specjalnie nie narzekam. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami warto poczekać na tę jedyną. Pozdrawiam serdecznie i ślę miliony uśmiechów.

      Usuń
    2. Też tak sądzę, nic na siłę moim zdaniem. :)

      Dzięki za uśmiechy.

      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. To racja z tym wybieraniem w bibliotece książek. Bo niby są katalogi on-line, jakieś tam podobne sprawy, czasem jednak człowiek patrzy na półkę z książkami i pod wpływem jakiegoś impulsu bierze daną książkę. A z katalogu tak się nie da.

      Pozdrawiam!

      Usuń
    4. O mężczyznach powiada się, że są wzrokowcami, ale ciekawa okładka może zachęcić również kobietę, by sięgnęła po jakąś pozycję. Życzę udanego weekendu.

      Usuń
    5. Też lubię słodycze, dlatego to postanowienie moje jest tak ciekawe i trudne też nieco.

      A dziękuję. :) Powoli wszystko sobie rozplanuję i wykonam.

      Pozdrawiam!

      Usuń
    6. Udanego planowania, pozytywnego wykonania i wytrwałości w dotrzymaniu postanowień życzę. Pozdrawiam.

      Usuń
    7. :) Mam nadzieję, że się wszystko uda.

      Powinni pokazywać w dzień co lepsze fragmenty z nocy, bo nie każdy ma nagrywarkę lub możliwość oglądania czy śledzenia w formie tekstu w Sieci.

      Identycznie bywało z piłkarzami. Przyznam się, że kiedyś też dałem się ponieść i uważałem ich za niezbyt dobrych w swoim fachu, teraz jest niby lepiej ale nie wiem na jak długo to starczy.

      Pewnie punkty za wiatr i belkę zmieniły tak bardzo tę różnicę. Nie oglądałem szczegółowo tych zawodów, to nie wiem jak to było.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Natchniony wierszami o zabarwieniu miłosnym, tudzież doczytując się tak precyzyjnie sformułowanych życzeń w zakończeniu, czuje się zobowiązany do złożenia Ci, Iwono, serdecznych podziękowań za nie, aczkolwiek zastanawiam się, jak będzie się przedstawiać sprawa z tym życzeniem miłości, która w moim przypadku wydaje się być deczko oklapniętą, czy jak tam ją scharakteryzować..., no cóż nastał przecież u mnie atherosclerosis... :-)
    A co do wierszy... Poświatowska i miłość to symbioza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po moim dobrym znajomym z lat młodości, jesteś drugim, który tak się zachwyca Poświatowską. Szukając Jej wiersza trafiłam na notkę,mówiącą o pokręconych i trudnych relacjach poetki z mężczyznami." Miażdżyca tętnic (łac. atheromatosis, atherosclerosis) (potoczna nazwa to "arterioskleroza") – przewlekła choroba, polegająca na zmianach zwyrodnieniowo-wytwórczych w błonie wewnętrznej i środkowej tętnic, głównie w aorcie, tętnicach wieńcowych, mózgowych oraz tętnicach kończyn.(wikipedia)- o sercu nie ma wzmianki. Widocznie ono nie ulega tym procesom i niechaj bije u Ciebie jak najdłużej i najmocniej. Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Jak

    Jak wypalone gwiazdy i zgasłe słońce,
    jak lód roztopiony wiosennym gorącem,
    jak kwiaty bez wody, ptaki bez skrzydeł,
    jak logika bez swoich odwiecznych prawideł,
    jak bez powietrza daremne oddychanie,
    jak wiatr, który wiać na zawsze przestanie,
    jak człowiek, który nie ma imienia,
    jak zapis nutowy bez muzyki brzmienia,
    jak bez płomyka resztki wypalonych zniczy
    ...tak ja bez Ciebie jestem już niczym...
    04.05.2005 r.

    (Ona dla Niego, czyli Frau Be dla R.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frau Be, wyciągaj wszystko co tam masz w tych szufladach!

      Usuń
    2. Przyłączam się do apelu Jotki. Za komentarz i piękne wyznania(chociaż są dla R) dziękuję!

      Usuń
    3. Oj, Dziewczyny... bo się doigracie! :))

      Usuń
    4. Igraj proszę, igraj żwawo, wszystko dobrą jest zabawą. Uściski

      Usuń
    5. ej, Frau Be, dlaczego sie tak długo kryłaś z talentem, hmmm?

      Usuń
    6. Eee... bo... się wstydzę. Nie uważam mojej Tfu-rczości za godną publikowania.

      Usuń
    7. Samokrytycyzm jest wskazany, dopóki nie przechodzi w niepotrzebną kokieterię. Już kilku osobom Twoje wiersze się spodobały, więc jest to dowód na to, że czas zapomnieć o wstydzie. Ukłony.

      Usuń
    8. Kokieteria to nie moja specjalność. Ja naprawdę nie zamierzam się obnosić z tymi rzeczami... Najprędzej to udostępnię Wam książkę, gdy ja skończę.

