niedziela, 8 października 2023

OD SUMA DO TAMARYNY

 

   Inspiracją dla tego postu był teleturniej „Familiada”, który obok „Va banque” oglądam z przyjemnością, bo zawsze czegoś ciekawego można się dowiedzieć. W jednym z odcinków, w finale padło pytanie: ”coś z wąsami”. Okazało się, że najwięcej punktów uzyskała odpowiedź „sum”, ale żaden z pytanych nie odpowiedział w ten sposób.

Zaczynając od suma, wynotowałam wszystkie znajdujące się w „Słowniku języka polskiego” słowa. Niby nie są to wyrazy trudne, ale czy każdy potrafiłby podać ich właściwą definicję?



SUM-(Silurus),ryba drapieżna z rodziny o tej samej nazwie. O nagim ciele i płaskiej głowie, z dużym otworem gębowym i charakterystycznymi wąsami. Występuje w wielu gatunkach w mulistych, zarośnietych,  słodkich wodach Euroazji( w Polsce jeden gatunek).


SUMA

1.wynik dodawania.

2.zbior pewnej ilości rzeczy.

3.pewna ilość pieniędzy, kwota.

4.w kościele katolickim, główna, uroczysta msza śpiewana, z kazaniem, odprawiana w niedziele i święta.

SUMKA -zdrobnienie od wyrazu suma(zazwyczaj w zn. 2)

SUMOWAĆ dodawać, zliczać, podliczać



SUMAK 

1.zwany także suhakiem(Saiga tatarica),zwierzę z rodziny krętorogich, zaliczane do antylop. O żółtawoszarej sierści, dużej głowie, silnie wydętym nosie. Zamieszkuje w małych stadach stepy i półpustynie środkowej Azji i regionu podkaukaskiego.

2.rodzaj roślin należących do rodziny nanerczowatych. Obejmuje 54 gatunki, większość występuje w Ameryce Północnej, jeden rośnie w Himalajach, sześć w Azji wschodniej, jeden(sumak garbarski -Rhus coriaria)występuje w Azji południowo-zachodniej i w basenie Morza Śródziemnego).W Polsce uprawiany jest sumak octowy-Rhus typhina. Ze względu na wysoką zawartość tanin roślina wykorzystywana jest w garbarstwie. Szereg gatunków wykorzystywanych jest leczniczo i do wyrobu napojów. Pędy Rhus trilobata były wykorzystywane w pleciątkarstwie.(definicja została zaczerpnięta z internetu).



SUMATOR -(w cybernetyce), urządzenie w części centralnej maszyny cyfrowej, przeznaczone do wykonywania operacji sumowania i odejmowania danych.

2.(pot.) podręczna biurowa maszyna do dodawania i odejmowania

SUMIENIE- właściwość psychiczna, zdolność pozwalająca odpowiednio ocenić własne postępowanie jako zgodne lub niezgodne z przyjętymi normami etycznymi; świadomość odpowiedzialności moralnej za swoje czyny, postępowanie.

SUMIENNOŚĆ- skrupulatne wywiązywanie się z podjętych obowiązków i zobowiązań; skrupulatność, rzetelność.

SUMIENNY- postępujący zgodnie z sumieniem, skrupulatnie wywiązujący się ze swoich obowiązków, zobowiązań; wykonywany dokładnie, solidnie, rzetelnie.

SUMPT- (przestarzale)nakład pieniężny, koszt, wydatek. Dziś tylko w wyrażeniu ”własnym sumptem” czyli na własny koszt, własnymi środkami.

W SUMIE- ujmując rzecz ogólnie, podsumowując; na ogół.

SUMARYCZNY- zawierający, podsumowujący ogół wiadomości o czymś; skrócony, ogólny.

SUMIASTY -”taki jak u suma” tylko w wyrażeniu: sumiaste wąsy; „długie bujne wąsy”.

tamaryna sumiasta


Miałabym kłopoty ze zdefiniowaniem SUMAKA, bo choć wyraz był mi znany, to nie opisałabym zwierzęcia, a o roślinie nie miałam pojęcia. Natomiast bardzo podoba mi się słowo SUMPT, chociaż dzisiaj rzadko używane i to raczej przez starsze pokolenia.




37 komentarzy:

  1. Też oglądam te programy. W ,,Familiadzie" czasem rozbrajają mnie najwyżej punktowane odpowiedzi. Jakimi drogami chodzą myśli ludzi. :)

    Dziękuję za uznanie dla recenzji.

    W sumie wiele z fikcyjnych założeń sprawdziło się już w rzeczywistości. Może i z tych opowiadań coś się ziści za jakiś czas.

    Pozdrawiam!
    https://mozaikarzeczywistosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zauważyłeś, dziwnymi drogami chodzą myśli ludzkie, więc nie wykluczone, że myśli autora też się spełnią.

      Usuń
    2. W sumie nic nie jest wykluczone. Ile było już zdarzeń czy odkryć niemożliwych wręcz, znanych z literatury, a dziś korzystamy z tego na co dzień.

      Akurat jeśli chodzi o fantastykę jaka powstaje teraz to większość jest raczej mroczna. Z czego to wynika to pewnie każdy może sobie dopowiedzieć i ocenić.

      Pozdrawiam!
      https://mozaikarzeczywistosci.blogspot.com/

      Usuń
    3. jakie czasy, taka literatura i to nie tylko fantastyczna.

      Usuń
    4. Pewnie tak może być. Jednak autorzy mogliby pisać nieco ,,jaśniejsze" dzieła. Bo za dużo mroku wokół nas.

      Dzięki za uznanie dla zdjęć i okolicy mojej. :) Najlepsze jest to, że mieszkając w poprzednim miejscu uważałem, że mam dużo zieleni, bo park czy Łazienki. A dziś widzę jak się myliłem.

      Pozdrawiam!
      https://mozaikarzeczywistosci.blogspot.com/

      Usuń
    5. Najważniejsze, to umieć przyznać się do błędnego myślenia(działania) i zacząć od nowa. Ukłony.

      Usuń
  2. Oj, sumak octowy to bardzo popularne u nas drzewo, wręcz uważane za agresywny chwast w drzewostanie. Jest jednak piękny. Podzielam zachwyt nad słowem "sumpt". Często słyszę o robieniu czegoś "własnym sumptem" ale nigdy nie zastanawiałam się skąd to słowo się bierze. Blogowanie kształci🤗
    Ps Logowanie z konta Google nie działa na wielu blogach i u Ciebie też😔

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U wielu blogerów mam kłopot z zalogowaniem się, niestety, a Oni myślą, że zapominam odwiedzać. Jak widać na przykładzie sumaka i chwasty mogą być piękne, a nie tylko szkodliwe. Ciekawie nazwała je Lena Sadowska "paprykowcami"(komentarz poniżej). Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. O sumaku zwierzaku wiedziałam, o rodzaju roślin nie.
    Termin "własnym sumptem" jest mi znany i rozumiany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słowo "sumak" kojarzyłam ze zwierzęciem, ale nie wiedziałam jak wygląda. Gdy byłam młodsza, wiele rzeczy chciałam robić własnym sumptem. Teraz zdaję się na fachowców, nie zawsze z właściwym skutkiem. Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Zazdroszczę tamarynie. Takie wąsy to nie byle co!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona być może chętnie oddałaby te wąsy za Twój intelekt i poczucie humoru. Czytuję wszystkie Twoje post, ale często nie wiem jak je skomentować. Może i mnie coś by się od Ciebie przydało? Ukłony.

      Usuń
  5. Witaj, Iwono.

    Suma kilkakrotnie miałam okazję podziwiać w naturze, tamaryny niestety - nie:)
    A za sumakami-drzewami nie przepadam, przechrzciłam je nawet na własny użytek na "paprykowce" :)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego "paprykowce"? Wędkowanie, też nie jest Ci obce? Uściski.

      Usuń
    2. Iwono, jestem dziewczyną znad Jezior, więc zdarzało mi się wędkować. Złowionym na wędkę sumem wprawdzie pochwalić się nie mogę, ale takim węgorzem czy szczupakiem - owszem:)
      A paprykowce z banalnego powodu - owocostany sumaka przypominają mi kształtem i barwą paprykę:)

      :)

      Usuń
    3. Od dawna wiedziałam, że jesteś kobietą wielu talentów. Ciekawe czego chciałabyś spróbować? Niestety nigdy nie widziałam drzewa-sumaka, dlatego nic nie wiem o jego owocostanie. Od dziś zapamiętam. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Ten post świadczy o Twojej kreatywności i chęci poznania. Wyszłaś od hasła w teleturnieju, a odszukałaś tyle ciekawostek. Tamaryna kojarzy mi się z kolorem bardziej, niż z małpką:-)
    jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje skojarzenie jest jak najbardziej słuszne, "Pulpa otrzymywana z owoców(tamaryndowca indyjskiego) jest używana do domowego farbowania odzieży, koców, kilimów, a także do przebarwiania jedwabiu z koloru niebieskiego na zielony i do wybielania liści palmowych, z których następnie wytwarza się liczne przedmioty codziennego użytku." Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Sumaki najcudniejsze są właśnie teraz, szybko przybierają jesienne barwy i są piękne po prostu, mają też dobrą energię, lubię pod nimi odpoczywać, jak Kochanowski pod lipą. :)
    Ciekawy post, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedni zachwycają się tymi drzewami, inni nie. Jeżeli jednak dają możliwość relaksu i dobrze na nas działają, to najważniejsze. Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Pozdrawiam

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Też lubię te teleturnieje, chociaż nie zawsze jest czas, aby je obejrzeć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś bardzo zapracowaną studentką i wolontariuszką, nie dziwota więc, że masz mało czasu na przyjemności. Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Uściski.

      Usuń
  10. Witaj szumem wiatru za oknem Iwonko
    Dawno juz tych programów nie oglądałam. A rzeczywiście trochę można się z nich dowiedzieć.
    Pozdrawiam nadzieją na powrót złotej Pani Jesieni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie tylko szumi, ale i pada. Pomimo wypicia kawy jestem senna i ociężała. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.

      Usuń
    2. Pozdrawiam słonecznym początkiem listopada. Mam nadzieję, że i u Ciebie słońce:)))

      Usuń
    3. U mnie pogoda w "kratkę", dlatego bóle reumatyczne trochę mnie męczą. Uściski.

      Usuń
  11. Tego typu poszukiwanie słów, słów synonimów i nowych znaczeń jest mi bliskie. W ogóle warto interesować się językiem...

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Nigdy go nie jadłam, więc trudno powiedzieć, czy by mi smakował aż tak bym go polubiła. Uściski.

      Usuń
  13. Sumaka też nie znałam ani roślinki, ani zwierzątka :). Ze słowem sumpt pierwszy raz się spotykam. Myślę, że na Twoim blogu można się dowiedzieć znacznie więcej niż z Familiady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komplement, ale ja ze wszelkich teleturniejów dowiaduję się tak dużo, że zaczynam się zastanawiać, co wiedziałam ale zapomniałam, a co jest dla mnie nowe. Dziękuję za komentarz i odwiedziny. Pozdrawiam Pracownię Kotołaka.

      Usuń
  14. Miałam odwrotnie - dobrze znałam sumaka-roślinę, za to nie słyszałam o sumaku-zwierzęciu.
    I, jak widzisz, Jestem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie cieszy Twoja obecność w sieci. Wybacz, za ociąganie się z odpowiedzią na maila. Uściski.

      Usuń
  15. W telewizji zawsze było mi bliżej do sztuki filmowej, niż do teleturniejów, może dlatego, że kiedy już się czegoś uczę, to kompleksowo i wyrywkowa słownikowa wiedza z wielu tematów może i robi wrażenie, ale niekoniecznie jest potrzebna do życia. A ja jestem bardzo praktyczną osobą. :)))
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam się za praktyczną, wolę wiedzę od fikcji, której w filmach jest dużo. Dziękuję za odwiedziny po dłuższej przerwie i komentarz. Pozdrawiam.

      Usuń