Kuchnia wielkości 1 m na 1,5 m, nie jest pomieszczeniem przyjaznym dla osoby na wózku, o czym przekonuję się każdego dnia. Co rusz zdarza mi się strącić garnek lub patelnię z kuchenki. Jeżeli znajdują się w nich potrawy, i to gorące, zazwyczaj lądują na moich kolanach. Spadające z szafki talerze,szklanki lub kubki skutecznie pomniejszały ilość naczyń będących w użytkowaniu. Parę miesięcy temu zahaczyłam ręką o sznur od sanwicha i już nie robię ulubionych kanapek. Miesiąc temu na podłodze znalazł się czajnik elektryczny. W sklepach są różne ich modele, jednak chcę najprostszy, a co za tym idzie najtańszy. Po co mi taki, który zmienia barwę wraz ze wzrostem temperatury, ważne żeby sam się wyłączył, gdy woda będzie zagotowana. Ta idea przyświecała mojej matce,kiedy kupiła mi pierwszy taki czajnik. Wcześniej używałam czajnika z gwizdkiem, ale pewnego razu nie usłyszałam sygnału, czajnik się spalił zanim sobie przypomniałam, że wstawiłam wodę. Do wczoraj gotowałam wodę w garnku, ale jest to bardzo uciążliwe i często parzyłam się wrzątkiem, gdy próbowałam zrobić sobie kawę lub herbatę.
Sprawa czajnika podsunęła mi pomysł na post. Kilka osób już pisało na ten temat, ale może nie wszyscy czytali tamte notki. Podobno słowo czajnik wywodzi się z języka rosyjskiego чай, czyli herbata. Dawniej bowiem tak nazywano naczynie do jej parzenia, a nie do gotowania wody.Możemy o tym przeczytać na stronie http://www.herbata.info/czajnik/. „Pierwsze czajniki zaczęto wytwarzać w XVI wieku w Chinach. Na przestrzeni wieków zmienił się wygląd i materiał, z którego je wykonano. Była to porcelana, kamionka, metal, szkło, a nawet kamień. Za jedne z najlepszych czajników uważa się wyroby z chińskiej glinki z prowincji Yixing. Do ich produkcji używa się gliny zawierającej m.in. duże ilości tlenków żelaza, dzięki którym przybierają one barwy od żółtych i czerwonopomarańczowych po ciemnobrązowe wpadające w czerń. Budowa i materiał, z jakiego są wykonane, idealnie nadają się do parzenia herbacianych liści. Niewielkie, o porowatych ściankach rozgrzewają się powoli i długo utrzymują ciepło napoju, latem zabezpieczając przed zepsuciem. O czajniki należy dbać w specjalny sposób, m.in. chronić przed zapachami, nie myć przy użyciu detergentów. Czajnik używany regularnie przez wiele lat, pokrywa się patyną herbacianą, staje się bardziej gładki i błyszczący.”Obecnie czajnik służy do gotowania wody, a nie do zaparzania herbaty, bo do tego używane są zazwyczaj ceramiczne(porcelanowe lub fajansowe), szklane czajniczki lub dzbanki. Coraz częściej czajniki z gwizdkiem zastępowane są przez czajniki elektryczne. Pierwszy czajnik elektryczny powstał w 1891 roku i został wyprodukowany przez firmę Carpenter Electric Company of.St. Paul z Minnesoty, a jego autorem był Charles Carpenter. Zbudowany był z dwóch części: górnej miedzianej i dolnej wyposażonej w spiralę grzewczą w oddzielnej podstawce. Woda nie miała kontaktu z przewodami i podgrzewała się bardzo wolno. Dopiero w roku 1923 Arthur Large wewnątrz miedzianej rurki umieścił izolowane przewody elektryczne. Spowodowało to, że rurka bezpośrednio stykała się z wodą w czajniku i szybciej ją podgrzewała. Obecnie czajniki działają bardzo szybko, jednak jest to efektem pobierania bardzo dużej mocy-od 2000 do 3000 W. Co ciekawe, znane nam obecnie czajniki z plastiku zaczęto produkować dopiero pod koniec lat 70-tych.” (http://www.scandinavianhouse.pl/kto-wynalazl-czajnik-poznaj-historie-urzadzenia-bez-ktorego-sie-nie-obejdziesz/).
Moja siostra 30 lat temu gościła na Litwie. Stamtąd przywiozła samowar. Pomimo, że jest to przedmiot sporych rozmiarów, to nawet jak stoi na półce nieużywany,to wygląda dystyngowanie i urokliwie.Na temat tego urządzenia, wikipedia pisze tak:
Samowar(ros.самовар) –urządzenie do przygotowywania herbaty, charakterystyczne szczególnie dla Rosji i Iranu. Klasyczna konstrukcja składa się ze zbiornika na wodę, przez który przechodzi pionowo rura na węgiel drzewny, z rusztem u dołu. W dolnej części zbiornika samowara znajduje się kranik do spuszczania wody, a u góry miejsce na czajniczek na esencję. Znane w świecie wytwórnie samowarów znajdują się w Tule, Moskwie i Petersburgu. Współczesne samowary zamiast podgrzewania wody węglem drzewnym wykorzystują do tego celu grzałki elektryczne.
Na facebooku można znaleźć stronę (www.facebook.com/bajkizsamowara), której autorka pięknie napisała : „ Samowar to coś więcej niż urządzenie, niż ozdobny czajnik- to tradycja, nasza przeszłość, nasze matki i dzieciństwo, wartości które dziadkowie przekazywali. Samowar, to gorące serce, wokół którego zbierają się domownicy. To symbol.” W to miejsce warto zajrzeć, bo autorka na zdjęciach dokumentuje swoje fantastyczne wypieki, jakże pasujące do napoju z samowara.
Nie tylko ci, którzy są amatorami herbaty, wiedzą, że czajnik zwany także imbrykiem potrafi skłonić do snucia wspaniałych opowieści lub stać się ich bohaterem. Oto przykłady jak w literaturze widziany jest czajniczek:
Hans Christian Andersen „Imbryk”
„Pan czajniczek”
Etsuko
Vatanabe „Czajniczek"
„Bianka rusza na pierwszą samodzielną wyprawę- Mama poprosiła ją o zakup czajniczka do herbaty. Ale nie będzie to zwyczajny wypad typu: „po bułki do Biedry”- dziać się będą bowiem rzeczy absolutnie niezwyczajne...”
Autorka bloga http://zbajkaprzezswiat.blogspot.com zamieściła cudowną japońską bajkę „Czarodziejski imbryczek”, którą polecam nie tylko dla dzieci.
Jestem bardziej amatorką kawy niż herbaty, ale czasami pijam Earl Gray. W młodości mniej pijałam kawy, za to uwielbiałam zaparzane w szklance herbaty granulowane. Ponieważ do przyrządzenia i jednego i drugiego napoju czajnik jest niezbędny, stąd te rozważania.
Wczoraj moja synowa kupiła mi taki czajnik. Włączałam go zaledwie trzy razy, więc poza tym, że w czasie grzania wody świeci na niebiesko, nic więcej powiedzieć nie mogę.
*wszystkie ilustracje zaczerpnięte z Google-Grafika





