      Usuń
    9. Książka? Toż to prawdziwe wyzwanie, a prozą pisana, czy wiersze zawierająca? Do książek blogerek nie mam szczęścia, bo Klarki Mrozek nakład wyczerpany, a na Jadwigi Śmigiery brakuje mi kasy. Może w Twoim przypadku mi się uda. Pozdrawiam i czekamy.

      Usuń
    10. Zwykła, prozą pisana. Tylko że wcale nie wiem, kiedy uda mi się ją skończyć - mam już 350 stron, a chyba nawet w połowie nie jestem. A przede wszystkim - wątpię, aby ktokolwiek miał to wydać. Pisze, bo to moje ulubione zajęcie.

      Usuń
    11. W obecnej chwili, gdy ma się wystarczająco dużo własnych środków, to samemu można wydać własną książkę. Większość wydawnictw, to teraz przedsiębiorstwa prywatne, więc w zależności od tematyki publikacji, umiejętności przekonywania, że książka się sprzeda, można spróbować. Trzysta pięćdziesiąt stron to sporo, tym bardziej że jak twierdzisz, to początek "góry lodowej", a czego dotyczy temat? Saga rodzinna czy fikcja literacka? Jeżeli saga, to ilość stron byłaby oczywista ale jeżeli fikcja, to zbyt gruba chyba trudna byłaby do czytania. Tak czy inaczej gratuluję odwagi, samozaparcia i proponuję zamieszczenie na blogu kilku fragmentów, jako przedsmak i zachętę do przeczytania całości. Ukłony.

      Usuń
    12. Myślę, że zamieszczę - ale jeszcze nie teraz. Natomiast to, że można wydać książkę samemu, to ja wiem, tylko skąd wziąć na to pieniądze? To są grube tysiące...

      Usuń
    13. Myślę, że wielkość własnego wkładu uzależniona jest od wielu czynników:tematyka i obszerność książki, papier, ilustracje itd. Na pewno jakiś mecenas sztuki by się przydał, ale w obecnych czasach większość przedsięwzięć opiera się na sponsorach, więc coraz trudniej o nich. Póki co trzymam kciuki za pomyślne zakończenie dzieła, bo nie ma co "dzielić skóry na niedźwiedziu, kiedy niedźwiedź w lesie". Ukłony.

      Usuń
  9. Oooooooo, ależ dziś u Ciebie jest romantycznie! :)
    Najbardziej podobał mi się wiersz "Jak cię kocham" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Poprzedni post również był romantyczny. O paniach pisali panowie, ciekawe który z wybranych tam wierszy najbardziej Ci spodobałby się? Żałuję, że dotarłam tylko do dwóch poetek zagranicznych i to z wcześniejszych epok. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję Ci Iwonko, nawzajem. Bardzo tu dziś u Ciebie romantycznie i tematycznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Romantyczką jestem na stałe, chociaż życie nie zawsze daje powody, by nią być. Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Klik dobry:)
    Proszę - przekaż 1% podatku ciężko choremu dziecku w mojej rodzinie.
    Z góry dziękujemy!

    http://dzieciom.pl/podopieczni/29257

    W formularzu PIT proszę wpisać numer: KRS 0000037904 i w rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1%” podać: 29257 Kowalik Patrycjusz.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy pierwszy raz weszłam na bloga Bet, przekazałam dla Patrycjusza niewielką kwotę. Jednego procentu nie mogę przekazać, bo od kilku lat robię to w stosunku do syna Rozalii http://rozalia50.blogspot.com/2015/10/. Jednak może ktoś z komentujących podejmie apel i włączy się do pomocy. Pozdrawiam.

      Usuń
  13. I cóż mam jeszcze dodać? Też się rozmarzyłam
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli przyczyniłam się do poprawienia nastroju, to nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć, aby trwał on jak najdłużej. Ukłony.

      Usuń
  14. dziękuję i życzę sobie aby Twoje zyczenia się spełniły :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Obiecałam Ci, Iwono, post Twoim inspirowany. Już jest, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwiedziłam, przeczytałam i aż mi się łza w oku zakręciła, że mnie nie było dane spotkać tak wiernego, oddanego mężczyzny. Do miłego zobaczenia przy kolejnych postach.

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Witaj na blogu, z ikonki wnosząc jesteś młodą kobietą, dzięki czemu i ja czuję się młodsza. Wielka szkoda, że nie napisałaś czego owa refleksja dotyczyła: miłości, mężczyzn czy może kobiet lub poezji. Dziękuję za komentarz, zapraszam częściej i serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
    2. Młodość jest względna. :) Jestem "po drugiej stronie trzydziestki", ale na pewno nie czuję się staro. :)
      Refleksja dotyczyła tego, że miłość ma co najmniej tyle obliczy, ilu poetów zechce ją opisać.

      Usuń
    3. Pięknie powiedziane, chociaż należy uzupełnić, że druga część obliczy należy do tych, którzy jej nie opisują tylko przeżywają. Ukłony.

      Usuń
  17. Walentynki, to bardzo piękne święto, nastraja do pozytywnego myślenia.Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo piękne wiersze! :)
    dreamerworldfototravel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję za życzenia.
    Oj gdyby życie było wierszem
    Choć bywają takie chwile
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń