Jesień nastała. Jedni ją lubią inni nie. Należę do tych drugich, ale i na tę porę roku muszę mieć sposób. Jak śpiewała uwielbiana przeze mnie Anna Jantar "na deszczowe dni trzeba też coś mieć". Oto moja lista ulubionych utworów na tę porę roku.
Lata z Radiem słuchałam jako nastolatka. Rozpoczynało się ono Vivaldim. Niechaj tradycji stanie się zadość i "Jesień" z "Czterech pór roku" zacznie koncert jesienny, który Wam dziś ofiarowuję.
Najłatwiej poznać jesień po żółknących i spadających liściach. Lubiący zdrowy tryb życia biegają po lesie lub bardziej spokojnie spacerują po parku. W tej przechadzce towarzyszyć nam będą "Czerwone gitary", ze swoim przebojem „Jesień idzie przez park”. W okresie ich największej popularności uwielbiałam wszystkie piosenki. Najpierw odszedł Krzysztof Klenczon, a potem wyjechał do Stanów Zjednoczonych Seweryn Krajewski.
Samotne włóczenie może być czasami przygnębiające. "Jesiennego pana" zaprosiła Krystyna Konarska.
"
Może to być brunet
wieczorowa porą, a wtedy doskonale wybrzmi nam „Cygańska jesień” w wykonaniu Anny Jantar.
Mężczyzna przyniesie ze sobą "Jesienne róże", bo są to kwiaty najmilej widziane przez kobiety. Ja tych kwiatów nie lubię dostawać. Podziwiam ich piękno, ale w maju uwielbiam konwalie, w lecie mogą być irysy, frezje czy tulipany. Moim jesiennym kwiatem jest aster.
Schowani w zaciszu własnego domu wysłuchamy Magdy Umer, która wyśpiewa „Koncert jesienny”.
U schyłku dnia Sława Przybylska zapyta "Pamiętasz była jesień" przywołując wspomnienia minionej miłości. Kadr pochodzi z filmu "Pożegnania" w reż. Wojciecha J.Hasa. Piosenkę wykonuje S.Przybylska, ale na ekranie zastąpiła Ją Anna Lubieńska. W pewien deszczowy dzień moja miłość do Jerzego też się skończyła.
Napiszcie proszę jakiej muzyki Wy słuchacie jesienią. Moje piosenki są nostalgiczne, ktoś może powiedzieć, że smutne. Jeżeli takie odnieśliście wrażenie, to obiecuję postarać się, by następny post był weselszy.
Do miłego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz