piątek, 15 listopada 2019

OGROMNE SERCE czyli tryptyk literacki część 3


TRYPTYK LITERACKI cz.3 „Wiersze pozbierane”




   Kiedy pierwszy raz wzięłam tomik do ręki, zaciekawiło mnie dlaczego na okładce rozgościł się biało-rudy kot w czarne pręgi, trochę przypominający małe tygrysiątko. Odpowiedź nadeszła natychmiast po otwarciu książki

Ten wiersz jest na każdą wiosnę
Jaka była, jest i będzie
Bo wiosnę kot przywołuje
Słychać go wtedy wszędzie!

    To jednak nie jedyny powód, dla którego „Wierszom pozbieranym” towarzyszy kot i to za sprawą fotografii Agnieszki Ziembińskiej , w bardzo różnych, czasami frywolnych pozach. Oto cytat z omówionego już „Bajkowa”:

Pojawienie się Czarnego Kota w Bajkowie zaspokoiło w jakimś sensie moje marzenie o posiadaniu kota. Dotąd nie mogłam sobie na to pozwolić, głównie z uwagi na warunki mieszkaniowe i częste wyjazdy. Uważam, że trzymanie kota w małym mieszkaniu wśród dywanów, kap, obrusów i serwetek na stołach, mnóstwa bibelotów na regałach, a ponadto zostawianie samego na co najmniej kilkanaście długich godzin byłoby pozbawieniem go warunków do normalnego kociego życia i skazywaniem na niezasłużoną męczarnię.”

   Po przeczytaniu tych słów, sprawa stała się jasna i oczywista. Ewa Radomska uwielbia koty. Wracając do tomiku, to zawiera on 39 wierszy, są one pogrupowane następująco:

WIERSZE MATEMATYCZNE-TYLKO DWA. TYLE MATEMATYKA ZE MNIE MA!

Sinus kojarzy mi się ze szczupłym młodzieńcem
Cosinus z przysadzistym, ciemnym brunetem
Całka to ta sąsiadka z parteru całkiem jeszcze do rzeczy
Trójkąty zazwyczaj bywają małżeńskie
Kwadrat- z tego się wycina chustę
Trapez pasuje mi najbardziej do cyrku
Walec to ciężki ubijacz drogowy
Stożek to fajna czapeczka dla pajaca
Prosta i krzywa – je już zdefiniował Gaudi
Prosta pochodzi od człowieka,krzywa od Boga
Wszystkie plusy i minusy mają swoje minusy i plusy
Ludzie zaś się mnożą,bo dzielą łoże
I taka jest summa summarum moja matematyka
A zegar lat miarowo odlicza je i z uporem tyka...
(„Moja matematyka”)

WIERSZE POZBIERANE TAK JAK ZBIERA SIĘ OKRUCHY ZE STOŁU PO KROJENIU CHLEBA ALBO MYŚLI NIEPOZBIERANE KTÓRE ROZWIEWA WIATR NA CZTERY STRONY ŚWIATA

Poezja stoi na przemian
To na nodze prawdy
To na nodze uczuć
Ale najlepiej jak stoi na obydwu
Wtedy ziemia twardnieje pod nimi
Słowa stają się ciałem
Z duszą nieśmiertelności
(O poezji)



WIERSZE NAPISANE Z INSPIRACJI POEZJĄ HENRYKA WOLNIAKA-ZBOŻYDARZYCA

Noc jest ślepa jak miłość
Ciepła jak przytulone kocię
Wysyła w fantazyjne krainy
Marzeń sennych
Aż szkoda się rankiem obudzić
Jasność razi,dotyk chłodnieje
Noc,zwijając żagle
Wydaje przepustkę dniowi
Zarzuca na plecy
Twardą rzeczywistość
Idź i dźwigaj swój życiowy trud
W nocy ci wynagrodzę...
(„Noc jest ślepa”)

WIERSZE DODATKOWE

Uczepiłam się mojego strachu
Jak koła ratunkowego
Boję się, a więc jestem
Nie muszę iść tu albo tam
Bo się boję
I już mi dobrze
Mam więcej czasu
Na banie się
Gdy mi ktoś chce odebrać
Mój strach
Staje się moim wrogiem
Bo mam tylko jego
Obrońcę mojej ułudy
(„Strach”)

WIERSZE NA KOCIE ZACZĘTE NA KOCIE SKOŃCZONE


Kto ma kota
Ten posiadł świat
Czy ten fotel
To jeszcze na pewno jest mój?
A nocne miauczenie
Bo coś by się przekąsiło
To jakiś mój
Bezwzględny obowiązek?
Zaraz, zaraz, a zerwana firanka
To namiastka drzewa
I to w moim domu?
A fikus obskubany
To wyprawa w nieznane
Tajniki przyrody?
Ale kiedy popatrzy
Zielonymi ślipiami
I zamruczy, ocierając się o nogi
To już nie wyobrażamy sobie
Świata bez niego...
(„Kot”)

WIERSZE Z PODRÓŻY I TUŻ PO NIEJ

Coś było dawno
Jak dawno?
Czym jest dawność?
Ciągłym odnawianiem
A więc ciągłym nowym
Tylko inaczej
Pamięć wskrzeszona
Czyli istniejąca
Teraźniejszością pamięci...
(„Dawność”)


   Na zaledwie 60 znajdziemy myśli, spostrzeżenia i refleksje. Wybrałam jeden wiersz z każdej "kategorii", taki który najmocniej mnie poruszył, wydał mi się najprawdziwszy, taki który mógłby być moim gdybym umiała pisać tak pięknie jak Ewa Radomska. Tomik w twardej oprawie, formacie pozwalający schować go w damskiej torbie, wydało Wydawnictwo „Miniatura”, znane już z pierwszej części tryptyku.
Dedykacja w tomiku brzmi tak:

Tylko co to takiego poezja?
Niejedna chwiejna odpowiedź na
to pytanie padła już. A ja nie wiem
i nie wiem i trzymam się tego jak zbawiennej poręczy”(Wisława Szymborska)

Ja też nie wiem, ale próbować trzeba...
    Pani Iwonie z poetyckim pozdrowieniem
Ewa Radomska


  A na zbliżające się Mikołajki polecam "Krasnoludka Maczka", który wygląda tak


    


Henryk Wolniak Zbożydarzyc(ur 1939)-polski poeta,dramatopisarz i aforysta. Autor kilkunastu tomów wierszy.Założyciel Towarzystwa Wolnistów(Stowarzyszenie Wolnistów,Towarzystwo Miłośników Wolniaka, Gdynia 1976). W roku 1965 ukazała się nakładem Ossolineum, pierwsza książka "Horyzont", uznana przez Radio Wolna Europa, za najciekawszy debiut roku. Mieszka we Wroclawiu, tworzy także w Lądku - Zdroju.





54 komentarze:

  1. Cóż, ja z wierszami mam na bakier praktycznie od zawsze. Miałam krótki okres w życiu, kiedy zachwyciłam się twórczością blogowej koleżanki, jednak kazało się, że nie na długo. Pewnie będę wyjątkiem wśród komentujących i w zasadzie mogłam tę swoją cechę ukrywać, jednak ostatnio zbiera mnie na szczerość przy każdej okazji :-) Co do cytatu z Bajkowa o czarnym kocie - ja też tak uważam i to nie tylko o kotach, al i o psach. Kot może jeszcze lepiej znosi samotność, ale zamykanie psa o dużych gabarytach w małym mieszkaniu na cały dzień, a po powrocie wyprowadzenie na szybkie siusiu bo czasu nie ma. To dla mnie nie kojarzy się z przyjaźnią do zwierząt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że pies jako najlepszy przyjaciel człowieka, powinien mu w życiu towarzyszyć.Słusznie twierdzisz, że jego wielkość powinna być dostosowana do warunków mieszkaniowych, jednak nie zawsze się tak da.Obecnie mieszka ze mną na 32 m2 Masza, która gdy syn ją znalazł i przygarnął sięgała mi do kolan. Teraz jest znacznie większa, a mieszkanie to samo. Kiedy mamy wpływ jakiego psa wybrać, to powinniśmy się zastanowić jak będzie się czuł wielki pies w małym mieszkaniu. Jednak lepiej dać dach nad głową i pełną miskę psu bez względu na jego rozmiary, niż skazywać go na powolną głodową śmierć lub pobyt w schronisku, gdzie są dziesiątki podobnych, porzuconych psiaków. Twoje małe zainteresowanie poezją nie jest niczym dziwnym, Ty pięknie opowiadasz o różnych sprawach prozą i to się liczy. Dziękuję za komentarz i odwiedziny. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Wiesz, miałam jeszcze na myśli samotność takich zwierzaków. Taki przykład z życia. Sąsiedzi z góry wchodzili z domu przed 7 rano a wracali w okolicach 22. Ich pies prawie przez cały dzień był w domu sam i spędzał czas na wyciu. To było straszne dla wszystkich sąsiadów, ale myślę, że dla psa również. Kiedy mąż poszedł zwrócić uwagę, że pies ciągle wyje (bo może właściciel tego nie wiedział), usłyszał: Pan nie jest pierwszy w tej sprawie, cóż skoro tak, to będziemy musieli go uśpić. A po co brali, skoro nie ma czasu dla zwierzaka? To nie jest odosobniony przypadek. Przepraszam, ze tak się rozemocjonowałam, ale nasze komentarze przypomniały mi te sprawę i nie tylko tę. I oto mi głównie chodziło, o tę samotność zwierzaków i nieodpowiedzialność ludzi. Micha to nie wszystko...

      Usuń
    3. Sytuację jaką przytoczyłaś znam z własnego podwórka, gdyż sąsiedzi mieszkający piętro niżej też mieli psa, który pozostawał sam na wiele godzin i wtedy żałośnie wył. Nie ma chyba dobrego sposobu, by rozstrzygnąć czy brać zwierzę i dać mu przynajmniej michę, czy też wykazując się zdrowym rozsądkiem , nie obarczać siebie kłopotem. Pozdrawiam.

      Usuń
    4. W sumie to jest tak, że nie można odmówić racji każdej ze stron. Wszystko zależy od osobowości człowieka. Ważne, żeby postępować zgodnie z sumieniem i też swoimi możliwościami.

      Usuń
    5. Sumienie ma się jedno, możliwości może być wiele. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Bardzo ciekawe te książki, które otrzymałaś ostatnio. W moim klimacie.

    Akurat Babcia ma już pamięć coraz słabszą, za sprawą pewnie tej narkozy (co w sierpniu miała zabieg zespolenia kości w nodze). Nie mniej takie chwile jak ta ostatnia wskazują, że jednak nie jest tak najgorzej.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpływ na pamięć Babci bardziej ma piękny wiek niż narkoza. Książki faktycznie są ciekawe, dlatego postanowiłam o nich napisać. Jeżeli będziesz miał okazję je wypożyczyć, to zachęcam do całościowej lektury, a nie tylko fragmentów. Uściski.

      Usuń
  3. Klik dobry:)
    Poezji lubię słuchać, dlatego kiedyś chodziłam na konkursy recytatorskie. Teraz ich nie ma w mojej okolicy, więc może zacznę czytać.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli nie ma konkursów recytatorskich, to zastąp je audiobookami,co nie znaczy, że zniechęcam do osobistego czytania poezji. Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Miłego tygodnia życzę.

      Usuń
  4. Bardzo spodobał mi się wiersz STRACH, taki szczery i swojski, a całość bardzo sympatyczna:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ten wiersz też przypadł bardzo do serca, dlatego znalazł się w poście. Cieszę się, że i ta część się spodobała, a Ty zechciałaś do każdej napisać komentarz. Uściski.

      Usuń
  5. Słowa Szymborskiej - mówią wszystko i tak jest. Pięknie powiedziane i podsumowane. Pozdrawiam Iwonko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wielką sztuką umieć dobrać właściwy cytat jako dedykację. W tym przypadku wybór Szymborskiej, podkreśla wielki talent Ewy Radomskiej. Dziękuję za wizytę i również przesyłam pozdrowienia.

      Usuń
  6. Chyba już kilkakrotnie pisałam, że nie mogę mieć w domu żadnego zwierzęcia ze względu na syna alergika. Na naszych działkach żyje wiele kotów, które karmimy przez okrągły rok i które zawsze na nas czekają.
    Nie wyobrażamy sobie z mężem, aby koty głodowały.
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aniu! Są ludzie, którzy nie potrafią okazywać obojętności bezdomnym zwierzętom. I dobrze, że tak jest, oby było tych opiekunów jak najwięcej. Dziękuję za komentarz i serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne te wiersze, bardzo do mnie przemawiają. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że utwory przypadły Ci do gustu. Zasyłam pozdrowienia i uściski.

      Usuń
  9. Dobra poezja jest idealna na jesień...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra poezja jest idealna, na każdą porę roku. Dziękuję za komentarz, pozdrawiam

      Usuń
  10. To ja tylko dodam, że Ewa Radomska cały czas pisze....

    A Ciebie Iwonko zapraszam na rocznicę do siebie.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na rocznicy byłam, moje gratulacje. Komentarza nie zostawiłam, bo przeszłam do wywiadu i tak wyszło.Pani Ewa pracuje nad drugim wydaniem"Karuzeli", to wiem, bo mi powiedziała. Trzymam za Nią kciuki, Ciebie serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  11. Bardzo, bardzo lubię ten rodzaj poezji
    Zestawienie miłości do zwierząt z wierszem, to fantastyczna idea
    A te cosinusy i sinusy i dzielenie i mnożenie się homosapiens
    Poezja tworzy zupełnie inne spojrzenie na codzienność

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie wiersz "Moja matematyka" też się bardzo spodobał i rozbawił szalenie. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Poezja rodzi się z emocji, a człowiek piszący wiersze to bogaty w miłość

      Usuń
    3. Cóż z tego, że "piszący wiersze" jest bogaty w miłość, kiedy zazwyczaj jest ona albo platoniczna i nieodwzajemniona. Uściski.

      Usuń
  12. Przeczytałam wszystkie części tryptyku. Wspaniały dostałaś prezent i bardzo interesująco go opisałaś. Rzadko czytam poezję, ale wiersze wybrane i zaprezentowane przez Ciebie przeczytałam z przyjemnością. Bardzo spodobała mi się "Moja matematyka".
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Autorkę bardzo ucieszy fakt, że Jej wielka wyobraźnia potrafiła z matematyki tyle wycisnąć, że właśnie ten wiersz wymieniany jest najczęściej przez czytających. Dziękuję za wizytę, komentarz i do zobaczenia.

      Usuń
  13. Przeczytałam również poprzednie części tryptyku i- jako zdeklarowana kociara- stwierdzam, że najlepsze zachowałaś na koniec:-) Nawet nie muszę pisać, które wiersze podobały mi się najbardziej bo to jasne jak słońce:-)
    Serdeczności, Iwono:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie cieszy, że przeczytałaś całość, bo każda książka jest niezwykła i zasługuje na oddzielne omówienie. Wczoraj Autorka przysłała mi link do tekstu, który i Ciebie może zainteresować, dlatego z przyjemnością przekazuję https://www.kobieta50plus.pl/pl/rynek-50-plus/kotomania
      Życzę wszystkiego dobrego na ostatnie dni listopada.

      Usuń
  14. Autorka już do mnie przemawia samym tym, że jest kociarą i już jej współczuję, ze nie może własnego kotka w mieszkaniu mieć. Wiersze lekkie przyjemne, a ten o kocie: cała prawda :). Przeczytam wierszyk mojemu kocurkowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz i wizytę. Pozdrawiam i Ciebie i pupila, życząc wielu radosnych chwil nie tylko z poezją.

      Usuń
  15. Wiem, jak to jest kochać koty i nie mieć ich blisko na co dzień(od czasu odejścia mojej kotki bardzo tęsknię za nią). Wiersze ciepłe, pełne dobroci i sympatii dla ludzi i zwierząt. Nie umiem rymować, nie umiem wyrażać uczuć liryką, podziwiam tych, którzy umieją i którym ta twórczość daje radość (a także radość innym). Pozdrawiam Cię !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli wiersze sprawiły przyjemność, to jest tym bardziej miło(Autorce i mnie). Pozdrawiam i do miłego zobaczenia.

      Usuń
  16. Taki jesienny widoczek: herbata, poezja i kot. A nie, wróć, kotów nie lubię. Herbata, poezja i koC.

    OdpowiedzUsuń
  17. Osobiście nie wzięłabym kota do domu, ale kiedy na blogach oglądam zdjęcia pupili autorów, to nie dziwi mnie ich miłość i fascynacja. A herbata, poezja i koc, to dobre połączenie o każdej porze roku i dnia. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedzi
    1. Ten tomik poezji został wydany w tym roku, podobnie jak "Ja z Bajkowa", o czym piszę w tryptyku nr 2. O obie książki można pytać w wydawnictwach. Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Pozdrawiam.

      Usuń
  19. W tym momencie jeszcze bardziej się cieszę, że mam wstęp do blogowego świata, bo znajduję tu często tak cenne - zaproszenie do poezji. Piękne wiersze wybrałaś, które poruszyły pewnie niejedno serce, włącznie z moim. Oj ! Chciałabym mieć ten tomik !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety autorka nie posiada już egzemplarzy autorskich, ale można o nie pytać w wydawnictwie. Miło mi, że poezja Pani Ewy Radomskiej przypadła Ci do gustu. Dziękując za komentarz, pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  20. Bardzo spodobały wiersze. Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich przesyła Krysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że przypadły Ci do serca wiersze. Dziękując za komentarz, przesyłam ukłony.

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. To urocza historia o maleńkim ale dzielnym krasnalu. Jeżeli masz dzieci lub wnuki w wieku do 5 lat, to byłby to miły prezent na Mikołajki. Spróbuj o nią zapytać w Księgarni Internetowej PWN. Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  22. Witaj w ten szary, jesienny, ale już prawie zimowy dzień, a raczej wieczór.
    Tak, grudzień już puka do naszych drzwi. Za oknem coraz częściej ciemniej niż jaśniej. Dlatego o tej porze chętnie zatopiłabym się w świecie poezji. Wiersze o matematyce, to coś dla nie
    Pozdrawiam wieczorową porą i życzę Tobie aby dobre myśli rodzące się w głowie zawsze do Ciebie docierały...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat w ostatnich dniach było kilka przykrych zdarzeń, które nie ślą dobrych myśli. Dlatego jestem przygnębiona. Tobie jednak życzę pomyślnych dni i pozdrawiam grudniowym porankiem.

      Usuń
  23. Jak na razie wszystko jest jak należy, chociaż dużo informacji jak na razie dostałem w pierwszym dniu pracy. Jutro czeka mnie nauka obsługi wewnętrznego systemu obiegu dokumentów.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością świetnie sobie poradzisz z tym obiegiem...Trzymam kciuki za pracę i nie tylko. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Już się nauczyłem jak korzystać z EOD. Czyli obieg dokumentów już potrafię zainicjować.Teraz czeka mnie nauka obsługi drugiego z systemów, bardziej ogólnego dla innych organów państwa.

      Jak na razie jest dobrze w pracy. Zadań jest sporo, jednak stopniowo wchodzę w nie. To jakiś plus zawsze jest.

      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Niechaj optymizmu i sił Ci nie zabraknie. Pozdrawiam.

      Usuń
    4. To dopiero sytuacja z Mikołajem. Można powiedzieć, że niedobry trochę jest. Fu jak ja to mówię.

      Jeszcze nie za bardzo myślę o świętach. Ogólnie jakoś atmosfera daleka jest od idealnej, głównie przez pogodę chyba.

      Pozdrawiam!

      Usuń