czwartek, 12 lutego 2026

O MIŁOŚCI


 
 Zanim z życzeniami z okazji Dnia zakochanych czyli walentynek dacie lub dostaniecie bukiet czerwonych róż, bombonierkę, maskotkę z symbolem serca lub kartkę. Przyjmijcie ode mnie "wiązankę" wierszy, stworzonych przez moje znajome blogerki. Niektórzy uważają, że poeci najpiękniej piszą o miłości. Dlaczego? Jak napisała Margerithes 24 lutego 2025 roku

poezja zawsze jest zapisem –
czasem cichym jak zbliżenie dłoni do pożaru,
czasem krzykiem, który wywraca język na lewą stronę,
pokazuje wnętrzności systemu, pęknięcia w ścianach.


są tacy, którzy piszą, żeby zagrzmiało,
żeby wyrwało bruk spod stóp,
żeby język miał ostre krawędzie
i ciął jak szkło w gardle.

są też ci, którzy piszą w półszeptach,
wplatają wiersze w ciszę,
żeby polityczna pamięć nie zmiotła ich, jak suche liście.
czy to skuteczne?

czy wiersz może coś zmienić?
może jest tylko światłem odbitym od rewolucji,
może iskierką na marginesie,

może ogniem, który kogoś obudzi.
ale na pewno nie jest cieniem.
nigdy nie była.






   Jedną z pierwszych, która zaczęła bywać na moim blogu była Jotka, autorka bloga Pani od biblioteki . Wielka miłośniczka podróży dalekich i bliskich. Uwielbia odkrywać wszelkiego rodzaju ciekawostki i je opisywać lub fotografować. Pasjonatka art journala. Z Jej zakładki „Wiersze” wybrałam:


Bliskość

Daj mi rękę

niech jej ciepło

do serca głęboko przenika.

Daj mi usta

niech ich smak

znów zmysły moje rozpali.

Zwróć swe oczy

na chwilową niepewność

mojego oblicza.

Daj mi siebie -

nasze ciała wszak tęsknią

za sobą z dali


Bo bez niej nie ma dobrej miłości. Drugi wiersz


Przytul do serca


Przytul do serca

smutki

niech się w cieple

Twej dobroci

ogrzeją.


Przytul do serca

zwątpienie

niech się karmi

Twą niesłabnącą

nadzieją.


Przytul do serca

pośpiech

niech lenistwem

się błogim

nasyci.


Przytul do serca

marzenia,

podsłuchaj

najskrytsze swe

myśli.


Przytul do serca

bliźniego

uczuciom

daj wyraz

namiętny.


Przytul do serca

świat cały

niech się

dobrą energią

napełni.

   to prośba do nas wszystkich, bez tych elementów, nawet największa, najpiękniejsza miłość, pozostałaby tylko słowem.



    Parę lat temu pisząc post na walentynki, poprosiłam Frau Be, wtedy autorkę bloga „Zdaniem Frau Be”, a dziś SZPROTKI WE WŁOSACH POTARGAŁ WIATR... , żeby podarowała mi jakieś wiersze o miłości. W swoim dorobku ma dwa tomiki - "Katalog cnót niemodnych" i "36 wariatek". Miałam okazję, przeczytać kilka rozdziałów Jej powieści, ciekawe studium życia u schyłku PRL-u.  Przysłała sporo, a ja wybrałam:


Najpiękniejszy wiersz

Chcę Ci dać najpiękniejszy wiersz

o Tobie, o mnie, o nas...

lecz przecież Ty wszystko już wiesz,

co jeszcze mogę ponad?

* * *


Za oknem góry i ptaków śpiew,

z tej strony ja – taka mała!

Patrzę na Ciebie i drżę cała,

więc Ty... Po prostu – Ty przytul mnie!

* * *


Ofiaruję Ci dziś tak niewiele, tak mało...

tylko moją wdzięczność, tylko moje serce,

tylko moją duszę, tylko moje ciało,

tylko siebie całą – nic więcej.


Oddaję Ci wszystko, czym jestem i co mam,

składam swoje życie w Twoje ręce,

byś uczynił z nim to, co zechcesz Ty sam

i ufam Ci – czy można więcej?


Dzień dobry


Leniwe słońce, zaspane, zamglone

wstaje powoli nad moim miastem.

Otula ciepłym, porannym blaskiem

aleje parków i ulice uśpione.


Budzi do życia drzewa zielone,

kasztanów liście pięciopalczaste,

przegania z nieba obłoki pierzaste,

przegląda się w oknach i patrzy w mą stronę.


Powracam z wolna z sennego marzenia,

uśmiecham się tęsknie do światła na ścianie,

które radością świat opromienia


i zanim jeszcze dnia pełnia nastanie,

myśli szczęśliwe w słowa zamieniam:

Dzień dobry... Dzień dobry, Kochanie!

(Frau Be)

                                              

   Życie ma to do siebie, że nie wszystkie dni są w nim dobre, chociaż zaczynamy je powitaniem. Starajmy się kochać nie tylko 14 lutego, a zacznijmy od siebie, bo Rossmann proponuje by 13 lutego był Dniem kochania siebie- "Kocham cię, powiedz także sobie".  Kiedy tę reklamę zobaczyłam pierwszy raz, drażniła mnie. Jednak kilka dni temu odwiedził mnie 42 letni kolega syna. Chciał wiedzieć jak sobie radzę. Kiedy mówił o sobie, widziałam młodego człowieka, zakompleksionego i myślącego o sobie jak najgorzej. Przeraziło mnie to i wtedy zrozumiałam, że wśród nas może być wielu takich, którym dzień pokochania siebie jest bardzo potrzebny. 


             

   Autorka bloga https://venapoetica.blogspot.com/, jest propagatorką współczesnej poezji polskiej i współzałożycielką "Babińca literackiego".

Wiersz Joanny Idzikowskiej-Kęsik „Pilnie poszukiwana” zdał mi się właściwy. 

Pilnie poszukiwana

szukam Miłości 
gdzie ona się podziała 

brudna Rumunka siedzi na betonie 
i udaje że usypia dziecko 
gdyby je kochała - myślę 
nie siedziałaby z nim na mrozie 
podchodzę jednak i wyciągam portfel 
dzieckiem jest stara plastikowa lalka 
kobieta uśmiecha się do mnie bezzębnie 

szukam Miłości 


naszprycowany narkoman wyniszczony przez hiv
 zbiera na prochy 
kupuję bułkę nie dam mu pieniędzy 

szukam Miłości 

gruba lesbijka podrywa mnie w barze 
skoro jesteś kobietą 
dlaczego wyglądasz jak facet - pytam 
bo lubię - odpowiada 

a ja uparcie wciąż szukam Miłości 

umalowana prześliczna kobieta 
prowadzi dziecko co ma skośne oczy 
dziecko sepleni 
nie mów do mnie mamo 
słyszę syk kobiety a potem płacz dziecka 

i gdzie jest ta Miłość 
siła napędowa całego kosmosu 

znalazłam ją 
znalazłam Miłość 

w tej sprytnej Rumunce 
chorym narkomanie 
grubej lesbijce 

nieudolnej mamie 

każdy ma prawo 
do własnej interpretacji
 Miłości 

JoAnna Idzikowska - Kęsik, Jelenia Góra 1997

a utwór poniższy, to piękne wyznanie i opisanie zarazem uczucia, którego pragniemy


czy wiesz

że istnieją godziny
znaczące więcej niż życie
takie o których ludzie
mówią po prostu
szczęście

chwile przemykające
drastycznie jak okamgnienie
te co zostają w sercu
na teraz i na potem

czy wiesz że są pocałunki
zostawiające ślady
jak zanurzone w tuszu
trudnym do usunięcia
pieczątki na pamięci

wiesz że istnieje miłość
niespodziewana szczera
taka która na zawsze
odwraca bieg wydarzeń

nie wiem czy wiesz
jak boli tęsknota
za zapachem

ulotność dotykalna
i żal niewysłowiony
że to co nas spotyka

przypadkiem ukradnie
czas

JoAnna Idzikowska-Kęsik 19.II.17






    Lena Sadowska, to mistrzyni opisywania w kilku wersach kolorów tęczy, śpiewu ptaków, szumu traw i oglądanych krajobrazów. Z Jej przebogatego dorobku poetyckiego wybrałam wiersze:

upiekłam dziś


twój ulubiony placek z wiśniami
potem czekałam a dmitrij
chworostowski śpiewał
słuczajnyj wals
wypaliły się świece
wino zmętniało czy może
tylko półzmierzch nas spowił

nie miniemy
tak jak pozostał ten poranek
w nas
kiedy starłeś kroplę czereśni
z moich ust a jeśli nawet
to na chwilę tylko
przecież
położymy się cieniem
na zagubionych szpargałach
ja tu ty tam wyrysowani istoty
rozdzielone
bo do jednej spóźnia się
zaproszenie

Lena Sadowska(wiersze - strzępki myśli z dnia 12 marca 2019 roku)

powiedział

znikam
gdy wplatasz się miękko
w moją przezwykłość
a ja brnę
w ciebie bez opamiętania
aż wsiąknę

Lena Sadowska(wiersz z 11 listopada 2016)

bez ciebie

jestem bura
wklęsam w nijakość
sypiam pijam jadam
bez przekonania

Lena Sadowska(16 stycznia 2018 wiersze w oszukiwaniu straconego czasu)

   Kiedy pod koniec lat 80-tych walentynki zawitały do Polski, nie łączyłam ich z żadnymi wcześniejszymi świętami. Tak jak większość uważałam je za napływową z USA nowość. Do tego czasu zdążyłam przeżyć już kilka miłosnych uniesień. Od mężczyzn nie dostawałam kwiatów i bombonierek. W roku 1984 wraz z urodzeniem syna, moja miłość miała tylko jedną twarz. Swoje doświadczenia z poszukiwania miłości zamknęłam w utworach:


KOCHANKOWIE

Pierwszy księdzem chciał być -

poznałam miłość platoniczną.

Drugi zdjęcie mi dał -

z napisem „semper idem”,

przebolałam miłość wzgardzoną.

Inni mówili „kocham”

przeżyłam gorycz porzucenia.

I tak upłynęło życie,

w którym kochałam

miłości nie zaznając.


KSIĘŻNICZKA

Obiecywałeś miłość

wierzyłam.

Zdradziłeś i odszedłeś

rozpaczałam.

Miałam być księżniczką

na ziarenku grochu.

Stałam się pośmiewiskiem

dla obłudnego motłochu.


   Rozpoczęłam post cytatem Margerithes, pozwólcie, że i Jej utworem zakończę. Wszystkim z okazji Dnia zakochanych życzę, by znaleźli miłość, bo jej szukamy, za nią tęsknimy i oby zawsze miała w sobie...

urok

Jestem kobietą. Usta i oczy
drżą w wilgotnym wzruszeniu.
Włosy wciąż lśnią – zobacz,
skóra napięta snem, aksamitny oddech.
Tak, jestem kobietą, eteryczną brunetką.

Kapusta kiszona z miodem od rana,
okna szeroko otwarte – ćwiczę głos,
nie tracę kontroli.
Moja bujna piękność łagodna, lecz niepokojąca,
kładzie się cieniem na owłosione ciało
zdobywcy egzotycznych trofeów.

Dla kaprysu, bez protestu
daję się prowadzić za rękę,
wdychając twoją młodość
.

(Margerithes)(dowcip) 09.01.09





1 komentarz:

  1. Dużo tych wierszy o miłości zdołałaś tutaj zamieścić.
    Myślę, że każdy pragnie miłości, nawet gdy nie potrafi ubrać jej w słowa.
    pozdrawiam serdecznie Aisab/Basia

    OdpowiedzUsuń