Na początku tego roku dzięki sugestii Ultry, wpłaciłam dobrowolny datek na STOWARZYSZENIE ARTYSTÓW I SYMPATYKÓW PIWNICY POD BARANAMI. Korzyść dla mnie była natychmiastowa, Prezes Stowarzyszenia obdarował mnie książką i dwiema płytami CD. Do kompletu miało być też zaproszenie na spektakl „Czy mnie jeszcze pamiętasz. Piosenki Marka Grechuty i Ewy Demarczyk”. 15 maja, w ramach obchodów 70-lecia istnienia „Piwnicy pod Baranami” ten program był wystawiony w Teatrze Roma. Z powodów zdrowotnych nie mogłam wziąć w nim udziału, czego bardzo żałuję.
W piwnicach pałacu „Pod Baranami”, Piotr Skrzynecki, Bronisław Chromy i Krzysztof Penderecki, założyli kabaret, który miał służyć krakowskim studentom. Pomimo trudności kabaret działa do dziś, a tworzyli dla niego i brali udział najwybitniejsi aktorzy, kompozytorzy i śpiewacy. O działalności napisano kilka książek, jedną z nich autorstwa Wacława Krupińskiego „Głowy piwniczne” dostałam w prezencie. Jest to drugie wydanie z roku 2016(pierwsze było w 2007).
![]() |
| Wydanie 2007 |
WACŁAW KRUPIŃSKI, to absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dziennikarz zajmujący się tematyką związaną z estradą, teatrem i literaturą. Debiutował na łamach dwutygodnika „Student”. Jest kierownikiem działu kultury „Dziennika Polskiego” oraz autorem 6 publikacji:
„Zbigniew Wodecki. Pszczoła, Bach i
skrzypce”.
„Zbigniew Wodecki. „Tak mi wyszło”(współautor Kamil Bałuch).
„Kulturałki czyli lustro. Felietony z „Dziennika Polskiego z lat
2000-2007”,
„Cytaty z młodości. Rozmowy Wacława Krupińskiego z ludźmi kultury”,

„Jan Kanty Osobny. Jan Kanty Pawluśkiewicz w rozmowie
z Wacławem Krupińskim” ,
„Moje woperowstąpienie. Rozmowy z Jadwigą Romańską”.
GŁOWY PIWNICZNE”-”legendarny kabaret
widziany i opisany przez artystów. Opowieść Wacława Krupińskiego,
powstała z jego rozmów z artystami Piwnicy, to barwna anegdotyczna,
miejscami bardzo osobista historia kabaretu – historia tworzących
go ludzi, ich wzajemnej relacji, przyjaźni, oczekiwań, a także
rozczarowań i pożegnań. Wzbogacona licznymi fotografiami,
rysunkami piwnicznych artystów, tekstami piosenek, skeczy oraz
monologów jest zaproszeniem do świata magicznych krakowskich
kabaretowych wieczorów.”
Książka zawiera opisy 25 osób, z których ja znam tylko 9 i to ze słyszenia, bo Ich wkład w kulturę PRL-u i lat 1989-2026 był ogromny. Rozdział „Między gazetą a filmem” poświęcony jest Zbigniewowi Preisnerowi, który w Piwnicy śpiewał „A to wszystko miało trwać najwyżej pięć lat, a może mniej”.
Dwie płyty CD, to „Pieśni i hymny Piwnicy pod Baranami”, zawierająca 14 utworów i „Piwnica pod Baranami świątecznie.”-zapis koncertu z 20 grudnia 2006 roku w Filharmonii Narodowej, na który złożyło się 16 utworów.
Książce i płytom poświęcę osobne posty, można więc ten dzisiejszy uznać za wstępniak do cyklu o kabarecie nad kabaretami.
Wczoraj oglądałam "Świętokrzyską Galę Kabaretową" we fragmentach. Uczciwie mówię, że nie wiedziałam czy płakać czy przełączyć. Występowało kilka kabaretów(Kabaret Skeczów Męczących, Kabaret Nowaki, Kabaret Moralnego Niepokoju, Kabaret Młodych Panów, Kabaret Smile, Kabaret K2), ale skecze żadnego z nich nie rozbawiły mnie tak prawdziwie. Nie wiem czy moja reakcja, to dowód na mój brak poczucia humoru czy potwierdzenie znanego powiedzenia "ciemny lud to kupi".
Tak to wydarzenie zapowiadały gazety
[Telemagazyn]: "Świętokrzyska Gala Kabaretowa to jeden z najważniejszych punktów Festiwalu Magiczne Zakończenie Wakacji 2026. W ostatni weekend sierpnia Amfiteatr Kadzielnia w Kielcach ponownie wypełni się tysiącami widzów, a na jednej scenie spotkają się artyści reprezentujący różne oblicza polskiego humoru – od inteligentnej satyry i celnych obserwacji rzeczywistości, przez humor obyczajowy, aż po brawurowe parodie i improwizację.
Nie zabraknie premierowych skeczów, zaskakujących sytuacji i żartów przygotowanych specjalnie na ten wyjątkowy wieczór."
[Echo dnia];" Publiczność Kadzielni bawiła się do późnego wieczoru.
Widzowie zgromadzeni w amfiteatrze i na terenie wokół niego przez cały wieczór reagowali śmiechem i gromkim aplauzem. Kolejne występy przyjmowane były entuzjastycznie, a artyści rozgrzali publiczność do czerwoności."
Czy ktoś z Was miał przyjemność gościć w "Piwnicy Pod Baranami"? A może pomimo tego, że telewizor, to nie jest Wasz ulubiony sprzęt domowy oglądaliście Galę?.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz